Jedno z największych TFI bez prezesa. Jak długo?
Inwestycje
Nie wiadomo, kto zostanie prezesem PKO TFI ani na jakich zasadach zostanie wybrany - wynika z odpowiedzi, jakie DGP uzyskał od samej spółki oraz jej jedynego właściciela, banku PKO BP. Od 10 kwietnia fotel szefa jest pusty. Zwolnił go Jakub Karnowski, który kieruje obecnie polskim kolejowym gigantem, czyli spółką PKP.
PKO TFI jest jednym z największych towarzystw na rynku, zarówno pod względem wartości aktywów w zarządzaniu (piąta pozycja), jak i liczby klientów. Aż 365 tys. Polaków i 1,5 tys. instytucji powierzyło temu TFI ponad 8,23 mld zł.
Zarówno PKO TFI, jak i PKO BP wskazują, że prezesa powoła rada nadzorcza PKO TFI.
- Jej przyszłe decyzje w tym zakresie będą niezwłocznie przekazywane do publicznej wiadomości. Rozstrzygając sposób wskazania kandydatów do władz spółki, jak i dokonując ich ostatecznego wyboru, rada kieruje się najlepszym interesem spółki oraz jej akcjonariusza - zapewnia Elżbieta Anders, dyrektor departamentu prasowego PKO BP. Nie precyzuje jednak, czy na stanowisko prezesa zostanie rozpisany konkurs.
Do czasu wyłonienia nowego szefa prace zarządu PKO TFI koordynuje Piotr Żochowski, dotychczasowy wiceprezes towarzystwa.
- Rozszerzenie składu zarządu o Remigiusza Nawrata zapewnia ciągłość funkcjonowania władz oraz ich zdolność do prowadzenia spraw spółki oraz realizacji jej celów - podkreśla Elżbieta Andres.
Powołanie nowej osoby w skład zarządu może sugerować, że PKO TFI pozostanie bez prezesa przez dłuższy czas. Jest to możliwe, ponieważ statut PKO TFI nie reguluje tej kwestii.
Długotrwały brak prezesa może jednak obniżyć wyniki TFI. W ubiegłym roku towarzystwo zarobiło na czysto 37,8 mln zł, a w 2010 r. 48,5 mln zł.
Piotr Rosik
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu