Zwrotna pomoc z Unii bardziej efektywna niż dotacje
To, że klient występuje o wsparcie z Unii Europejskiej, nie jest wystarczającym argumentem dla banku do udzielenia mu kredytu
Zazwyczaj przy finansowaniu z Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka czy regionalnych programów operacyjnych przedsiębiorca musi od 30 do 70 proc. wartości inwestycji wyłożyć sam. Jeśli nie ma środków własnych, wówczas naturalne jest, że przychodzi do banku po kredyt. Często zresztą nie w wysokości brakującego wkładu własnego, lecz 100 proc. wartości przedsięwzięcia. Wynika to z tego, że beneficjent potrzebuje jeszcze finansowania pomostowego do czasu wypłaty zaliczki lub refundacji środków z UE, po zakończeniu kolejnych etapów inwestycji. My takiego przedsiębiorcę traktujemy jak każdego innego występującego o kredyt. Sprawdzamy jego zdolność kredytową i wymagamy zabezpieczeń. Jeśli nie ma ich w wymagalnej wysokości, wówczas możemy podjąć się wyłącznie finansowania pomostowego, czyli tych rzeczonych 50 proc., które ma zapewnione z UE. Jednak w tym przypadku również oceniamy realność realizacji przedsięwzięcia, ponieważ jeśli klient nie otrzyma kolejnej transzy, wówczas może mieć problem ze zwrotem zadłużenia wobec banku.
Uważam, że znacznie prostsze, z punktu widzenia banków, może być finansowanie przedsiębiorców w nowej perspektywie finansowej. Zgodnie z planami w latach 2014-2020 dużo więcej pomocy kierowanej do firm ma mieć formę zwrotnych instrumentów wsparcia, np. poręczeń, gwarancji. Rozwiązanie tego rodzaju jest dużo korzystniejsze dla gospodarki z uwagi na bardziej efektywne wykorzystanie środków publicznych. Już w tej perspektywie zdobyliśmy doświadczenie w dystrybucji takich środków.
Skala pomocy, którą już w tej chwili kieruje do przedsiębiorców Bank Gospodarstwa Krajowego, jest nieporównywalna z jakimikolwiek subwencjami, które funkcjonowały do tej pory. Dzięki poręczeniom i gwarancjom wielu klientów zyskuje dostęp do finansowania. Przede wszystkim są to właściciele małych i średnich firm, którzy do tej pory nie mieli właściwych zabezpieczeń w postaci nieruchomości, ziemi czy maszyn i urządzeń. To otwiera ogromne perspektywy dla osób posiadających dobry pomysł na rozwój biznesu. Równocześnie zamyka drzwi do finansowania firmom, które nie potrafią ocenić, czy ich inwestycja ma szansę przynosić dochody i zapewnić zwrot zaangażowanego kapitału. A pomoc bezzwrotna często wspiera również takie inicjatywy i może okazać się subsydiowaniem tych, którzy w normalnych warunkach nie zawsze by sobie poradzili.
Z pomocy zwrotnej skorzystają przedsiębiorstwa, które będą w stanie ją spłacać, a po zakończeniu finansowania nadal się rozwijać, generować przychody. Choć oczywiście wielu może się ze mną nie zgodzić, bo pewnie z ich punktu widzenia lepiej dostać kapitał, którego nie trzeba zwracać.
@RY1@i02/2013/162/i02.2013.162.00000140a.802.jpg@RY2@
MATERIAŁY PRASOWE
Grzegorz Jurczyk wiceprezes BPH, nadzorujący pion bankowości korporacyjnej, małych i średnich przedsiębiorstw
Grzegorz Jurczyk
wiceprezes BPH, nadzorujący pion bankowości korporacyjnej, małych i średnich przedsiębiorstw
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu