Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Zrób czysty interes w galerii handlowej

2 lipca 2018

Usługi pralnicze są jednym z tych sektorów, które mogą zyskać na zbliżającym się boomie na rynku centrów handlowych, które podbijają coraz mniejsze miasta

Obecnie w kraju buduje się około 670 tys. mkw. powierzchni handlowych, które trafią na rynek w latach 2011 - 2013. Z najnowszego raportu międzynarodowej firmy doradczej Jones Lang LaSalle wynika, że po Rosji i Turcji Polska jest trzecim najdynamiczniej rozwijającym się rynkiem nieruchomości handlowych w Europie. Pojawiają się one coraz częściej w mniejszych miastach. Aż 60 proc. nowej powierzchni handlowej powstaje obecnie w miastach poniżej 200 tys. mieszkańców.

Każde centrum handlowe to również miejsce pod usługi, wśród których stałe miejsce mają pralnie. Te usytuowane na terenie galerii uchodzą za najbardziej rentowne. Wraz z rozwojem centrów handlowych sprzedaż przeniosła się bowiem z głównych ulic do galerii, przez co teraz to w nich panuje największe natężenie ruchu. A na tym najbardziej zależy pralniom, które wciąż są jednymi z droższych inwestycji na rynku. Jedynie wtedy bowiem są w stanie nie tylko odzyskać zainwestowany wkład pieniężny, lecz także wypracować zysk.

Coraz więcej centrów handlowych powstających w regionach jest gotowych nawiązać współpracę z lokalnymi przedsiębiorcami. Zarządcy są świadomi tego, że również tacy inwestorzy mogą z sukcesem poprowadzić biznes w galerii, ze względu na dobrą znajomość rynku, na którym działają. Tacy przedsiębiorcy mogą nawet spróbować swoich sił z własnym konceptem.

Nie znaczy to, że inni inwestorzy nie mają szansy na otworzenie pralni w galerii handlowej. Można to zrobić, zostając franczyzobiorcą i uruchamiając pralnię pod znanym już w kraju logo. Zanim jednak dojdzie do podpisania umowy z jedną z działających na rynku sieci, trzeba wiedzieć, że część z nich sama wynajmuje lokal, podnajmując go potem franczyzobiorcy za zgodą właściciela obiektu.

Tak działa sieć Panda, która przyznaje, że podpisała już kilka umów dotyczących najmu lokali w powstających obecnie galeriach. Minusem takiego rozwiązania jest to, że w razie upadku sieci przedsiębiorca zostaje nie tylko bez marki, lecz także bez lokalu. Uruchomienie biznesu pod innym logo jest więc niemożliwe.

Ale są też plusy. Pierwszym jest dobrze wybrana lokalizacja. Sieć, która działa na rynku od kilku lat, ma w tym zakresie duże doświadczenie. A to oznacza większą szansę na sukces. Poza tym w razie niepowodzenia działalności rozwiązujemy umowę tylko z franczyzodawcą. Wycofanie się z biznesu jest więc znacznie szybsze. Umowy z franczyzobiorcami zawierane są w tej branży na okres od 5 do nawet 10 lat.

Podejmując współpracę z Perfect Clean Ekologiczne Pralnie, franczyzobiorca sam wynajmuje lokal. Oczywiście może liczyć na wsparcie sieci, która nie tylko doradzi lokalizację, lecz także pomoże przy negocjowaniu warunków najmu.

Koszty zakupu pralni mogą dochodzić do nawet 1 mln zł. Cena zależy od obrotów i zysków, jakie osiąga przejmowany lokal, oraz od tego, jakim parkiem maszynowym dysponuje. Na przestrzeni ostatnich kilku lat koszty inwestycji w pralnie pod znanym logo nieco się jednak obniżyły. Jeszcze 4 - 5 lat temu trzeba było mieć minimum 0,5 mln zł, by rozpocząć działalność.

- W przypadku uruchamiania pralni od podstaw wciąż trzeba liczyć się z wydatkiem w naszej sieci na poziomie od 400 do 500 tys. zł. W sytuacji gdy franczyzobiorca nabywa działający zakład, wystarczy już nawet 50 tys. zł - tłumaczy Monika Prymelska, kierownik działu franczyzy w sieci Panda.

Z kolei w sieci Perfect Clean Ekologiczne Pralnie wydatki zaczynają się obecnie od 200 tys. zł. - Dopuszczamy wyposażanie placówek w urządzenia używane. Dzięki temu koszty uruchomienia pralni w naszej sieci stały się bardziej przystępne - wyjaśnia Bożena Tabor ze spółki Perfect Clean.

Obniżenie kosztów to również efekt znaczącego już rozwoju sieci w Polsce. Panda ma w sumie 46 punktów, Perfect Clean Ekologiczne Pralnie - 39, a 5aSec 116.

Przy wyborze sieci trzeba jeszcze sprawdzić, jakie opłaty dodatkowe przyjdzie nam zapłacić zarówno przed uruchomieniem punktu, jak i w trakcie jego prowadzenia. Dopiero wówczas znany będzie ostateczny koszt inwestycji. Sieć 5aSec wymaga na przykład oprócz 150 tys. zł na adaptację lokalu i 150 tys. zł na maszyny jeszcze 60 tys. zł na opłatę wstępną. Dodatkowo w trakcie trwania umowy pobiera opłatę franczyzową w wysokości 4 proc. od obrotu oraz marketingową wynoszącą 1 proc. od obrotu.

Na koniec trzeba dodać, że kryzys nie ominął tej branży. W czasie spowolnienia gospodarczego Polacy ograniczyli wydatki dodatkowe, do których zalicza się m.in. czyszczenie odzieży w pralni. To przełożyło się na zyskowność zakładów. Przed kryzysem zwrot z inwestycji następował średnio w dwa lata. Dziś trzeba na niego czekać około roku dłużej. Choć jak zauważa Monika Prymelska, wciąż istnieją lokalizacje, w których zwrot z inwestycji możliwy jest w krótkim czasie.

Zgadza się z tym Bożena Tabor, ale jak zaznacza, przyszłych franczyzobiorców informuje, że zyski przychodzą po 3 - 4 latach. Wpływ na to mają również zaostrzająca się konkurencja na rynku oraz liczne promocje, na które trzeba się godzić, by przyciągnąć klientów.

@RY1@i02/2011/199/i02.2011.199.130000100.801.jpg@RY2@

Rozwój franczyzy na rynku usług dla klientów indywidualnych

Patrycja Otto

patrycja.otto@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.