Kontrakty z PGNiG zbudowały sukces firmy
wiŚNIEWSKI PrzeksztaŁciŁ garaŻowĄ firmę zajmującą się instalacjami gazowymi w budowlanego giganta - PBG - który zdobył większość strategicznych kontraktów w Polsce
PBG SA, którego Jerzy Wiśniewski jest prezesem, założycielem i głównym akcjonariuszem, zgarnęła największe kontrakty budowlane ostatnich lat - zarówno te związane z organizacją przez Polskę Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej Euro 2012, jak i z naszym bezpieczeństwem energetycznym.
PBG i jego spółki odpowiadają m.in. za wykonanie kilku odcinków autostrady A1 i A4, budowę Stadionu Narodowego, strategicznych magazynów gazu Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa oraz pierwszego terminalu do odbioru skroplonego gazu LNG w Świnoujściu. Wartość zamówień realizowanych przez spółkę szacuje się na grubo ponad 5 mld zł. Wiśniewski nie przestaje budować potęgi spółki.
Szef PBG robi to konsekwentnie od 17 lat. Rozpoczynał w 1994 r. z rodzinną spółką Piecobiogaz. Jak sam przyznaje, była to firma garażowa, która miała do dyspozycji dwa baraki i zatrudniała siedem osób. Dziś, już pod nazwą PBG, jest najważniejszą spółką grupy kapitałowej, w której pracuje niemal 4 tys. osób. W grupie Wiśniewski ma już ponad 40 firm, m.in. Hydrobudowę Polska, Metorex, Aprivię, Gas Oil Engineering, Energomontaż Południe. Wczoraj dorzucił kolejną - Rafako. Kontrolny pakiet producenta kotłów dla energetyki PBG odkupi od Elektrimu za ponad 0,5 mld zł.
Jak to się stało, że jego koncern stał się jednym z najbardziej liczących się graczy w budownictwie? Pracownicy Wiśniewskiego mówią: - To wizjoner, ma silną osobowość.
Gdy na początku lat 90. Jerzy Wiśniewski razem z żoną Małgorzatą zakładali w podpoznańskiej wsi swoją pierwszą firmę, nikomu nawet się nie śniło, że stanie się ona jedną z największych w branży. - Aby zrozumieć sukces Wiśniewskiego, trzeba cofnąć się do lat 80. Wtedy pracował w PGNiG. I to właśnie ten okres w jego życiu okazał się kluczowy dla przyszłych sukcesów jego firmy - mówi osoba znająca szefa PBG.
Piecobiogaz, przemianowany w 1997 r. na Technologie Gazowe Piecobiogaz, a w 2004 r. na PBG, od początku był związany z branżą gazową. Koncentrowała się na konstrukcji pieców, modernizacji stacji redukcyjno-pomiarowych i budowie gazociągów. Okres prosperity zaczął się dla Wiśniewskiego w 1995 r., gdy spółka rozpoczęła współpracę z PGNiG.
Najpierw Piecobiogaz dostarczał koncernowi stacje redukcyjno-pomiarowe, potem zajął się budową gazociągów na terenie całej Polski. Kupował też od PGNiG gaz i odsprzedawał go. Przełom nastąpił w 1999 r., gdy Wiśniewski dostał od PGNiG kontrakt na projekt i budowę pierwszej w Polsce samoobsługowej kopalni gazu Bonikowo. Wtedy też jako pierwszy w kraju rozpoczął budowę instalacji LNG.
Kolejne wielkie kontrakty szły jeden za drugim - głównie od PGNiG. Budowa kopalni w Dzieduszycach i Sławoborzu, warte 1,7 mld zł prace związane z zagospodarowaniem złóż Lubiatów - Międzychód - Grotów. W 2005 r. PBG rozpoczęło współpracę z PKN Orlen. Potem przyszły zlecenia od Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, m.in. na odcinki A1 i A4, Polskiego LNG na budowę gazoportu. PBG wzięła się też do budowy Stadionu Miejskiego w Poznaniu i Stadionu Narodowego w Warszawie.
Wiśniewski dziś należy do grona najbardziej majętnych ludzi w naszym kraju - ma stałe miejsce w rankingu 100 najbogatszych Polaków "Wprost". Osiągnięcia tego absolwenta Wydziału Budownictwa Lądowego Politechniki Poznańskiej doceniane są w biznesowym środowisku. Co roku otrzymuje nagrody branżowe. W tym roku wojewoda wielkopolski w imieniu Prezydenta RP wręczył mu Złoty Krzyż Zasługi.
Wiśniewski gra w tenisa, żegluje, jeździ na nartach, ale jego prawdziwą pasją są cygara, szybkie samochody i sztuka. Ceni realistyczne malarstwo, w firmie uruchomił nawet galerię PBG Gallery, do której zaprasza znanych artystów.
@RY1@i02/2011/124/i02.2011.124.000.016a.001.jpg@RY2@
Fot. Marek Wiśniewski/Puls Biznesu/Forum
Choć spółki Wiśniewskiego związane są z branżą gazową, budują również autostrady i stadiony
Michał Duszczyk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu