Przemysł i przemyślność
Najlepsze firmy województw śląskiego i opolskiego uhonorowaliśmy Skrzydłami Biznesu na spotkaniu w Katowicach
Wielki przemysł wielkim przemysłem - a tego oczywiście na Śląsku i w Zagłębiu Dąbrowskim nie brakuje - ale przedsiębiorczość polega nie tylko na znajdowaniu kontrahentów wśród większych od siebie czy byciu poddostawcą. To główny wniosek, jaki nasuwa się przy analizie wyników naszego rankingu w województwach śląskim i opolskim. Już samo ich porównanie - Opolszczyzna jest nieporównywalnie mniej uprzemysłowiona niż województwo śląskie - wskazuje, że liczy się pomysł i dostosowanie do warunków. Działalność może polegać na wysoko wyspecjalizowanej produkcji czy nietypowych usługach na mniejszą skalę lub na znalezieniu rynku, który będzie istniał zawsze, niezależnie od koniunktury w przemyśle. Przedstawiciele tego drugiego typu myślenia - jak choćby Eko-Wtór, AG Trading, Login, Labtar i wiele innych - radzą sobie na rynku znakomicie. Do grupy tych usług należą m.in. rozwijające się nowe technologie, oczyszczanie miast, stacje paliw i firmy, które je świadczą, będą miały popyt bez względu na stan światowych finansów i problemów lokalnej gospodarki.
Wśród firm zalążkowych wygrały Tubus Poland z Cieszyna i Wiremet z Murowa. Najlepszymi mikrofirmami okazały się sosnowiecki Tejosiprem i Mall Polska z Krapkowic. W gronie małych firm pierwsze miejsca w swoich województwach zajęły Eko-Wtór z Wilamowic i Przedsiębiorstwo Robót Inżynieryjnych Eko Bud Instal z Reńskiej Wsi (woj. opolskie). Najlepsze spośród średnich przedsiębiorstw okazały się Energomontaż Chorzów i Izostal (Zawadzkie). Wszystkim gratulujemy znakomitej kondycji finansowej, życzymy zdobywania coraz większego udziału w rynkach i rzetelności w prowadzeniu biznesu.
@RY1@i02/2011/213/i02.2011.213.200000100.805.jpg@RY2@
Fot. Wojciech Górski
Laureaci rankingu Skrzydła Biznesu z województw śląskiego i opolskiego
MWW
@RY1@i02/2011/213/i02.2011.213.200000100.806.jpg@RY2@
Stanisław Koczot, zastępca szefa działu biznes "DGP"
Biznes w Polsce radzi sobie całkiem nieźle, nawet jeżeli na rynku robi się gorąco. Nasze firmy nauczyły się funkcjonować zarówno w warunkach dobrej koniunktury, jak i w czasach, kiedy nie wiadomo, co zdarzy się jutro.
Takie niepewne czasy najprawdopodobniej właśnie nadchodzą, chociaż tak naprawdę nikt nie wie, w jakim stopniu dotkną one naszych przedsiębiorców. Polska jak na razie była odporna na światowy kryzys, ale czy i tym razem będzie podobnie? Zdrowe polskie banki to za mało, by mieć gwarancję, że uda się uniknąć kłopotów, zwłaszcza że tak naprawdę przychodzą one z Zachodu, a na to nie mamy lekarstwa.
Nie jest to jednak powód, by bezradnie rozkładać ręce. Nawet jeżeli nie wszystko zależy od nas, to wiele spraw można zmienić na naszym podwórku.
Co szkodzi uprościć przepisy, ułatwić zakładanie firm, uczynić rynek pracy bardziej elastycznym? Te administracyjne decyzje nie zależą od koniunktury, ale od woli decydentów, którzy zechcą - albo nie - ułatwić funkcjonowanie polskiego biznesu. Elastyczne przepisy i mniejsza biurokracja to większa gwarancja, że ewentualny kryzys nie zrujnuje naszej gospodarki.
Do zmieniającej się koniunktury przystosowują się banki przygotowujące oferty dla biznesu, zmienia się także podejście handlowe światowych korporacji, dla których największym rynkiem zbytu są polskie przedsiębiorstwa. Rynek nigdy nie stoi w miejscu. Wszelkie gospodarcze burze być może uda się przetrwać nie tylko dzięki zapobiegliwości właścicieli firm, ale również umiejętnemu dostosowaniu się do ich potrzeb tych wszystkich instytucji, które pracują na ich sukces: od banków i producentów oprogramowania po administrację.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu