Firtasz buduje imperium
Jeden z najbliższych biznesowych przyjaciół ukraińskich władz Dmytro Firtasz kontynuuje budowę swojego azotowego imperium przed podpisaniem umowy o wolnym handlu z UE.
Rząd Mykoły Azarowa wynegocjował w Rosji dla czterech zakładów Firtasza obniżkę ceny gazu o połowę.
Do tej pory zakłady azotowe Firtasza płaciły 390 dol. za 1 tys. m sześc. Teraz zapłacą 170 dol. Zbliżony do regionałów oligarcha kupuje gaz od pośrednika RosUkrEnergo, w którym ma 50 proc. udziałów. Dzięki prostej operacji jego zysk wzrośnie w tym roku o 3 mld dol. Koszt produkcji wyrobów jego fabryk spadnie o od 41 proc. w przypadku amoniaku do 65 proc. dla saletry amonowej (jeden z najlepszych nawozów sztucznych) - wynika z szacunków cytowanych przez "Kommiersanta Ukraina".
W zamian zakłady Firtasza mają sprzedawać część produkcji na rynku ukraińskim. To już zresztą oligarcha zdążył obiecać. Krajowi rolnicy będą kupować od niego nawozy o 20 proc. taniej niż na wolnym rynku.
Firtasz, początkowo głównie zarabiający w branży energetycznej, dostrzegł szansę dla siebie w momencie dojścia do władzy Wiktora Janukowycza.
We wrześniu 2010 r. poprzez cypryjski Ostchem kupił zakłady Styroł koło Doniecka, w lutym i marcu tego roku dodał do portfolio dwa różne zakłady o tej samej nazwie Azot - w Czerkasach i Siewierodoniecku. Wcześniej w jego władaniu był już zachodnioukraiński Riwneazot. Biznesmen zapowiedział też udział w prywatyzacji odeskich OPZ. Te zakłady azotowe są wyjątkowym kąskiem, gdyż dysponują własnym terminalem do przeładunku amoniaku.
I pewnie mu się to uda. W rządzie aż roi się od ludzi identyfikowanych z imperium Firtasza. Wśród nich są wymieniani minister gospodarki Jurij Bojko, szef administracji prezydenta Serhij Lowoczkin oraz szef służb specjalnych Wałerij Choroszkowski. Wystarczy, by planowany przetarg rozstrzygnięto po myśli Firtasza.
Gdy to się stanie, 45-letni oligarcha stanie się monopolistą w branży azotowej, a dzięki taniemu gazowi (produkcja amoniaku czy nawozów to jedna z najbardziej energochłonnych gałęzi gospodarki) będzie mógł rozpocząć ekspansję także na Zachodzie. Pomoże mu w tym negocjowana właśnie umowa o poszerzonej strefie wolnego handlu z UE. Kijów ma nadzieję na jej podpisanie jeszcze w tym roku.
Michał Potocki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu