Montu będzie pierwszą wywiadownią na GPW
W przyszłym miesiącu na rynku NewConnect zadebiutuje spółka Montu, zajmująca się wywiadem gospodarczym.
Działająca od 2009 roku firma Montu przeprowadziła prywatną emisję akcji w maju. Udało się jej uplasować na rynku 30 tys. akcji i pozyskać ponad 400 tys. zł. Pieniądze zostały przeznaczone na budowę pionu sprzedaży, zatrudnienie nowych ludzi, zakup sprzętu i oprogramowania. Jeszcze w tym roku spółka zamierza rozszerzyć swoją działalność o usługi ochrony VIP-ów.
- Szukamy możliwości przejęcia działającej firmy zajmującej się konwojowaniem pieniędzy - mówi Klaudiusz Sytek, przewodniczący rady nadzorczej Montu.
Na razie rynek usług wywiadowni gospodarczych w Polsce jest płytki i słabo rozwinięty. Został opanowany przez dużych międzynarodowych graczy, takich jak Dun & Bradstreet czy Coface. Ponadto działają na nim prywatni detektywi prowadzący zwykle jednoosobowe firmy. - Szacujemy, że duzi gracze mają roczne przychody na poziomie 50 mln zł. Do tego trzeba doliczyć ok. 25 mln zł przychodów generowanych przez mniejsze firmy - wylicza przedstawiciel Montu. Jego zdaniem jednak zapotrzebowanie na usługi wywiadowni gospodarczych rośnie bardzo szybko, w tempie kilkunastu procent rocznie, i w najbliższych latach będzie się rozwijać w równie szybkim tempie.
Branży sprzyja kryzys, którego efektem jest większa w ostatnich latach liczba upadłości przedsiębiorstw. - To skłania właścicieli firm do uważniejszego przyglądania się kontrahentom i korzystania z naszych usług. Jednak to broń obosieczna, bo w kryzysie firmy mają niższe obroty, co skłania je do większej kontroli wydatków i ostrożnego wydawania pieniędzy - mówi Klaudiusz Sytek.
Obecnie z usług firm wywiadowczych korzystają przede wszystkim instytucje finansowe i duże przedsiębiorstwa. Te pierwsze sprawdzają zwykle faktyczną sytuację firm ubiegających się o kredyty. Z kolei duże przedsiębiorstwa sprawdzają kontrahentów przed udzieleniem im kredytu kupieckiego. Mniejsze przedsiębiorstwa na usługi wywiadowni gospodarczych decydują się dużo rzadziej. - Moim zdaniem to błąd, bo o wiele tańszym rozwiązaniem jest zapobieganie problemom i sprawdzenie kontrahenta, zanim ten okaże się niewypłacalny, i ściągnięcie płatności za zaległe faktury będzie już niemożliwe - dodaje Klaudiusz Sytek. Najtańsza usługa wywiadowni gospodarczej to koszt około 200 zł. Za tę kwotę przedsiębiorca może m.in. potwierdzić zgodność z prawdą podanych przez kontrahenta danych rejestrowych firmy, otrzymać zdjęcia jej siedziby czy poznać niektóre dane finansowe.
Jacek Uryniuk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu