Dziennik Gazeta Prawana logo

Produkcja oraz zużycie stali w Polsce nadal będą rosnąć, chociaż już nieco wolniej

2 lipca 2018

Hutnictwo

Mimo spowolnienia gospodarczego światowy popyt i produkcja stali będą rosły, jednak w tempie wolniejszym niż dotychczas - twierdzą eksperci. Spowolnienie w sektorze hutniczym widoczne było już w minionym roku. Globalna produkcja stali sięgnęła 1,53 mld ton, choć zdolności produkcyjne przekraczają 2,04 mld ton. Wynik był jednak i tak lepszy niż w kilku poprzednich latach. W 2010 r. światowa produkcja wyniosła 1,4 mld ton, a w 2009 - 1,2 mld ton. W tym i przyszłym roku ma ona dalej rosnąć, choć dynamika będzie niższa.

- Wszyscy oczekują produkcji i zużycia stali na świecie - mówił wczoraj Romuald Talarek, prezes Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej, na katowickim Europejskim Kongresie Gospodarczym.

Według prognoz w 2012 r. dynamika sektora hutniczego ma wynieść 3,6 proc., a w 2013 r. ok. 4,5 proc. Szacuje się, że zużycie stali na świecie wzrośnie z 1,37 mld ton w 2011 r. do 1,42 mld ton w tym roku i ponad 1,48 mld ton w kolejnym.

W Polsce też spodziewane są wzrosty. W 2011 r. wyprodukowaliśmy 8,8 mln ton, a zużycie sięgnęło 11 mln t. W tym roku powinniśmy utrzymać poziom produkcji, zużycie będzie jednak rosło, choć dynamika spadnie do 3 proc. To efekt spowolnienia w budownictwie i przemyśle motoryzacyjnym, czyli na głównych rynkach zbytu stali. Kołem napędowym ma być przemysł metalowy, największy odbiorca stali. Prognozy mówią o spodziewanym 7-proc. wzroście sektora metalowego. A to - jak podkreśla Romuald Talarek - dobrze wróży też branży hutniczej.

Stefan Dzienniak, członek zarządu ArcelorMittal Poland, przyznaje, że perspektywy dla polskiego rynku stali są dobre. Wynika to z tego, że produktywność na zatrudnionego w sektorze hutniczym wynosi jedynie 343 tony, podczas gdy w Unii Europejskiej to ok. 540 ton. - Poza tym w Polsce wykorzystanie mocy produkcyjnych to tylko 70 proc., czyli poniżej średniej europejskiej - podkreśla.

Jak dodaje, nasz rynek czeka jednak też wiele zagrożeń. Chodzi m.in. o spodziewany już w przyszłym roku wzrost napływu stali rosyjskiej oraz pakiet klimatyczny, który doprowadzi do wzrostu kosztów energii. A to kluczowy czynnik stanowiący aż 20 proc. kosztów w branży hutniczej.

Michał Duszczyk

michal.duszczyk@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.