Dziennik Gazeta Prawana logo

Franczyza w branży handlowej to sposób przetrwania na coraz trudniejszym i bardziej wymagającym rynku

27 czerwca 2018

Konsolidacja polskiego rynku spożywczego jest nieunikniona. W kraju działa około 150 tys. sklepów. Dla porównania w innych krajach Europy, o powierzchni porównywalnej z Polską funkcjonuje ich od dwóch do nawet trzech razy mniej.

Potrzebę jednoczenia się niezależnych handlowców w duże grupy zakupowe wymuszają też dyskonty, a zwłaszcza stosowana przez nie agresywna polityka cenowa.

- Niższe ceny w dyskontach w stosunku do małych sklepów i porównywalna jakość produktów powodują, że klienci coraz częściej je wybierają. W 2010 r. rozwój supermarketów wykluczył z rynku ponad 6 tys. sklepów osiedlowych. W sumie w ciągu ostatnich pięciu lat zamkniętych zostało 17,5 proc. małych sklepów - wylicza Michał Wiśniewski, dyrektor działu doradztwa we franczyzie w Profit System.

W związku z tym, jak wynika z tegorocznych badań przeprowadzonych przez Makro Cash & Carry, aż połowa niezrzeszonych sklepów spożywczych zastanawia się nad przyłączeniem do sieci franczyzowej. Handlowców kusi możliwość nabywania towarów po niższych cenach, co przekłada się na wyższą rentowność placówki, ale też pomoc, na jaką mogą liczyć w trakcie jej prowadzenia. Pierwszy z powodów jest ważny aż dla 24 proc. sklepów, a drugi dla 18 proc.

- Obroty w sklepie potrafią wzrosnąć o 20 proc. zaraz po wejściu do sieci - informuje Adam Wroczyński z Akademii Rozwoju Systemów Sieciowych.

Dlatego eksperci szacują, że w tym roku liczba franczyzodawców w branży spożywczej może wzrosnąć nawet o ponad 1800 osób. Na koniec 2010 r. na zasadzie licencji w kraju prowadzonych było ponad 16,3 tys. sklepów. To dwa razy więcej niż pięć lat temu, kiedy to było ich nieco ponad 8 tys.

Coraz większe zainteresowanie handlowców franszyzą zamierzają wykorzystać sieci, które w tej formie się rozwijają.

Żabka opracowała nawet nowy sposób wynagradzania dla tych właścicieli sklepów, którzy zgodzą się rozpocząć współpracę pod jedną z jej dwóch marek - Żabka i Freshmarket.

- Zamierzamy wynajmować sklepy od handlowców i płacić im za to wynagrodzenie w formie co miesiąc płaconego czynszu. Umowa będzie zawierana na 10 lat z możliwością jej przedłużenia na kolejny taki okres - mówi Jacek Roszyk, prezes Żabka Polska.

Zakończony przed kilkoma dniami pilotaż udowodnił, że chętnych na taką współpracę nie brakuje. Spośród stu przebadanych sklepów 40 proc. zadeklarowało jej nawiązanie. Kolejnych 20 proc. placówek jest na etapie podejmowania decyzji. Na przyszły rok firma zapowiada otwarcie 250 nowych Żabek i 100 Freshmarketów w 2012 r. Plany te nie obejmują sklepów, które dołączą się samodzielnie w zamian za czynsz.

Nową strategię rozwoju opracowała też sieć SPAR, licząca ponad 60 placówek. Do końca roku ma wzbogacić się o 25 sklepów. A od przyszłego roku chce otwierać jedną nową placówkę co tydzień.

- Jedną z kluczowych kwestii jest wybór lokalizacji. Ponieważ zależy nam na rentowności placówek, stawiamy na sklepy dobre, oferujące najwyższą jakość i dysponujące odpowiednią powierzchnią. Musimy mieć pewność, że lokalizacja przetrwa w konkurencyjnych warunkach. Chcemy też żeby właściciele wiedzieli jaki w przyszłości dzięki nam mogą wygenerować obrót na sklepie - tłumaczy Marzena Wilk, kierownik ds. rozwoju sieci SPAR.

Sieć Intermarche z kolei nie czekając, aż przyjdą chętni postanowiła sama

pozyskiwać partnerów do współpracy.

- Ostatnio w Warszawie zorganizowaliśmy spotkanie z inwestorami. Przyszło na nie 50 osób, z których kilkunastu zdecydowało się przystąpić do naszej sieci - informuje Bartłomiej Tarłowski z Grupy Muszkieterów, rozwijającej sklepy pod logo Intermarche i Bricomarche.

W tym roku spodziewany jest też przyrost w liczbie sieci franczyzowych specjalizujących się w branży spożywczej. Najgłośniej obecnie jest o ODIDO, której organizatorem jest Makro Cash&Carry. Firma postanowiła zorganizować ten projekt w ramach Programu Wsparcia i Doradztwa, który ma pomóc klientom z sektora handlu w umocnieniu swojej pozycji i poprawie konkurencyjności. Dlatego do sieci mogą przystępować zarówno właściciele małych, jak i większych sklepów z całej Polski. Za działanie w grupie, ODIDO nie pobiera żadnej opłaty. To zadziałało jak magnes, bo sieć rozwija się jak burza. Jest dopiero październik, a sieć już kończy realizację swojego planu przyjętego na ten rok, zakładającego uruchomienie 500 sklepów. Liczba podpisanych umów z właścicielami placówek wynosi bowiem 450.

@RY1@i02/2011/211/i02.2011.211.02200060j.101.jpg@RY2@

Liczba franczyzobiorców w branży spożywczej i przemysłowej

@RY1@i02/2011/211/i02.2011.211.02200060j.803.jpg@RY2@

Patrycja Otto

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.