Drastycznie spada popyt na koparki i walce
Zapaść na rynku maszyn budowlanych. W przyszłym roku nie będzie lepiej
Tak trudnej sytuacji sprzedawcy nowych maszyn budowlanych nie mieli od 10 lat - ocenia Rafał Koszałka z Komatsu Poland. Wskazuje, że według raportów sprzedaż maszyn w I półroczu 2012 r. nieznacznie przekroczyła tysiąc sztuk. W całym zaś 2011 r. wyniosła ponad 3 tys., z czego ok. 45 proc., czyli ponad 1350 sztuk, przypadało na pierwszą połowę roku. To oznaczałoby, że do połowy tego roku sprzedaż była o jedną czwartą niższa.
Przedstawiciele branży jako główne źródło spadku popytu wskazują trudną sytuację spółek budowlanych realizujących inwestycje na Euro 2012. Kontrakty okazały się nierentowne i od kilku miesięcy przez branżę przetacza się fala upadłości. Równocześnie brakuje dużych kontraktów, które mogłyby wypełnić lukę po inwestycjach na Euro 2012.
Krzysztof Bilski z EWPA Maszyny Budowlane, podpoznańskiej spółki zajmującej się sprzedażą i wypożyczaniem sprzętu, wskazuje, że wśród klientów ubywa przede wszystkim dużych firm, które niemal wstrzymały zakupy, przy czym największy spadek widać w segmencie maszyn większych, jak np. koparki i walce. - Teraz zakupy nowego sprzętu podtrzymują głównie unijne dotacje, m.in. dla małych i średnich firm, na inwestycje. Bez tego sprzedaż by leżała - dodaje Bilski.
Spadający popyt na sprzęt budowlany, który w większości jest leasingowany, potwierdzają dane Związku Polskiego Leasingu. W I półroczu tego roku firmy leasingowe w segmencie sprzętu budowlanego sfinansowały transakcje o wartości 803 mln zł. To o 33 proc. mniej niż w analogicznym okresie 2011 r. Liczba wyleasingowanego w tym czasie sprzętu, nowego i używanego, spadła w tym czasie o niemal 28 proc., do 3,4 tys.
Według Andrzeja Sugajskiego, dyrektora ZPL, nic nie wskazuje, aby w tym roku udało się w tym segmencie osiągnąć obroty porównywalne z wynikami z 2011 r. - Inwestycje publiczne będą miały szansę na dalszy rozwój, jeżeli Polska uzyska na ten cel finansowanie w nowym budżecie unijnym, a więc dopiero po 2014 r. Te okoliczności wskazują na to, że w najbliższym czasie nie możemy się spodziewać istotnego wzrostu obrotów na tym rynku - twierdzi Sugajski.
Małgorzata Kwiatkowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu