Dość kosztowne rozstanie z kontem
Za zamknięcie rachunku możemy zapłacić nawet 100 zł prowizji
Instytucje namawiają swoich klientów do otwierania kolejnych rachunków np. przy okazji udzielania kredytów hipotecznych czy konsumpcyjnych. Nowe konto zwykle ma zagwarantować niższe oprocentowanie pożyczonych pieniędzy albo zmniejszenie prowizji. Jednak zanim zdecydujemy się na taki krok, trzeba się zastanowić, czy na pewno warto. Prowadzenie rachunku osobistego może kosztować kilkanaście złotych miesięcznie. Zdarza się, że prowizja wynosi nawet kilkaset złotych. Dotyczy to głównie rachunków przeznaczonych dla najbogatszych klientów, jak w przypadku Eurokonta Prestiżowego w banku Pekao SA - trzeba za nie płacić 400 zł miesięcznie. Natomiast zamknięcie rachunku czy jego zmiana na tańszy coraz częściej wiąże się z dodatkową prowizją. Zwłaszcza jeżeli zamknięcie odbywa się wkrótce po otwarciu konta.
Niektóre banki mają bowiem opłatę od likwidacji konta. Jest pobierana zazwyczaj w okresie 3 miesięcy od otwarcia rachunku. Takie zasady obowiązują w Invest-Banku, Nordea Banku, Pekao SA i PKO BP. Bywa jednak, że ten okres trwa i rok. Tak jest w BPH i w Getin Noble Banku. W tym pierwszym sankcją finansową obarczona jest likwidacja większości rachunków typu Sezam, otwieranych w ramach promocji, w tym drugim - Konta Uniwersalnego Plus.
Warto zauważyć, że prowizje za szybkie zamykanie ROR-ów są całkiem spore. Najtaniej, bo 20 zł kosztuje to w Nordei oraz w przypadku większości zwykłych kont w PKO BP. 30 zł będziemy musieli zapłacić za rezygnację z usług Invest-Banku. W Pekao SA kosztuje to 35 zł, a w BPH - 50 zł. W PKO BP za likwidację konta dla średniozamożnych klientów - Aurum, zapłacimy 40 zł, a za likwidację Platinum II, skierowanego do najbogatszych, trzeba będzie wydać aż 100 zł. Tylko o grosz mniej kosztuje zamknięcie Konta Uniwersalnego Plus w Getin Noble.
Osobną grupę stanowią banki, w których z prowizją związana jest też zamiana konta z jednego rodzaju na inny. Najczęściej ma to miejsce w sytuacji, gdy chcemy zrezygnować z droższego konta na korzyść tańszego. Jeśli zmienimy w Euro Banku konto z pakietem Prestige na inne, zapłacimy 5 zł. Ale już w Citibanku zmiana rodzaju konta będzie nas kosztować 20 zł. Tyle samo zapłacimy w BOŚ Banku po upływie 12 miesięcy od założenia kont: bez Kantów, Start, VIP i 07. Gdy zechcemy zmiany dokonać wcześniej, prowizja wyniesie 50 zł. Najwięcej, bo aż 150 zł zapłacimy za zmianę w przypadku większości rachunków w Deutsche Banku.
@RY1@i02/2012/037/i02.2012.037.00000140c.802.jpg@RY2@
Prowizje pobierane przez wybrane banki z tytułu zamknięcia lub zmiany rachunków
Najdroższa jest likwidacja konta wkrótce po jego otwarciu
PRAWO
Jak rozwiązać spór z bankiem
Przed podpisaniem umowy z bankiem powinniśmy ją przeczytać. Warto też zapoznać się z regulaminem, taryfą opłat i prowizji. W niektórych przypadkach możemy odstąpić od już podpisanej umowy bez żadnych konsekwencji. Tak jest w przypadku kredytów konsumenckich. Jeżeli uważasz, że zostałeś oszukany przez bank, złóż w tej instytucji reklamację. Jeżeli racja nie zostanie ci przyznana, możesz zgłosić się do arbitra bankowego działającego przy Związku Banków Polskich. Zajmuje się on rozwiązywaniem sporów o wartości do 8 tys. zł i na pisemny wniosek pokrzywdzonego. We wniosku tym musi być podana wartość sporu i krótkie uzasadnienie. Należy też dołączyć dokument potwierdzający zakończenie postępowania reklamacyjnego w banku lub odmowę przyjęcia reklamacji. Arbiter rozpocznie rozpatrywanie sprawy po wpłaceniu przez pokrzywdzonego 50 zł. Jeżeli przedmiot sporu jest niższy niż 50 zł, opłata wynosi 20 zł. Gdy arbiter nie przyzna ci racji, pozostaje już tylko droga sądowa.
Jacek Uryniuk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu