Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Jak powiedzieć "Bordeaux" po chińsku?

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Z takim problemem muszą się zmierzyć pracownicy brytyjskiego domu aukcyjnego Christies, który ma w Chinach wielu klientów. Zapotrzebowanie na europejskie wina w Chinach rośnieb i obecnie ten kraj jest największym zagranicznym odbiorcą win z rejonu Bordeaux.

Problem w tym, że zyskujący na znaczeniu chińscy klienci nie wiedzą, jak nazywać wyroby z Francji. Dziś np. wino Chateau Beychevelle nazywane jest tam Smoczą Łodzią, gdyż na etykiecie francuskiego trunku znajduje się łódź wikingów z głową smoka na dziobie.

Christies postanowił sprawę uregulować. Nazwy trunków w języku chińskim mają powstać po konsultacjach z winnicami i będą uwzględniać podłoże kulturowe, różne w poszczególnych rejonach Chin.

JSU

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.