Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Katerbau trzyma w ręku finanse BRE Banku

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

ZANIM TRAFIŁA DO BRE, zajmowała się bankowością korporacyjną i inwestycyjną. Wczoraj razem z szefem BRE Banku Cezarym Stypułkowskim zaprezentowała dobre wyniki za II kwartał

Szefowa finansów BRE Banku, przenosząc się do Warszawy z Niemiec, nie mogła trafić na trudniejszy moment. Był początek września 2008 r., za kilkanaście dni miał upaść amerykański bank inwestycyjny Lehman Brothers. Rynki finansowe stały u progu kryzysu. Karin Katerbau wspomina, że zwróciła wtedy uwagę, jak bardzo Warszawa różni się od miasta, które widziała na początku lat 90., kiedy była tutaj po raz pierwszy.

We wrześniu 2008 r. miała tylko kilka tygodni na zbadanie sytuacji banku i przygotowanie wraz ze współpracownikami strategii na kryzys. Sytuacja była napięta, bo BRE Bank korzystał z finansowania od spółki matki, a niemiecki Commerzbank pod koniec 2008 r. musiał być dokapitalizowany przez państwo. Gdyby BRE Bank miał w tamtym czasie problemy z płynnością, trudno byłoby liczyć na silniejsze wsparcie od właściciela. Teraz wiadomo, że na skutek kryzysu nie upadł w Polsce żaden bank, ale jesienią 2008 r. nikt nie wiedział, co może się wydarzyć.

W ciągu trzech ostatnich lat udało się jej razem z zarządem wyprowadzić bank na prostą i dzięki temu już piąty kwartał z rzędu BRE poprawia wynik. A Katerbau jako wiceprezes od trzech lat trzyma w ryzach jego finanse.

Wcześniej nieraz udowadniała, że potrafi osiągać cel nawet w krańcowo trudnych warunkach. Kiedy zaczynała pracę w bankowości, musiała często udowadniać swoje kompetencje. - W Niemczech na początku lat 90. wiele przedsiębiorstw prowadziło tradycyjną politykę personalną - opowiada Katerbau. Wyjaśnia, że niewiele kobiet mogło wtedy pracować na wysokich stanowiskach kierowniczych, a w dużych przedsiębiorstwach młodzi ludzie mający wysoką zawodową pozycję stanowili raczej wyjątek od reguły.

- W wielu firmach awanse następowały powoli, krok po kroku, dlatego stanowiska dyrektorskie obsadzone były ludźmi, którym niewiele już brakowało do emerytury - mówi. Katerbau jako świeżo upieczona absolwentka zarządzania i ekonomii rozpoczęła pracę jako menedżer klienta korporacyjnego we francuskim banku Societe Generale. Wspomina, że często podczas spotkań biznesowych należała do grona najmłodszych.

- Pamiętam, że kiedy dostawałam jeden z pierwszych awansów, mój szef powiedział mi, że bierze na siebie ryzyko, dając szansę młodej osobie - mówi Katerbau.

Pracę dla Commerzbanku zaczęła w 1994 r. Najpierw zajmowała się dużymi międzynarodowymi korporacjami, które były klientami grupy na Węgrzech, a od 1996 r. robiła to samo już w centrali we Frankfurcie. - W przeciwieństwie do Niemiec w Budapeszcie nikogo nie dziwiło, że wysokie stanowisko w firmie zajmuje stosunkowo młoda kobieta - mówi Katerbau.

Później przez dwa lata pracowała w bankowości inwestycyjnej. Była jednak bardzo zafascynowana detaliczną bankowością internetową, która w Niemczech na początku ubiegłej dekady przeżywała rozkwit. I tak przeszła do Comdirect Bank AG, internetowego banku zależnego od Commerzbanku, gdzie w 2004 r. weszła w skład zarządu.

- Zawsze interesowało mnie, jak wygląda praca w różnych obszarach bankowości, dlatego gdy pojawiła się okazja, żeby się o tym przekonać, skorzystałam z niej - mówi Katerbau.

BRE Bank był dla niej kolejnym wyzwaniem.

W swojej karierze Karin Katerbau zajmowała różne stanowiska, od opiekuna dużych klientów korporacyjnych w Niemczech i na Węgrzech po wiceprezesa ds. finansów w polskim banku. Pytana o to, jak udawało jej się odnajdywać w tak różnych rolach i miejscach odpowiada, że to kwestia współpracy w zespole. Za każdym razem starała się dostosować reguły zarządzania pracownikami do sytuacji, w jakiej była spółka.

Katerbau mieszka na stałe w Warszawie, w wolnym czasie odwiedza rodzinę i przyjaciół w Niemczech. Pasjonuje się podróżami. Na jej celowniku są obecnie kraje arabskie i Afryka. Ale na pierwsze wakacje po przeprowadzce do Polski wybrała się nad Bałtyk.

@RY1@i02/2011/150/i02.2011.150.000.016a.001.jpg@RY2@

Fot. Artur Chmielewski

W ciągu ostatnich trzech lat Karin Katerbau udało się razem z zarządem wyprowadzić BRE Bank na prostą

Magdalena A. Olczak

magdalena.olczak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.