Zwrotna pomoc z Unii bardziej efektywna niż dotacje
To, że klient występuje o wsparcie z Unii Europejskiej, nie jest wystarczającym argumentem dla banku do udzielenia mu kredytu
Zazwyczaj przy finansowaniu z Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka czy regionalnych programów operacyjnych przedsiębiorca musi od 30 do 70 proc. wartości inwestycji wyłożyć sam. Jeśli nie ma środków własnych, wówczas naturalne jest, że przychodzi do banku po kredyt. Często zresztą nie w wysokości brakującego wkładu własnego, lecz 100 proc. wartości przedsięwzięcia. Wynika to z tego, że beneficjent potrzebuje jeszcze finansowania pomostowego do czasu wypłaty zaliczki lub refundacji środków z UE, po zakończeniu kolejnych etapów inwestycji. My takiego przedsiębiorcę traktujemy jak każdego innego występującego o kredyt. Sprawdzamy jego zdolność kredytową i wymagamy zabezpieczeń. Jeśli nie ma ich w wymagalnej wysokości, wówczas możemy podjąć się wyłącznie finansowania pomostowego, czyli tych rzeczonych 50 proc., które ma zapewnione z UE. Jednak w tym przypadku również oceniamy realność realizacji przedsięwzięcia, ponieważ jeśli klient nie otrzyma kolejnej transzy, wówczas może mieć problem ze zwrotem zadłużenia wobec banku.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.