Uciekł z Polski i ruszył na podbój Afryki
Anthony Denny sprzedaje używane samochody. Przedstawiciele tej profesji nie cieszą się zazwyczaj ani szczególnym uznaniem społecznym, ani też wyjątkowo atrakcyjnymi zarobkami. Inaczej jest w przypadku Denny’ego. To znany i szanowany milioner. Handlem autami zajmuje się bowiem już od ponad 20 lat, a ponadto robi to na gigantyczną wprost skalę. Założone i kontrolowane przez niego przedsiębiorstwo AAA Auto jest jednym z największych dilerów używanych samochodów w Europie Środkowo-Wschodniej. Swoje salony - bo tylko w ten sposób przedstawiciele firmy AAA Auto mówią o jej placówkach - prowadzi w Czechach (gdzie znajduje się jej siedziba) oraz na Słowacji, na Węgrzech i w Rosji. W ubiegłym roku sprzedała łącznie ponad 50 tys. samochodów, a jej przychody sięgnęły 340 mln euro.
Kilka miesięcy temu większościowy właściciel AAA Auto przekazał stery spółki Karolinie Topolovej. - W tym czasie przekonałem się, że nie jestem w stanie bezczynnie siedzieć i tylko patrzeć na to, co dzieje się na rynku, szczególnie że dostrzegam na nim zupełnie nowe możliwości biznesowe - powiedział Denny czeskiemu serwisowi internetowemu Novinky.cz. Dlatego postanowił uruchomić zupełnie nowy projekt i ruszyć na podbój Afryki. - W ciągu kilku miesięcy w ok. 20 krajach - m.in. w Nigerii, Tunezji i Egipcie, ale także na Ukrainie - sprzedaliśmy ponad tysiąc używanych samochodów - zdradził Denny. - Na tamtejszych rynkach jest ogromy popyt na wysokiej jakości auta z Unii Europejskiej - dodał. A to ma być dopiero początek wielkiej ekspansji zapowiadanej przez biznesmena.
W przeszłości nie każdy pomysł Denny’ego okazywał się jednak strzałem w dziesiątkę. W 2007 r. firma AAA Auto weszła do Polski. Uruchomiła kilka salonów, m.in. w Piasecznie, a po kilkunastu miesiącach zamknęła je i wycofała się z naszego rynku. - Wejście do Polski było wielkim błędem. Myślę, że ekspansję na nowe rynki trzeba było prowadzić inaczej - powiedział później Denny dziennikowi "Hospodarske noviny". Przyznał, że polski rynek używanych aut jest bardzo skomplikowany. - Sądziliśmy, że uda się nam zmienić przyzwyczajenia polskich klientów, sposoby finansowania zakupu używanych aut i wprowadzić szeroki wachlarz usług. To nie wyszło. Dla polskiego klienta najważniejsza jest cena, prawie nie zwraca on uwagi na jakość. Dlatego sprzedaż w Polsce raptownie nam siadła - żalił się na łamach gazety i dodał, że AAA Auto nigdy już nie wkroczy na polski rynek.
Może Afryka dla Denny’ego będzie bardziej łaskawa.
Dla polskiego klienta najważniejsza jest cena, prawie nie zwraca on uwagi na jakość
@RY1@i02/2013/194/i02.2013.194.000000700.803.jpg@RY2@
Bartłomiej Mayer dziennikarz działu branże i firmy
Bartłomiej Mayer
dziennikarz działu branże i firmy
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu