Świat staje otworem przed pociągami z polskich fabryk
Transport
Na największych na świecie targach kolejowych Innotrans w Berlinie nie brakuje polskich akcentów. PESA Bydgoszcz ma dziś podpisać umowę z Deutsche Bahn na dostawę do 2018 r. ok. 470 spalinowych pociągów Link. Według prezesa PESY Tomasza Zaboklickiego wartość superkontraktu może sięgnąć 5 mld zł. Dotychczas największa umowa w historii firmy to dostawa 186 tramwajów Swing dla Warszawy za 1,5 mld zł.
- O co najmniej 500 osób zwiększymy zatrudnienie w zakładach w Bydgoszczy i Mińsku Maz., w których teraz pracuje ponad 3 tys. ludzi - mówi Marcin Jedryczka z zarządu Pesy. - DB to bardzo wymagający przewoźnik. Jeśli zrealizujemy to zamówienie, powinniśmy mieć otwarte drzwi do największych rynków. Sondujemy możliwość wejścia m.in. do Brazylii i Chile - twierdzi.
DB to kolejny europejski przewoźnik, który zdecydował się na Linka. Pesa pokazała wczoraj pierwszy z 12 pociągów wyprodukowany dla prywatnego bawarskiego przewoźnika Oberphaltzbahn. W piątek trafią do Pilzna dwa z 31 linków zamówionych przez Ćeske Drahy za 350 mln zł. We wtorek Pesa podpisała umowę na dostawę trzech spalinowych pojazdów 630M dla Kolei Litewskich.
- To przełom. W przypadku polskich producentów taboru skończył się czas chorób wieku dziecięcego. Z zachodnimi koncernami wygrywamy ceną, nie ustępując już jakością - ocenia wiceminister infrastruktury Andrzej Massel.
Plany eksportowe snuje też inny polski producent - należący do Zbigniewa Jakubsa Newag Nowy Sącz. ZNLE Gliwice, w którym 95 proc. udziałów ma Newag, zaprezentował w Berlinie pierwszą w Polsce lokomotywę wielosystemową Griffin. Jest ona w stanie jeździć praktycznie po całej Europie, bo przystosowuje się do różnic w systemach zasilania. Prezes PKP Intercity Janusz Malinowski powiedział DGP, że w przyszłym roku zacznie testy Griffina. Producent zapowiada walkę m.in. z Siemensem i Bombardierem o kontrakty w Europie, i nie tylko. - Przygotowujemy się do produkcji nowej lokomotywy spalinowej wspólnie z amerykańskim GE Transportation. Prototyp powinien być gotowy w 2015 r. Produkcja będzie się odbywać w Nowym Sączu, a za marketing będzie odpowiadał amerykański GE - twierdzi prezes Newagu Zbigniew Konieczek.
Newag jest też częścią konsorcjum Siemensa realizującego m.in. kontrakt na 210 wagonów Inspiro dla obydwu linii warszawskiego metra. Dziś firma pokaże je w Berlinie. Dostawy mają skończyć się w 2014 r. W Wiedniu trwa produkcja 10 pociągów, a od listopada prace przy 25 kolejnych mają się już odbywać w Nowym Sączu.
- Kontraktowi dla Warszawy z uwagą przyglądają się inni potencjalni nabywcy. Z Inspiro bierzemy udział w przetargach na 270 wagonów dla Brukseli i 384 dla Sztokholmu. Próbujemy zainteresować też Moskwę - mówi dyrektor kontraktu Inspiro Sandra Gott-Karlbauer z Siemensa.
Na szynach rozpycha się też Solaris, dotychczas znany głównie z produkcji autobusów. Do Berlina producent z Bolechowa przywiózł tramwaj Tramino, który sprzedaje m.in. do Jeny i Brunszwiku w Niemczech. Trwają przymiarki projektowe do elektrycznego zespołu trakcyjnego, z którym Solaris chce startować w przetargach kolejowych w Polsce i za granicą.
@RY1@i02/2012/182/i02.2012.182.00000130e.802.jpg@RY2@
PESA
Pesa dostarczy Deutsche Bahn 470 pociągów Link
Konrad Majszyk
Berlin
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu