Dziennik Gazeta Prawana logo

Przedsiębiorcy pytają o finanse

30 czerwca 2018

Panel finansowy we Wrocławiu zdominowały problemy z płatnościami i możliwość pomocy unijnej

Czy przedawniony dług, którego nie można już dochodzić w sądzie, można wpisać do rejestru?

Naszą działalność reguluje inna ustawa niż w przypadku windykacji sądowej, nie ma więc instytucji przedawnienia długu. Można więc wpisać dług do Krajowego Rejestru Długów, nawet kiedy minie termin dochodzenia należności w sądzie, dług nie przestaje istnieć i nadal powinien zostać spłacony. Prawdopodobieństwo odzyskania pieniędzy po dwóch latach wynosi 12-15 proc., więc jest stosunkowo niewielkie, ale nie zerowe. Proponowałbym też skorzystania z firmy windykacyjnej, natomiast samo wpisanie długu do rejestru utrudni życie dłużnikowi, a przecież powinien on odczuć konsekwencje swojego działania. Jeśli natomiast dłużnik przestał istnieć, np. jego działalność przejęła inna spółka, nie ma już możliwości wpisania długu do rejestru.

Czy można już uznać, że poziom zatorów płatniczych w Polsce będzie się systematycznie obniżał?

Z naszych badań wynika, że poziom zatorów płatniczych w II kwartale 2013 roku się obniżył. Nie mamy jeszcze wyników za III kwartał. Jeśli tendencja się utrzyma, to dobra wiadomość i dla poszczególnych firm, i dla gospodarki, przede wszystkim dlatego, że więcej pieniądza krąży na rynku. Ważny jest też efekt psychologiczny. W Polsce tak naprawdę nie przeszliśmy kryzysu. Nasza gospodarka rozwijała się trochę wolniej, ale nie było kryzysu! Mówienie o nim, czy straszenie nim, wywołało u części przedsiębiorców taki efekt, że na wszelki wypadek wstrzymywali płatności. Teraz czują się pewniej i chętniej regulują swoje zobowiązania. Z naszych badań wynika, że 20 proc. właścicieli i 23 proc. menagerów firm nie widzi nic złego w niepłaceniu swoich należności w terminie, nawet kiedy mają na to pieniądze.

Jak wybrać doradcę przy pozyskiwaniu pomocy unijnej?

Doradców, którzy się tym zajmują jest w Polsce ponad 3,5 tys. - tyle zarejestrowano przedsiębiorstw, które świadczą takie usługi. Są wśród nich międzynarodowe firmy, obecne w wielu krajach Unii, takie jak nasza, są też firmy jednoosobowe i małe biura. Ważne, by doradca nie tylko pomagał przy uzyskaniu dotacji, np. przez wypełnienie wniosku, ale by przeprowadził klienta przez cały okres jej trwania, aż do zakończenia procesu inwestycji i rozliczenia dotacji, tak aby klient mógł wykorzystać wszystkie przyznane środki. Często spotykamy się z sygnałami od tych, którzy przy aplikowaniu o wsparcie korzystali z usług innych doradców, że obiecywano im więcej, niż dostali. Umowy są takie, że doradcy uzyskują wynagrodzenie w chwili, gdy dotacja zostaje przyznana klientowi. A trzeba wiedzieć, że przyznanie dotacji to dopiero początek drogi. Czasem tacy doradcy przy wypełnianiu wniosków wpisują w nie np. wzrost zatrudnienia czy inne obietnice, które potem beneficjentowi bardzo trudno zrealizować. Polecałbym więc przed wyborem doradcy upewnić się, że jest on gotów współpracować z Państwem przez cały okres projektu, wziąć odpowiedzialność za kolejne etapy po przyznaniu dotacji.

Czy wiele firm jest obecnie zainteresowanych optymalizacją kosztów?

Bardzo wiele. Prąd należy do kosztów stałych każdego biznesu, zatem na życzenie przygotowujemy ofertę dla bardzo wielu klientów biznesowych. Na tym rynku jest wielu graczy. Nawet mali przedsiębiorcy mogą teraz sprzedawać energię elektryczną, więc jest z czego wybierać. To zainteresowanie jest dość nowe. Nowelizacja prawa energetycznego z 2007 roku otworzyła ten rynek. Z czasem przedsiębiorcy przekonali się, że warto szukać tańszego dostawcy.

@RY1@i02/2013/207/i02.2013.207.20000070n.802.jpg@RY2@

Marlena Ballak, PKP Energetyka, Tomasz Hoffmann, PNO Consultants, Andrzej Kulik, KRD

not.mww

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.