Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Rozważny inwestor powinien dysponować gotówką

27 czerwca 2018

Korab: Spadek kursu wynikający ze słabości biznesu i spadek spowodowany nadmierną podażą to dwie różne sytuacje

Za największe ryzyko dla inwestycji na polskiej giełdzie uważana jest niepewność związana z planowanymi zmianami w systemie emerytalnym. Czy inwestorzy mogą obecną sytuację traktować jak klęskę żywiołową?

Zdecydowanie nie. Ewentualna podaż akcji ze strony OFE nie wpłynie przecież na działalność operacyjną spółek. Może jedynie w jakimś stopniu utrudnić pozyskiwanie nowego kapitału na giełdzie. Wartość ich biznesu nie spadnie, co stałoby się, gdybyśmy mieli do czynienia z klęską żywiołową.

Czy dla inwestora nie liczy się głównie to, że ryzyko spadku kursu rośnie? Powody mają drugorzędne znaczenie?

Spadek wynikający ze słabości biznesu i spadek spowodowany nadmierną podażą to dwie różne sytuacje. W pierwszym przypadku kurs może się nie podnieść, w drugim - po jakimś czasie z pewnością wzrośnie. A nawet jeśli przez jakiś czas cena utrzyma się na niższym poziomie, to wzrośnie stopa dywidendy. Podaż ze strony OFE można by porównać z podażą, z jaką mieliśmy do czynienia w związku z uwolnieniem akcji pracowniczych. Pojawiły się na rynku hurtowo, co spowodowało spadek notowań, ale potem ceny szybko wzrosły na zasadzie odreagowania. Jeśli spółka jest fundamentalnie dobra, taką zwiększoną podaż można nawet wykorzystać jako okazję inwestycyjną.

Dziś jednak nie znamy odpowiedzi nawet na pytanie o ewentualną zwiększoną podaż ze strony OFE. Bo nawet gdy gros akcji zostanie przeniesionych do ZUS, wciąż nie wiemy, w jaki sposób i kiedy te papiery będą sprzedawane.

W I kw. tego roku Skarb Państwa sprzedawał akcje kilku spółek, warte łącznie 15 mld zł. Szybko znalazły nabywców, z których część stanowiły także OFE. Notowania PKO BP, Pekao oraz BZ WBK się nie załamały.

Czy inwestor w ogóle nie powinien teraz zwracać uwagi na ryzyko?

Trzeba to robić, choć trudno takie ryzyko uwzględnić w wycenie spółek. Za dużo znaków zapytania. Według nas rynek bierze obecnie pod uwagę umiarkowany wariant zmian w systemie emerytalnym. Oznacza on ograniczenie roli OFE, ale nie całkowitą ich likwidację.

W jaki sposób należy zatem uwzględniać ten czynnik niepewności?

Poszukiwać spółek z dobrym modelem biznesowym i wynikami. Nawet w okresach niepewności mają potencjał wzrostu. Strategią może być też unikanie spółek, w których duży udział mają OFE. Inwestorzy zwracają na to uwagę.

Należy omijać takie spółki szerokim łukiem?

Nie, bo niektóre z nich znakomicie sobie radzą w swoim podstawowym biznesie. A to dowód, że mamy wciąż zdrowy rynek.

Może należy stawiać głównie na spółki defensywne?

Przeciwnie. Wchodzimy bowiem w fazę ożywienia.

Jakie sektory powinny być teraz w centrum uwagi?

Nas nie interesują sektory, nas interesują firmy, bo w każdej branży można znaleźć dobre i złe. Jeśli już miałbym mówić o sektorach, to wskazałbym finansowy jako ten, na który ostatnie obniżki stóp procentowych podziałały dobrze, a nie źle, jak obawiali się niektórzy. Także na sektor budowlany inwestorzy zaczną niebawem patrzeć przyjaznym okiem. Rusza kolejna perspektywa finansowa UE i pojawią się nowe pieniądze. I tu można więc poszukać ciekawych okazji inwestycyjnych.

Co jeszcze należałoby brać teraz pod uwagę?

Myślę, że największe zamieszanie mamy już za sobą, ale nerwowość wciąż jest możliwa. A w takiej sytuacji nie warto być przesadnie chciwym. Inwestować należy ostrożnie i stopniowo. I nie dążyć do maksymalnego zaangażowania w akcje. Rozważny inwestor, biorąc pod uwagę tę niepewność, ma gotówkę, aby skorzystać z okazji inwestycyjnych, które mogą się pojawić, jeśli wybrany zostanie bardziej negatywny wariant zmian, niż się spodziewano, i doszłoby do silnych przecen.

@RY1@i02/2013/153/i02.2013.153.00000150a.802.jpg@RY2@

Krzysztof Kaliński

Tomasz Korab, zarządzający funduszami i wiceprezes Eques Investment TFI, towarzystwa, które w najnowszym rankingu TFI Expandera i DGP zajęło pierwsze miejsce

Rozmawiał Bartłomiej Mayer

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.