Specjalne opcje dla firm startujących w przetargu
Deutsche Bank PBC wprowadził nowy rodzaj zabezpieczeń walutowych, skierowanych do firm ubiegających się o zamówienia publiczne.
Opcje walutowe dają prawo do kupna lub sprzedaży waluty po określonym kursie Ale dla firm, które biorą udział w przetargach wymagających np. zakupu sprzętu za granicą, zakup takiego instrumentu oznacza ryzyko. Jeśli nie zdobędą zamówienia, stracą pieniądze wydane na opcję.
Deutsche Bank proponuje firmom, aby zapłaciły część ceny opcji w chwili, kiedy startują w przetargu, i resztę, kiedy już wygrają rywalizację o kontrakt.
W chwili rozpoczęcia walki o kontrakt firma kupuje w Deutsche Banku tzw. opcję matkę. Jej cena zależy od sytuacji na rynku oraz kursu złotego i euro. Na przykład - gdyby przetarg rozpoczynał się w styczniu tego roku i firma chciała sobie zagwarantować zakup 600 tys. euro po 3,85 zł po dwóch miesiącach, czyli w marcu, zapłaciłaby za to 1 proc. tej kwoty, czyli ok. 23,1 tys. zł.
Po korzystnym rozstrzygnięciu przetargu w marcu firma mogłaby dopłacić resztę ceny opcji (Deutsche Bank nazywa to kupnem opcji córki), czyli 2,5 proc. sumy, a więc wydać kolejne 57,75 tys. zł. Wówczas bank sprzedałby jej owe 600 tys. euro po 3,85 zł.
- Wtedy firma zapłaciłaby za sprzęt 2 mln 310 tys. zł. To aż o 144 tys. zł mniej, niż jeśli kupiłaby go po kursie rzeczywistym z marca 2011 r. - wyjaśnia Tomasz Danelski z Deutsche Banku. W marcu kurs euro wyniósł już 4,09 zł.
Gdyby w tym czasie złoty się umocnił, przedsiębiorca nie musiałby płacić dodatkowych 2,5 proc. i po prostu kupiłby walutę na rynku. Wówczas straciłby tylko 1 proc. kontraktu. Tymczasem zwykle opcje walutowe kosztują więcej.
Magdalena A. Olczak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu