Cztery kąty są coraz tańsze
Nieruchomości
Z wyliczeń agencji obrotu mieszkaniami Emmerson wynika, że średnia różnica pomiędzy cenami ofertowymi i transakcyjnymi lokali na rynku wtórnym zwiększa się nieprzerwanie od początku tego roku. W styczniu różnica pomiędzy średnią ceną, za jaką "M" wystawiano, a za jaką ostatecznie je sprzedano, wynosiła 13,3 tys. zł. W lutym było to już 15,4 tys. zł, a w marcu - 16 tys. zł. - Nie mamy jeszcze danych za kwiecień, ale wszystko wskazuje na to, że ta różnica pozostanie na tym samym poziomie lub nawet się zwiększy - mówi Jarosław Skoczeń, pełnomocnik zarządu agencji Emmerson.
Analitycy podkreślają, że ceny ofertowe, czyli wyjściowe mieszkań, są zawsze wyższe od transakcyjnych, ale zazwyczaj różnica w cenie wynosiła około 5 proc. Obecnie, przez kryzys na rynku nieruchomości, może sięgać w niektórych przypadkach nawet kilkunastu procent.
Z danych agencji nieruchomości Metrohouse wynika, że od początku tego roku liderem pod względem różnic między cenami ofertowymi i transakcyjnymi była Gdynia, gdzie różnica ta wynosiła ok. 12 proc., podczas gdy w Gdańsku było to 4 - 7 proc., a w Warszawie ok. 6 proc. Nieduże różnice między cenami ofertowymi i transakcyjnymi, w granicach 3 proc., notowano w ostatnich miesiącach w Poznaniu.
PAP
Janusz K. Kowalski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu