Normy ostrożnościowe zmuszą banki do zaciskania pasa
Banki w USA i UE muszą w najbliższych 5 latach podwoić zysk, by sprostać wymogom ostrożnościowym ustalonym przez Bank Rozliczeń Międzynarodowych (umowa Bazylea 3).
Nowe regulacje zakładają, że kapitał własny banków będzie musiał wynosić przynajmniej 6 proc. udzielonych kredytów. Mają one wejść w życie stopniowo w latach 2016 - 2019. Zdaniem agencji McKinsey amerykańskie i europejskie banki będą musiały znaleźć kwotę 350 mld dolarów. - To większe wyzwanie dla banków niż potencjalne straty spowodowane bankructwem Grecji - wskazuje prezes McKinsey Stefano Visalli.
Banki nie tylko będą musiały zwiększyć zyski, ale także ograniczyć do 2016 roku o 15 - 25 proc. koszty. Będą potrzebne radykalne kroki: ograniczenie sieci oddziałów, fuzje mniejszych banków, ograniczenie liczby pracowników w centrali.
W 2010 r. banki europejskie i amerykańskie osiągnęły 3,8 biliona dolarów dochodów. Jednak zdaniem analityków McKinsey z uwagi na wysokie koszty ich zyskowność była stosunkowo słaba. Aby sprostać wymogom porozumienia Bazylea 3, do 2015 roku będą musiały ograniczać koszty o 6 proc. rocznie.
Będą też musiały zwiększyć z 1/3 do połowy udział przychodów uzyskiwanych na rynkach wschodzących. Tylko tam można spodziewać się szybkiego wzrostu gospodarczego i zyskownych inwestycji.
- W nadchodzących 5 latach aż 60 proc. wzrostu obrotów europejskich i amerykańskich banków będzie musiało być wypracowanych w państwach spoza UE i USA - uważa Stefano Visalli.
Jędrzej Bielecki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu