Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Światowe lotniska stają się coraz bardziej samoobsługowe

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Technologie

Wkrótce pierwszą osobą, z którą pasażer zetknie się podczas podróży lotniczej, będzie stewardesa - zapowiadają linie. Oprócz kiosków automatycznej odprawy podróżny dostanie możliwość samodzielnej rejestracji bagażu i skanowania kart pokładowych.

Jak informuje dziennik "The Wall Street Journal", na pełną samoobsługę postawiła już na kilku lotniskach w Niemczech Lufthansa. Jak na razie przysługuje ona tylko stałym pasażerom. - Podróżujący rejestrują się online, numer karty pokładowej dostają SMS-em, po czym samodzielnie używają go w stanowiskach autoskanowania - wyjaśnia rzecznik firmy Aage Duenhaupt.

Śladami Niemców podążają też przewoźnicy z USA. Alaska Airlines umożliwia na lotniskach w Seattle oraz San Diego samodzielną odprawę bagażu rejestrowanego. Do końca roku usługa ta zostanie wprowadzona w kolejnych ośmiu portach. Z kolei w nowym terminalu w Las Vegas znalazło się 150 kiosków automatycznej odprawy pasażersko-bagażowej i 14 samoobsługowych bram pokładowych.

Wkrótce rejestracja bagażu - podobnie jak teraz uzyskanie karty pokładowej - będzie możliwa w domu. Linie lotnicze wydadzą specjalne plastikowe opakowania wielokrotnego użytku dla przywieszek bagażowych wydrukowanych przez pasażerów. Australijskie Qantas Airways wprowadziły dla stałych klientów elektroniczne kwitki z danymi pasażera.

Obecnie technologie pełnej samoobsługi działają w 115 portach lotniczych na świecie. W ten sposób przewoźnicy usiłują zmniejszyć koszty obsługi klientów. Jak wylicza Hannah Drennen z Uniwersytetu Nevady w Las Vegas, odprawienie pasażera z pomocą personelu jest ponad 20-krotnie droższe niż w punktach samoobsługowych. A jeśli chodzi o efektywność, to jeden kiosk zastępuje 2,5 pracownika. Według Międzynarodowego Zrzeszenia Przewoźników Powietrznych (IATA) w ciągu najbliższych ośmiu lat nowe technologie przyniosą liniom lotniczym na całym świecie 2,1 mld dol. oszczędności rocznie.

Dlatego niektórzy przewoźnicy usiłują oduczyć podróżnych korzystania z usług personelu, wprowadzając dodatkowe opłaty. Np. za odprawę i wydrukowanie karty pokładowej na lotnisku węgierski WizzAir żąda nawet 15 euro (ok. 63 zł).

Automatyczna odprawa trwa średnio o minutę krócej niż w tradycyjna. Do tego należy doliczyć czas zaoszczędzony na staniu w kolejkach.

Przejście na samodzielną odprawę i rejestrację wydaje się być nieuniknione. Według IATA przy obecnej dynamice za 8 lat z samoobsługowych rozwiązań będzie korzystać 80 proc. pasażerów.

Nino Dżikija

nino.dzikija@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.