Wysokie koszty depozytów hamują zyski naszych banków
Za pieniądze klientów trzeba płacić więcej, więc zyski rosną coraz wolniej
Krajowe banki w I kwartale tego roku zarobiły netto 4,23 mld zł, o 12 proc. więcej niż przed rokiem - wynika z danych Komisji Nadzoru Finansowego. Jeszcze w IV kwartale minionego roku wynik sektora rósł w tempie wynoszącym blisko 30 proc. Co się takiego stało, że dynamika zysków hamuje?
Banki muszą się zmagać przede wszystkim z coraz wyższymi kosztami pozyskiwania pieniędzy. To efekt wyższych cen, jakie instytucje finansowe muszą płacić za depozyty oraz za pieniądze pożyczane na rynku hurtowym.
- Te banki, które wcześniej polegały na tańszym finansowaniu ze spółek matek, przy rozwoju akcji kredytowej muszą obecnie refinansować się po wyższych kosztach, czy to rolując środki już pozyskane od spółek matek, czy też zmieniając strukturę finansowania i otwierając się na rynek - mówi Marta Czajkowska-Bałdyga z KBC Securities.
O ile w II i III kwartale 2011 r. koszty odsetek wzrosły rok do roku odpowiednio o 11 i 12 proc., w IV kwartale był to już wzrost o 27 proc., a w I kwartale 2012 r. aż o 33 proc.
Jeszcze w końcu ubiegłego roku banki mogły rekompensować sobie rosnące koszty między innymi większą sprzedażą kredytów. Od początku roku jest to jednak znacznie trudniejsze z powodu obostrzeń w wyliczaniu zdolności kredytowej klientów indywidualnych, jakie narzuciła KNF. Konsekwencje już widać: w I kwartale kredyty konsumpcyjne zmalały o 2,3 proc. do 127 mld zł, a mieszkaniowe o 1,9 proc. do 312,7 mld zł.
- Przy przewidywanej mniejszej dynamice kredytów rok 2012 nie będzie łatwy - mówi Luigi Lovaglio, prezes Pekao. Drugi bank na naszym rynku zarobił w I kwartale 711 mln zł, o 9,6 proc. więcej niż przed rokiem.
Małgorzata Kwiatkowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu