Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Przedsiębiorcy chcą zatrudniać

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Optymistyczne wyniki badań przeczą wizji wszechobecnego kryzysu

Pod koniec 2011 r. 63 proc. firm deklarowało konkretne potrzeby rekrutacyjne na kolejny rok, jedynie 37 proc. twierdziło, że żadnych rekrutacji nie będą mogły realizować. Na początku 2012 roku odsetek firm mających zabudżetowane konkretne potrzeby rekrutacyjne wzrósł do 79 proc., a 98 proc. deklarowało, że w 2012 roku zamierzają zatrudniać. Te optymistyczne wyniki to efekt badania przeprowadzonego wśród 700 firm różnych branż przez Grupę HRC zajmującą się poszukiwaniem specjalistów i pracowników szczebla menedżerskiego oraz konsultingiem.

Analitycy Grupy HRC zwracają uwagę, że wiele firm mających wolne środki przeznacza je na inwestycje, które w krótkiej perspektywie przełożą się na konkretne oszczędności: rozbudowane CRM-y obsługujące wiele działów, programy finansowe ułatwiające raportowanie i konsolidację danych, programy zapewniające zabezpieczanie danych.

Ta tendencja powoduje, że stale utrzymuje się popyt na specjalistów IT. Zastój, według Grupy HRC, można zaobserwować jedynie w firmach farmaceutycznych oraz bankach. Pozostałe sektory zdają się potwierdzać tezę, że kryzys bardziej widoczny jest w mediach niż w realnej gospodarce.

Najmniej elastycznie sytuacja przedstawia się w wielkich korporacjach, szczególnie u notowanych na giełdzie. Ponieważ zatrudnienie bezpośrednio przekłada się na cenę akcji, większość z nich zamroziła procesy rekrutacji.

W wielu firmach można zaobserwować tendencję do łączenia stanowisk i mnożenia zakresu obowiązków. Pierwsze tego typu posunięcia dało się zauważyć już podczas poprzedniego kryzysu w 2008 roku, jednak dotyczyły one głównie stanowisk zarządczych w firmach (redukowanie liczby wiceprezesów, łączenie stanowisk dyrektora sprzedaży i marketingu, dyrektora finansowego i głównego księgowego). Obecnie lawina idzie w dół.

W wielu firmach handlowych coraz większy naciska kładzie się, poza wymyślaniem strategii marketingowych i aktywnej sprzedaży, na trade marketing, którego działania mają być bezpośrednio widoczne w sklepach "na półce". Stąd zapewne zauważalne, coraz większe zapotrzebowanie na trade marketingowców, których zadaniem będzie tak zmodyfikować strategię marketingową na sprzedaż, aby była ona bezpośrednio skierowana do docelowego klienta. Chodzi o to, aby dane produkty były najlepiej widoczne w sklepach.

O kryzysie mówi się cały czas i wszędzie; według mediów niewidzialna ręka rynku zdaje się grozić wszystkim palcem. Na szczęście ta sama niewidzialna ręka jest wciąż dla wielu gwarancją, że rynek przede wszystkim rządzi się swoimi prawami - mówi Marcin Liwacz, szef projektów z Grupy HRC SA.

ppb

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.