Z pomocą PARP łatwiej będzie uzyskać granty
Debata "DGP" Przedsiębiorcy mogą dostać od 35 do 75 tys. zł jako zwrot kosztów aplikowania i związanych z tym różnego rodzaju wydatków pośrednich, takich jak np. badań czy wyjazdów za granicę. Katalog wydatków, które mogą zostać zrefundowane, jest bardzo szeroki. Uruchomiony przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości program ma ułatwić małym i średnim przedsiębiorcom starania o pieniądze z programów ramowych Unii Europejskiej przeznaczonych głównie na wsparcie badań naukowych i innowacyjności
W poniedziałek 27 czerwca w redakcji "Dziennika Gazety Prawnej" odbyła się debata na temat nowych możliwości wsparcia dla małych i średnich firm. Brali w niej udział: Bożena Lublińska-Kasprzak, prezes Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, Andrzej Siemaszko, dyrektor Krajowego Punktu Kontaktowego Programów Badawczych UE, Rafał Rowiński z Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej oraz Jacek Błahut, dyrektor w firmie OPTeam. Moderatorem debaty był dziennikarz "DGP" Mariusz Gawrychowski.
Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości przygotowała program wsparcia dla małych i średnich firm, które będą chciały się ubiegać o międzynarodowe granty na działania innowacyjne. Na czym ten program polega?
Dziś (w poniedziałek, 27 czerwca - red.) ogłosiliśmy start naszej nowej inicjatywy polegającej na wsparciu dla małych i średnich firm - program "Wsparcie na uzyskanie grantów". Nasza inicjatywa wychodzi naprzeciw przedsiębiorcom, którzy chcą ubiegać się o pomoc np. z programów ramowych Komisji Europejskiej. Będą oni mogli uzyskać dofinansowanie na udział w takich programach. Chodzi m.in. o zwrot kosztów aplikowania o granty i związanych z tym różnego rodzaju wydatków pośrednich takich, jak np. badań czy wyjazdów za granicę. Katalog wydatków, które mogą zostać zrefundowane, jest bardzo szeroki. W ten sposób przedsiębiorcy mogą uzyskać od 35 do 75 tys. zł.
Wnioski mogą składać zarówno przedsiębiorcy, którzy są partnerami w większych zespołach, jak i koordynatorzy takich konsorcjów. Trzeba bowiem pamiętać, że w odróżnieniu od funduszy strukturalnych, które m.in. wdraża PARP i w których firmy najczęściej starają się o środki samodzielnie, programy ramowe wymagają od przedsiębiorców tworzenia większych, międzynarodowych konsorcjów. Cały budżet programu, który został zaplanowany przez Ministerstwo Gospodarki do 2014 roku, wynosi 8 mln zł. W tym roku startujemy z pilotażem. Wnioski o dofinansowanie będzie można składać do końca sierpnia. Na naszej stronie internetowej można znaleźć dodatkowe informacje oraz wzory dokumentacji.
Z naszego punktu widzenia jest to ważna inicjatywa, bo polscy przedsiębiorcy potrzebują bodźca, który zachęci ich do działań innowacyjnych, prowadzenia badań naukowych i udziału w międzynarodowych programach badawczych. Jest to dla nich doskonała szansa na poznanie nowych partnerów biznesowych, nawiązanie kontaktów z kontrahentami i dostęp do najnowocześniejszych rozwiązań naukowych.
Fundusze unijne na badania i rozwój oraz inwestycje, które były dostępne dla firm na poziomie krajowym, rozeszły się jak ciepłe bułeczki. Czy to, że PARP uruchamia specjalny program wsparcia dla firm, które chcą aplikować o wsparcie z programów ramowych, świadczy o tym, że polscy przedsiębiorcy nie korzystają z tego rodzaju grantów?
Rzeczywiście tak jest. Programy unijne, które zakładają aplikowanie o dotacje w Polsce, cieszą się dużym zainteresowaniem ze strony firm. Może nie wszystkie są ciepłymi bułeczkami. Jednak potwierdza się to, o czym mówiłam. Polscy przedsiębiorcy potrzebują bodźca do rozwoju. Około 20 proc. z nich to firmy innowacyjne. Tymczasem my w naszych konkursach nie mamy żadnych problemów z wyborem innowacyjnych projektów. To pokazuje, że dostęp do funduszy strukturalnych na inwestycje jest właśnie tym bodźcem, który skłania przedsiębiorców do sięgania po nowoczesne technologie. Podobnie może być ze środkami z programów ramowych. Tylko najpierw trzeba zachęcić firmy do sięgnięcia po te granty.
Takie wsparcie dla polskich przedsiębiorców to bardzo cenna inicjatywa. Uczestnictwo w programie ramowym nie jest łatwe, bowiem wymaga wiedzy i doświadczenia. Postawienie pierwszego kroku jest ważne i wymaga wsparcia. Dlatego warto wiedzieć, jaka jest różnica między funduszami strukturalnymi a ramowymi. Te pierwsze finansują przede wszystkich infrastrukturę oraz twarde projekty inwestycyjne. Natomiast programy ramowe to środki na badania naukowe i praktycznie nie ma w nich miejsca na finansowanie wdrożeń. To zasadnicza różnica. Dwa najważniejsze programy to 7. program ramowy (7PR) oraz program ramowy na rzecz konkurencyjności i innowacji (CIP). W ich przypadku wnioski składa się w Brukseli, co pokazuje, że konkurencja jest na poziomie całej Unii. Kolejną różnicą - już wspomnianą - jest aplikowanie w dużych konsorcjach. Czasami jest to 7 - 8 podmiotów, czasami nawet 60 partnerów z różnych krajów. To wymaga od firmy wiedzy o tym, jak się poruszać i zabezpieczać w takim konsorcjum swoje interesy. Dodatkowo 10 proc. wartości takiego projektu to koszty jego przygotowania. A potrzeba nawet kilku miesięcy pracy, by go przygotować do etapu składania wniosku.
Jeśli chodzi o korzystanie ze środków z 7. PR to Polska jest średniakiem. Zajmujemy - w zależności od ujęcia - 12. lub 13. miejsce na 27 państw członkowskich UE. Naszymi bezpośrednimi sąsiadami w tych zestawieniach są takie państwa, jak Dania, Szwecja i Czechy. Nasz potencjał naukowy jest właśnie na poziomie tych państw. 20 lat nieinwestowania w sektor naukowy dało właśnie takie rezultaty. Jako kraj na badania i rozwój wydajemy tyle co Czesi. Jeszcze gorzej wygląda to, jeśli chodzi o wydatki firm. Wydają one tyle co Luksemburg, czyli państwo wielkości naszego powiatu. Jesteśmy nastawieni na kupno nowych technologii, a nie ich rozwijanie. To powoduje, że w programach ramowych często po prostu nie możemy uczestniczyć, bo nie mamy z czym. Dlatego teraz jest właśnie ten moment, w którym dzięki takim inicjatywom jak program PARP możemy to przełamać. Już mamy za sobą pierwsze sukcesy. Takie firmy jak np. Mostostal Warszawa angażują się w działalność europejskich platform technologicznych i zamawiają za ich pośrednictwem badania.
Z 7. PR mogą korzystać zarówno naukowcy, jak i przedsiębiorcy. Czy polski sektor naukowy radzi sobie lepiej od naszych firm?
W przypadku dużych projektów badawczych naukowcy radzą sobie bardzo dobrze. To nasze 12., 13. miejsce to przede wszystkim ich zasługa. Tak jak mówiłem, polskie firmy nie rozwijają swoich technologii i nie uczestniczą w unijnych programach naukowych.
Warto zaznaczyć, że w dobie kryzysu Komisja Europejska postawiła główny akcent na inteligentny, zrównoważony i integrujący różne warstwy społeczne rozwój. Dlatego kluczową rolą jest wspierania sektora MSP. Jednym z najważniejszych aspektów jest motywowanie do zmian w regulacjach. Jeśli to będzie miało miejsce, to wówczas wszystkie programy, które ma w swojej ofercie UE, będą miały silniejszy efekt. Chociaż dwa najważniejsze programy ramowe to 7. PR i CIP, to warto pamiętać, że prawie każda dyrekcja generalna Komisji Europejskiej ma własnej programy, w których przedsiębiorcy mogą coś znaleźć dla siebie. Podstawowym problemem jest brak informacji na temat tych działań.
Dla polskich firm problemem jest także tworzenie konsorcjów. Trudno im przestawić się z myślenia i działania na poziomie regionalnym na poziom europejski lub światowy. Do tego dochodzą problemy językowe czy brak kontaktów za granicą. I chodź zdarzają się konsorcja małe, to należy pamiętać, że środki dostaną te projekty, które wykażą się wartością ogólnoeuropejską.
Nie ograniczamy się tylko do programów ramowych. Wsparcie można uzyskać na aplikowania we wszystkich programach międzynarodowych, które zakładają współpracę z jednostkami naukowymi i innymi firmami przy prowadzeniu badań. Dofinansujemy także koszty związane z uczestnictwem w szkoleniach czy konferencjach.
Czy do uzyskania grantu jest potrzebne udane złożenie aplikacji?
Warunkiem refundacji poniesionych wydatków jest przejście wniosku przynajmniej przez ocenę formalną.
Jak korzystanie z programów ramowych wygląda ze strony firm?
Rzeczywiście, bariery, o których wspominali moi przedmówcy, występują. Jednak w naszym przypadku ich znaczenie było mniejsze, bo my już wcześniej rozpoczęliśmy współpracę międzynarodową. Rozwijamy systemy karty studenckiej i współpracujemy z organizacją skupiającą ponad 100 uczelni europejskich zainteresowanych tym tematem. I to właśnie na tym forum padł pomysł, by aplikować o środki z 7. PR. Ponieważ z naszymi partnerami znamy się od dawna, to szybko przeszliśmy przez etap umowy konsorcyjnej i warunków udziału w projekcie. Formalności związane z ubieganiem się o środki z programów ramowych są mniejsze niż w przypadku funduszy strukturalnych. Zarówno jeśli chodzi o sam wniosek, jak i sprawozdawczość czy audyt. Zakończyliśmy już nasz projekt i w tej chwili mamy ochotę występować po kolejne środki europejskie. Nasze pierwsze doświadczenia są bardzo budujące.
Jednak muszę podkreślić kilka rzeczy. Po pierwsze, pomysł na aplikowanie do 7. RP nie wyszedł z Polski. To świadczy o tym, że informacje na ten temat do nas nie docierają. A jak już docierają, to firmy boją się bariery kulturowej czy językowej. Po drugie zaś podmioty, które wspomagają przedsiębiorców w aplikowaniu o środki pomocowe, nie mają żadnych doświadczeń związanych z 7. PR. Nigdy nie próbowały bliżej rozpoznać możliwości udziału w tych programach i to powoduje, że z ich strony nie ma żadnej pomocy. To jest ważny powód, przez który wiele polskich firm nie korzysta z programów ramowych.
Jak pan ocenia program wsparcia PARP dla firm, które będą chciały skorzystać ze środków z unijnych programów ramowych?
To jest bardzo dobry pomysł. Nie chodzi tylko o pieniądze, lecz także o informacje o tym, że można z takich programów korzystać. To może spowodować, że polskie firmy zaczną się interesować możliwościami, które oferują programy ramowe.
Będziemy się starali przez ten program zainteresować firmy nie tylko wsparciem na granty, lecz także udziałem w programach międzynarodowych. Takie działania są bodźcem, który może zwiększyć zainteresowanie polskich firm. Zaczynają one interesować się tym, co oferują programy. O to nam chodzi. Warto wspomnieć, że podobne działanie - tylko że adresowane do sektora nauki - realizuje Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. To pokazuje, że członkowie konsorcjum z Polski mogą skorzystać z obu rodzajów wsparcia.
Ważną kwestią jest to, jak wejść do programu ramowego. Najprostszym sposobem jest dołączenie do konsorcjum w roli zwykłego członka. To można zrobić np. poprzez kontakty osobiste czy też jednostki naukowe. Dużo trudniejszą metodą jest stworzenie własnego zespołu. Tutaj przydatne jest pośrednictwo klastrów czy też innych platform łączących biznes i naukę. Nie jest jednak łatwo znaleźć dobrych partnerów, bo są oni od dawna połączeni w duże, europejskie platformy technologiczne. Jest ich 30 i obejmują swoim zasięgiem wszystkie kluczowe gałęzie gospodarki. Przygotowują one program badawczy dla całego sektora i zamawiają jego realizację w KE. Kilka lat temu podobne platformy pojawiły się w Polsce. Jest ok. 20 i mogą one pośredniczyć w kontaktach z platformami europejskimi.
Nie powiedzieliśmy jednak o czymś, co jest kluczowe dla rozwoju współpracy między biznesem a nauką. W najbliższych latach - prawdopodobnie w 2020 roku - pojawi się kolejna, piąta swoboda unijna. Chodzi o stworzenie europejskiej przestrzeni badawczej. W obszarze nauki znikną granice. To może być dla nas zarówno szansa, jak i ogromne zagrożenie. Polski naukowiec czy też przedsiębiorca będzie mógł startować w programach badawczych w innych państwach. A jak uda mu się dostać grant, to realizować przedsięwzięcie jeszcze w innym państwie. Musimy przygotować się do tego pod kątem instrumentów wspierających finansowanie badań naukowych i stworzyć sieć instytucji, która będzie kompatybilna z siecią europejską. Bez tego możemy nie poradzić sobie po otwarciu granic.
Rzeczywiście warto być członkiem większej sieci. Działamy w Dolinie Lotniczej, w ramach której bierzmy udział we wspólnych inicjatywach i projektach. To ma swoje bardzo dobre strony, jeśli patrzymy na możliwości rozwoju firmy.
Czy widzą siebie państwo jako lidera konsorcjum?
Tak. W projekcie, który właśnie skończyliśmy realizować, nie byliśmy liderem. Ale doświadczenie zdobyte na podwórku krajowym i europejskim pomaga. Szczególnie że dotacje dostępne w Polsce niewiele różnią się od tych, które są dostępne w Brukseli. Aplikować trzeba po angielsku i wniosek złożyć tam, a nie tu. Sądzę, że tych kilka ostatnich lat, w których polskie firmy korzystały z funduszy strukturalnych, odpowiednio przygotowały je do bycia liderem konsorcjum. Oczywiście mówię o aspekcie organizacyjnym, bo pod względem naukowym nadal odstajemy.
To prawda. Nasze firmy są wyćwiczone w pozyskiwaniu środków publicznych. Uczestnictwo w programach ramowych jest prostsze niż pozyskiwanie dotacji w kraju. Dlatego warto przełamać bariery i zdecydować się na start. Warto przy tym skontaktować się z nami. Służymy radą, pomożemy przygotować projekt czy też nawiązać kontakt z konsorcjum.
Jest tylko jeden aspekt, w którym wyraźnie odbiegamy od średniej europejskiej. Jest nim wiedza na temat praw patentowych i autorskich. Pod tym względem jesteśmy daleko w tyle za firmami europejskimi. W tym obszarze poruszają się one swobodniej od nas. Ale my musimy się tego uczyć, jeśli chcemy zaistnieć na rynku europejskim lub światowym.
Celem programu jest zwiększenie innowacyjności polskich przedsiębiorców z sektora MSP przez dofinansowanie ich udziału w międzynarodowych programach innowacyjnych, które zakładają współpracę przedsiębiorców z jednostkami naukowymi lub z innymi przedsiębiorcami przy założeniu, że współpraca ta dotyczy podmiotów z co najmniej dwóch krajów oraz jej celem jest przeprowadzenie badań naukowych lub prac rozwojowych.
Wsparcie w ramach programu mogą uzyskać przedsiębiorcy, którzy pełnią rolę koordynatora projektu albo partnera we wniosku projektowym złożonym przez koordynatora do międzynarodowego programu innowacyjnego.
Wniosek projektowy musi uzyskać pozytywną ocenę formalną, dokonaną przez podmiot właściwy do dokonania oceny formalnej wniosku projektowego w ramach międzynarodowego programu innowacyjnego. Wsparcie w ramach programu jest przyznawane w formie refundacji i jest przeznaczone na pokrycie kosztów przygotowania i złożenia jednego wniosku projektowego w odpowiedzi na jedno wezwanie konkursowe w ramach międzynarodowego programu innowacyjnego, przy założeniu, że realizacja tego programu rozpoczęła się nie wcześniej niż w 2007 roku. Program "Wsparcie na uzyskanie grantu" będzie realizowany w latach 2011 - 2014. Planowany budżet to 8 mln zł, z czego ponad 1,4 mln zł będzie do dyspozycji firm w tym roku.
Informacje o programie: www.parp.gov.pl/granty
- program, który zakłada współpracę przedsiębiorców z jednostkami naukowymi lub z innymi przedsiębiorcami co najmniej z dwóch krajów, której celem jest przeprowadzenie badań naukowych lub prac rozwojowych, o których mowa w art. 2 pkt 3 - 5 ustawy z 30 kwietnia 2010 r. o zasadach finansowania nauki (Dz.U. nr 96, poz. 615 z późn. zm.).
- wniosek złożony przez koordynatora projektu, w którym przedsiębiorca występuje jako koordynator projektu albo partner, w odpowiedzi na wezwanie konkursowe do składania wniosków ogłoszone przez organizatora konkursu w ramach międzynarodowego programu innowacyjnego.
Wydatkami kwalifikującymi się do objęcia wsparciem w ramach programu, w przypadku gdy przedsiębiorca samodzielnie przygotuje wniosek projektowy, są wydatki poniesione na:
● zorganizowanie konsorcjum
- wyszukanie koordynatora projektu lub partnerów,
- uiszczenie opłaty dostępu do odpowiednich baz lub zlecenie usługi wyszukania koordynatora projektu lub partnerów;
● koszty podróży służbowych według stawek określonych w przepisach o wysokości oraz warunkach ustalania należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej;
● uzupełniające badania i ekspertyzy w przedmiocie planowanego tematu wniosku projektowego, głównie w zakresie: weryfikacji istniejącego stanu wiedzy w tematyce projektu, zastrzeżeń patentowych i sprawdzenia innowacyjności tematyki projektu (udokumentowane np. w postaci materialnych wyników - produktów, raport z badań);
● organizację spotkań konsorcjum, w tym: wynajem sali, zakwaterowanie, wyżywienie, przejazd, obsługę spotkań i druk materiałów informacyjnych;
● udział maksymalnie w dwóch seminariach lub konferencjach dotyczących międzynarodowego programu innowacyjnego nie więcej niż dwóch osób uczestniczących w przygotowaniu wniosku projektowego (udział potwierdzony np. uzyskaniem imiennego certyfikatu ukończenia lub imiennego zaświadczenia o uczestnictwie);
● udział w szkoleniu dotyczącym przygotowania wniosku projektowego lub zarządzania projektem nie więcej niż dwóch osób uczestniczących w przygotowaniu wniosku projektowego (udział potwierdzony np. uzyskaniem imiennego certyfikatu ukończenia lub imiennego zaświadczenia o uczestnictwie);
● zakup oprogramowania komputerowego niezbędnego do przygotowania wniosku projektowego, którego licencja umożliwia korzystanie z niego przez nie więcej niż dwie osoby;
● pokrycie kosztów pośrednich do 5 proc. wydatków kwalifikujących;
● audyt wydatków, o których mowa w pkt 1 - 7.
został podzielony na cztery obszary tematyczne:
● współpraca (budżet 32,4 mld euro),
● pomysły (7,6 mld euro),
● ludzie (4,7 mld euro),
● możliwości (4,2 mld euro).
Główny nacisk programu jest położony na finansowanie badań naukowych w ramach obszaru współpraca. 15 proc. środków w nim ma być wykorzystanych przez sektor małych i średnich firm. Mogą one brać w nim udział jako członkowie wspólnotowych inicjatyw technologicznych, lecz nie będą głównymi odbiorcami unijnego wsparcia. Trzy pozostałe obszary mają charakter pomocniczy. Obszar pomysły wspiera inicjowanie badań naukowych, ludzie - wymianę kadr naukowych, a możliwości - transfer odkryć naukowych do sektora przemysłu.
Jego głównym celem jest zwiększenie konkurencyjności unijnych przedsiębiorstw i promocja innowacji.
Program ma być w szczególności skierowany do mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw. Budżet programu, wynoszący w sumie 3,63 mld euro, przeznaczony został na realizację zadań określonych w trzech programach szczegółowych:
● Program na rzecz przedsiębiorczości i innowacji - 60 proc. budżetu całego CIP;
● Program na rzecz wspierania w zakresie technologii informacyjnych i komunikacyjnych - 20 proc. budżetu CIP;
● Inteligentna Energia - Program dla Europy - 20 proc. budżetu CIP.
@RY1@i02/2011/125/i02.2011.125.130.0006.001.jpg@RY2@
Fot. Wojciech Górski
Od lewej: Jacek Błahut, Andrzej Siemaszko, Bożena Lublińska-Kasprzak, Rafał Rowiński podczas debaty w redakcji "Dziennika Gazety Prawnej"
Oprac. Mariusz Gawrychowski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu