Przemysł stalowy czekają reformy
Największy australijski producent stali BlueScope Steel wygasza sześć pieców hutniczych i zwalnia co najmniej tysiąc robotników. To wynik zapaści, w jakiej znalazła się cała branża. Spowolnienie gospodarcze spowodowało, że gwałtownie zmalały zamówienia na stal (zwłaszcza te składane przez Chiny). Na dodatek z powodu nadprodukcji spadły ceny surowca i jego sprzedaż stała się mało opłacalna.
- Musimy się przygotować do wielkich zmian, które czekają branżę hutniczą. A to, niestety, oznacza obecnie redukcję kosztów naszej działalności. Tylko w ten sposób będziemy mogli się przygotować do zmierzenia się z kryzysem produkcji - powiedział prezes BlueScope Steel Graham Kraehe. Firma poinformowała, że w roku fiskalnym kończącym się 30 czerwca zanotowała 1,05 mld dol. straty netto. Rok wcześniej zarobiła 126 mln dol.
To nie pierwszy hutniczy gigant z Australii, który ogłosił zwolnienia. W ubiegłym tygodniu koncern OneSteel zapowiedział redukcję co najmniej 400 etatów z powodu słabnącego zapotrzebowania na stal.
Kryzys, w jakim znalazły się największe firmy z antypodów, napędzające tamtejszą ekonomię, wywołują wśród ekonomistów coraz większe obawy o stan całej gospodarki. Stopa bezrobocia wzrosła już do 5,1 proc. - to największy poziom od listopada ubiegłego roku. Coraz wyraźniej widać także, że wzrost PKB staje się coraz słabszy.
oprac. pc
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu