Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Wino może dać 60 proc. zysku

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Polacy coraz chętniej lokują swoje oszczędności w winie. W porównaniu z ubiegłym rokiem w tę nową formę pomnażania kapitału zainwestowali już dwa i pół razy więcej.

Zainteresowanie było tak duże, że Wealth Solution (instytucja oferująca taką inwestycję) ogłosi za kilka dni kolejną subskrypcję. Wszystko dlatego, że w ciągu pół roku niektóre marki wina drożeją nawet o 60 proc. Długoterminowe inwestycje mogą przynieść nawet ponad 800 proc. zysku.

Jak wygląda taka inwestycja? Kupuje się wino, które leżakuje w beczkach, a do butelek trafi w ciągu 18 - 24 miesięcy. Wiosną każdego roku po wyprodukowaniu wina ocenia się jego jakość i na tej podstawie określa ceny w tzw. wariancie en primeur. Klienci zakupują określoną objętość i czekają na moment, aż alkohol trafi do butelek. Wtedy jego wartość znacząco rośnie, a klient realizuje zyski. Dla przykładu wartość butelki Carruades de Lafite rocznik 2006 w kwietniu 2007 r. wynosiła 410 funtów, w styczniu tego roku cena osiągnęła poziom 3850 funtów.

Są też bardziej spektakularne wzrosty: Lafite Rothschild 2008 w kwietniu 2009 r. kosztowało 1590 funtów, a w styczniu 2011 r. już ponad 15 tys. W tym roku do sprzedaży wejdą produkty z 2010 r., w którym były niskie zbiory podobnie jak w roku 2009, co wpłynęło na bardzo wysoki przyrost cen win z tego rocznika. Średnio o kilkadziesiąt procent.

To dlatego eksperci szacują, że rocznik 2010 będzie przynosił podobne zyski. Zapewne dlatego Polacy już zainwestowali w ten szlachetny trunek 20 mln zł. Rok temu było to 8 mln zł. Jednak zainteresowanie było tak duże, że zostanie ogłoszona kolejna transza zakupów. Kwota inwestycji rozpoczyna się od 2500 funtów, czyli około 12 tys. zł.

AG

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.