Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Możliwości pozyskania przez firmy dotacji są coraz bardziej ograniczone

23 lutego 2011
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Znaczna część dotacji unijnych dla przedsiębiorców na lata 2007 - 2013 już została rozdysponowana. W praktyce bieżący rok jest ostatnim, w którym będą ogłaszane nowe konkursy dla przedsiębiorstw, głównie dla firm z sektora małych i średnich przedsiębiorstw (MSP).

W 2011 r. Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) zamierza uruchomić 12 konkursów dla przedsiębiorstw. To prawie trzy razy mniej niż w roku poprzednim, co pokazuje, że budżet unijnych dotacji dla firm na lata 2007 - 2013 powoli ulega wyczerpaniu. Na schyłkową fazę transferu funduszy unijnych z aktualnego budżetu do firm wskazują też kwoty, jakie pozostały do rozdzielenia. W tym roku PARP rozdysponuje wśród firm ok. 1,5 mld zł podczas, gdy w minionym roku kwota ta przekroczyła 5 mld zł.

Pierwsze, tegoroczne konkursy będą miały formułę konkursów otwartych. PARP zamierza ogłosić je pod koniec lutego.

W kwietniu i maju br. PARP będzie też kontynuować rozdzielanie unijnych funduszy na założenie przedsiębiorstw uprawiających e-biznes (sklepy internetowe, doradztwo on line itp.) oraz na prowadzenie działalności badawczo - rozwojowej na zapleczu biznesu. W pierwszym przypadku zainteresowane firmy będą konkurowały o środki z dostępnego wciąż budżetu, w którym wciąż pozostaje do rozdzielenia ok. 300 mln. Natomiast w drugim przypadku do rozdysponowania pozostała jeszcze bardziej pokaźna kwota, która sięga 400 mln zł. Nie są już dostępne dotacje na zakup nowoczesnych technologii czy zakup urządzeń niezbędnych do rozwijania w firmie działalności badawczo - rozwojowej. Powodem jest wyczerpanie środków zaplanowanych w budżecie 2007 - 2013 na te działania.

Przedsiębiorstwa mają też do dyspozycji środki unijne dostępne w programach regionalnych.

Dodatkową szansą dla przedsiębiorstw stanowi Krajowa Rezerwa Wykonania. Resort rozwoju regionalnego przeznaczył do podziału między województwa, które najskuteczniej pozyskują fundusze unijne, dodatkowe 512 mln euro. Z danych ministerstwa rozwoju regionalnego wynika, że najwięcej pieniędzy z rezerwy otrzymają województwa: opolskie (54 mln euro), lubuskie (51,2 mln euro) i wielkopolskie (48,2 mln euro). Najmniej trafi do województw śląskiego (9,8 mln euro), zachodniopomorskiego (12,8 mln euro) i dolnośląskiego (15,7 mln euro). Mazowsze dostanie 18,7 mln euro. Możliwe, że część tych środków województwa przeznaczą na wsparcie dla firm. Dlatego zainteresowani przedsiębiorcy powinni uważnie śledzić aktualności ogłaszane przez poszczególne urzędy marszałkowskie.

Z wspomnianych wyżej dotacji korzystać mogą przede wszystkim małe i średnie przedsiębiorstwa. Gdyby dokumenty aplikacyjne o ich pozyskanie złożyły duże przedsiębiorstwa to najprawdopodobniej byłoby to działanie bezskuteczne. Dysponentem funduszy unijnych dla dużych firm jest przede wszystkim resort gospodarki, który na razie nie sygnalizuje możliwości pojawienia się innych funduszy, niż te które już zostały rozdysponowane w minionych latach. Jednak istnieje możliwość, że ministerstwo gospodarki wygospodaruje dodatkowe fundusze na wdrażanie innowacyjnych technologii w produkcji i usługach. Reprezentanci dużych firm powinni więc uważnie śledzić bieżące komunikaty resortu.

Obowiązująca ustawa o niektórych formach wspierania działalności innowacyjnej (Dz. U. 2008, nr 116, poz.730 ze zm.) pozwala na udzielanie przedsiębiorcom kredytu technologicznego, którego część jest spłacana ze środków publicznych przez Bank Gospodarstwa Krajowego. Jest to tzw. premia innowacyjna. Kredyt technologiczny to jeden z elementów unijnego programu PO Innowacyjna Gospodarka. Celem udzielania go jest zwiększenie liczby przedsiębiorców inwestujących w nowe technologie. Po przeszło dwóch latach funkcjonowania tej praktyki rząd zaproponował ostatnio zmiany. Nie chce bowiem, by część środków przeznaczonych na kredyt technologiczny pozostała nie wykorzystana, co pociągnęłoby za sobą konieczność zwrotu kredytu. Obawy rządu wynikają z faktu, że od uruchomienia programu tylko niewiele przedsiębiorstw wystąpiło o środki z BGK.

Do znowelizowanej ustawy dopisano kategorię nowych technologii, jako nieopatentowanej wiedzy technicznej firmy, która nie musi mieć statusu badawczo - rozwojowego. Nowelizacja doprecyzowuje też zasady rozliczania środków przeznaczonych na kredyty technologiczne, koszty ich obsługi oraz zasady obowiązujące BGK przy dysponowaniu tymi środkami. Znosi też obowiązek uzyskania określonego poziomu sprzedaży, który musi osiągnąć firma po uzyskaniu unijnej pomocy. Do tej pory sprzedaż musiała być równa kwocie wypłacanej premii technologicznej. Po zmianach, wypłata premii będzie odbywać się tak samo, jak przy innych projektach unijnych - po zakończeniu inwestycji i w wysokości udokumentowanych kosztów.

Jacek Zioło

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.