Rosja znalazła we Włoszech swojego bankowego cara
Alessandro Profumo pracuje dla Sbierbanku. Jeden z najważniejszych ludzi włoskiej bankowości i znawca Europy Środkowo-Wschodniej pomaga Rosjanom wyjść za granicę
Profumo przez media na Wschodzie został okrzyknięty Piotrem I rosyjskiego systemu bankowego. Z legendarnym imperatorem Włocha łączy nie tylko wysoki wzrost (ponad 190 cm). To właśnie Profumo ma powtórzyć XVIII-wieczny sukces cara, który na modłę zachodnią modernizował rosyjską gospodarkę. W lutym został osobistym doradcą szefa Sbierbanku Giermana Griefa. W tym tygodniu zostanie podjęta także ostateczna decyzja w sprawie wejścia Włocha do rady nadzorczej banku.
Rosjanie od roku podkupują najzdolniejszych obcokrajowców. - Włoch może być kluczem do sukcesu rosyjskich banków - mówi "DGP" dyrektor generalny ukraińskiej firmy konsultingowej European Capital Management Władimir Braiłowskij. - To właśnie za jego radą Sbierbank postanowił wydać 1 mld dol. na zakup firmy inwestycyjnej Trojka Dialog. Dzięki Trojce, wchodzącej w skład dziesięciu największych firm inwestycyjnych na Ukrainie, rosyjskiemu kapitałowi łatwiej będzie przejmować smakowite kąski w ukraińskim sektorze energetycznym - dodaje.
Zakup Trojki Dialog to dopiero początek ekspansji Sbierbanku. Jak pisze "Financial Times", Włoch czai się też na aktywa w Austrii. Myśli również o innych krajach regionu.
Na swojej zagranicznej ekspansji Sbierbank oszczędzać nie zamierza. Grief już zapowiedział miliardowe inwestycje. W 2010 r. to właśnie menedżerowie Sbierbanku dostawali największe wypłaty w Rosji - ok. 6 mln rubli miesięcznie (600 tys. zł). Według obliczeń brytyjskiego banku HSBC Bank International, to Rosja zajęła pierwsze miejsce w rankingu państw najszczodrzej płacących zagranicznym specjalistom. Lecz słynący z prawdziwie genueńskiego skąpstwa Profumo niełatwo wydaje zarobione miliony. Nawet na wakacje do egipskiego Szarm el-Szejk lata klasą ekonomiczną.
Do Rosji Profumo trafił po 15 latach szefowania UniCredit, skąd musiał odejść w grudniu ubiegłego roku. To nie były jego dni chwały. Rada dyrektorów banku krytykowała Profumo za to, że bez konsultacji z akcjonariuszami dopuścił do przejęcia przez Libię ponad 7 proc. akcji w UniCredit (dla porównania - największy jego akcjonariusz Mediobanca ma 5,14 proc.). Zgodnie z zasadą zakup ponad 5 proc. akcji wymaga konsultacji z radą dyrektorów. Profumo nie uczynił tego, ponieważ kupcami formalnie były dwie różne instytucje - 4,99 proc. akcji wykupił Bank Centralny Libii, 2,6 proc. libijski fundusz inwestycyjny.
Urodzony w Genui Profumo od młodości zajmował się bankowością. Swoją karierę zaczynał w mediolańskim Banco Lariano w wieku dwudziestu lat. Pracował także dla amerykańskiej firmy konsultingowej McKinsey & Company. To właśnie ta posada - zdaniem samego Profumo - okazała się prawdziwą szkołą życia dla początkującego bankiera. W latach 90. trafił do banku Credito Italiano, gdzie szybko zajął stanowisko prezesa. W 2000 r. rozpoczął ekspansję za granicą. W rezultacie regionalny włoski bank szybko zamienił się w prawdziwego giganta obecnego w 22 państwach. W ciągu 15 lat swojego szefostwa zdołał powiększyć kapitalizację UniCredit z 161 mld dol. do 1,34 bln dol.
Na podobne sukcesy liczą również Rosjanie. Nie będzie to jednak łatwe, bo stworzone przez Profumo imperium UniCredit jest ewenementem na światową skalę. Jednak w przypadku genialnego Włocha nawet rzeczy niemożliwe stają się realne. - Po prostu trzeba mieć szczęście - mówił Profumo w wywiadzie dla rosyjskiego pisma "Ekspert".
@RY1@i02/2011/104/i02.2011.104.000.016a.001.jpg@RY2@
Fot. Bloomberg
Do Rosji Profumo trafił po 15 latach szefowania UniCredit
Nino Dżikija
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu