Agencja S&P płaci za błędną degradację długu USA
Deven Sharma we wrześniu przestanie być prezesem Standard & Poor’s. Zmiana na czele największej agencji ratingowej świata nastąpiła trzy tygodnie po obniżeniu oceny USA, które zdaniem Departamentu Skarbu zostało przeprowadzone w wyniku kardynalnych błędów analitycznych.
- Sharma niewiele zrobił, aby poprawić wiarygodność agencji. Jego następca będzie musiał uratować pozycję firmy - uważa Joshua Rosner, ekspert nowojorskiej firmy analitycznej Graham Fisher & Co.
Największe zarzuty dotyczą decyzji z 5 sierpnia o obniżeniu z AAA do AA+ ratingu USA. S&P po raz pierwszy od rozpoczęcia działalności w 1860 r. zdecydowała się na taką degradację. Tłumaczyła, że to wynik sporu Republikanów i Demokratów, którzy nie zdołali uzgodnić wiarygodnego planu redukcji amerykańskiego długu. Jednak sekretarz skarbu Tim Geithner udowodnił, że prognoza S&P przeszacowuje zobowiązania USA za 10 lat aż o 2 bln dol. (agencja przyznała się do błędu), a dług USA w 2021 r. zamiast 93 proc. PKB będzie wynosił 85 proc. dochodu narodowego.
- S&P wykazał się porażającym brakiem wiedzy o podstawowych zasadach obliczania amerykańskiego długu i doszła do całkowicie mylnego wniosku - powiedział Geithner i wystąpił do prokuratury z wnioskiem o wszczęcie śledztwa w sprawie sposobu rewizji ratingu USA.
- Rating Ameryki nie tylko nie powinien być zdegradowany, ale wręcz podniesiony do poczwórnego "A" - uważa Warren Buffett, najsłynniejszy inwestor giełdowy świata.
Zdaniem laureata Nagrody Nobla z ekonomii Paula Krugmana agencje ratingowe konsekwentnie popełniały błąd, obniżając wycenę wiarygodności krajów i spółek, do których wciąż zaufanie zachowywał rynek.
Błędów za kadencji Sharmy, który kierował agencją od 2007 r., było dużo więcej. S&P potwierdziła najwyższy rating Islandii tuż przed ogłoszeniem bankructwa jej czołowych banków w październiku 2008 r. Agencja potwierdziła też ocenę AAA dla Lehman Brothers 12 września 2008 r., trzy dni przed bankructwem banku. Gwałtownie zdegradowała zaś do BBB Bear Stearns Co., ostrzegając przed jego upadkiem 14 marca 2008 r., na dwa dni przed przejęciem go przez JP Morgan.
Decyzja o obniżeniu oceny USA miała o wiele poważniejsze skutki. Spowodowała największy spadek na giełdach od szczytu kryzysu w 2009 r., powodując w ciągu tygodnia obniżenie kapitalizacji notowanych w Ameryce spółek łącznie o 7,6 bln dol.
Pozostałe dwie wielkie agencje ratingowe, Moody’s oraz Fitch, nie poszły śladem S&P, utrzymując na niezmienionym poziomie ocenę wiarygodności USA.
Na czele S&P ma teraz stanąć Douglas Peterson, dyrektor generalny Citibanku. Spółka ma nadzieję, że dzięki jego bliskim kontaktom z amerykańskimi władzami zdoła naprawić stosunki z Białym Domem.
To nie koniec zmian. Właściciel S&P, firma McGraw-Hill, ma zostać podzielona na dział zajmujący się analizami rynku i ten, który bezpośrednio przyznaje ratingi kredytowe. Udziałowcy liczą, że w ten sposób ewentualne przyszłe błędy w ocenie wiarygodności kredytowej nie wpłyną na cały biznes spółki.
Jędrzej Bielecki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu