Dziennik Gazeta Prawana logo

Gastronomia szybko rozkręca rozwój usług franczyzowych

27 czerwca 2018

Franczyza w branży handlowej powoli zbliża się do poziomu nasycenia. Największych wzrostów zarówno pod względem nowych sieci, jak i franczyzobiorców należy w związku z tym oczekiwać w sektorze usług.

W ciągu ostatnich pięciu lat liczba sieci w branży usługowej zwiększyła się ze 177 do 279. Jeszcze bardziej ten wzrost jest odczuwalny po stronie liczby franczyzobiorców. Od 2005 r. powstało blisko 2,9 tys. punktów na licencji sieci usługowych. Dziś działa ich przeszło 7,3 tys. Zdaniem ekspertów dotychczasowa dynamika wzrostu powinna zostać utrzymana w kolejnych latach.

- Na Zachodzie sektor usług odpowiada za 70 proc. biznesu we franczyzie. W Polsce jest to mniej niż połowa. Oznacza to, że nasz kraj będzie zbliżał się pod tym względem do innych w Europie - zauważa Adam Wroczyński, ekspert z Akademii Rozwoju Systemów Sieciowych.

Głównie za sprawą gastronomii, która skutecznie opiera się obserwowanemu spowolnieniu gospodarczemu w Polsce, czym przyciąga inwestorów. Do lokowania pieniędzy w tym sektorze zachęcają też dobre perspektywy na przyszłość. Według badań Euromonitor International, w tym roku rynek gastronomiczny odnotuje wzrost do blisko 7,0 mld euro. W 2012 r. jego wartość ma już sięgnąć 7,4 mld euro, w 2015 r. - 8,6 mld euro.

To przekłada się na zyski, które w gastronomi można osiągnąć już po kilku miesiącach.

- Koszt inwestycji w przypadku naszej sieci wynosi średnio 42 tys. zł. Pierwszy zarobek pojawia się już po 3-6 miesiącach - tłumaczy Wojciech Goduński, właściciel PPHU Wojtek rozwijającego sieci Biesiadowo i Crazy Piramid Pizza.

Co więcej, szybki zwrot kapitału jest też możliwy w przypadku droższych konceptów, czyli takich, w które trzeba zainwestować 400 tys. zł i więcej.

- Istnieją przypadki uzyskania rentowności przez takie lokale w ciągu 12 miesięcy - mówi Adam Wroczyński z Akademii Rozwoju Systemów Sieciowych.

Takie szanse dają na przykład restauracje z jedzeniem na wagę, na które w Polsce zapanowała prawdziwa moda. Samoobsługowe restauracje są dobrze oceniane, bo stanowią najlepszą alternatywę dla fast foodów, których Polacy czują powoli przesyt, ale najchętniej je odwiedzają, bo szukają lokali gastronomicznych, które serwują szybkie i tanie posiłki.

- Mamy od 600 do 800 klientów dziennie. Każdy z nich przeciętnie wydaje 16 zł. Najlepsze nasze lokale dzięki temu zwróciły się zaledwie w rok - mówi Marzena Krupińska z sieci Multifood STP.

Według raportu "Trendy w zwyczajach żywieniowych Polaków" przygotowanego przez Ipsos, 81 proc. osób jedzących poza domem wybiera pizzerie. Na drugim miejscu z udziałem 74 proc. są fast foody, a na trzecim budki z zapiekankami i kebabami. Te ostatnie wybiera 73 proc. Polaków. Sushi bary są wymieniane dopiero na samym końcu. Posiłki jada w nich co czwarta osoba.

Dobre notowania pizzerii chcą wykorzystać sieci specjalizujące się w jej sprzedaży. W Telepizza Polska funkcjonuje ponad 120 lokali, z których jedynie 1/4 stanowią restauracje prowadzone przez osoby prywatne. Zgodnie z przyjętą strategią spółki, w najbliższym czasie ma się to zmienić.

- Położenie znacznie większego nacisku na rozwój poprzez system franczyzowy przyniesie firmie wiele korzyści. Po pierwsze lokale prowadzone przez franczyzobiorców wykazują dużo większy poziom zaangażowania w obsługę klienta przy równoczesnym optymalnym zarządzaniu kosztami. To bardzo ważny aspekt w obecnej sytuacji rynkowej, gdzie z jednej strony mamy wzrost kosztów podstawowych surowców a z drugiej konieczne są intensywne działania promocyjne. Po drugie rozwój poprzez franczyzę nie wymaga inwestycji kapitału własnego - tłumaczy Dariusz Bąk dyrektor generalny Telepizza Polska.

W usługach, poza gastronomią duża przyszłość ma też sektor doradztwa finansowego.

Ponieważ wkraczają one w coraz to nowe obszary życia i są coraz bardziej skomplikowane. Poprzez odsprzedaż licencji na tym rynku rozwijają się m.in. Credit House, specjalizujący się w kredytach hipotecznych, Leasing-Experts - leasing, Centrum Ubezpieczeń Komunikacyjnych - ubezpieczenia komunikacyjne, Star Finance - kredyty, leasingi, ubezpieczenia oraz płatności masowe.

Inwestycja w niewielką placówkę, w której będzie działał punkt, to wydatek rzędu kilkunastu tysięcy złotych. Na osiągnięcie rentowności trzeba poczekać kilka miesięcy. Dlatego warto posiadać dodatkowe środki na pokrycie bieżących kosztów działalności w początkowym okresie jej funkcjonowania.

@RY1@i02/2011/211/i02.2011.211.02200020c.101.jpg@RY2@

Największe sieci pizzerii w Polsce pod względem liczby placówek

Patrycja Otto

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.