Inteligentny rozwój PARP i NCBiR
Centrum powalczy z agencją o jak największą pulę pieniędzy z nowego unijnego programu
30 mld zł chciałoby przeznaczyć w nowej perspektywie unijnej na lata 2014-2020 Narodowe Centrum Badań i Rozwoju na finansowanie współpracy biznesu z nauką. - Po analizie dotychczas złożonych wniosków uważamy, że taką kwotę w kolejnej perspektywie mogliby zaabsorbować przedsiębiorcy i jednostki badawcze występujące o wsparcie do NCBiR - mówi Paweł Kurzyński, rzecznik centrum. - Choć wątpimy, byśmy mieli szanse na takie pieniądze - dodaje.
To kwota o ponad 10 mld zł wyższa od zarządzanej przez centrum w kończącej się unijnej perspektywie finansowej. Równocześnie byłaby to niemal cała suma, jaka w nowej perspektywie ma pójść na program Innowacyjny Rozwój, który zastąpi obecną Innowacyjną Gospodarkę.
W nowej perspektywie zdecydowanie więcej środków niż obecnie ma być przeznaczane na wdrażanie wyników badań gospodarki w firmach. Dlatego instytuty naukowe i przedsiębiorcy, jeśli będą chcieli otrzymać wsparcie, będą musieli współpracować. W efekcie mniej więcej ośmiokrotnie - do 16 mld zł - ma wzrosnąć finansowanie B+R (badań i rozwoju) przez kapitał prywatny.
Czy to oznacza, że Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości będzie miała znacznie mniej pieniędzy niż w tej perspektywie unijnej? - Zbyt wcześnie na stawianie takich wniosków. Nie został jeszcze określony podział środków na poszczególne osie priorytetowe i działania PO IR. Dlatego nie jest możliwe określenie, ile środków będzie w dyspozycji poszczególnych instytucji - przekonuje Piotr Popa, rzecznik prasowy resortu rozwoju regionalnego.
Jednak przyznaje, że choć agencja ma duże doświadczenie w dystrybucji środków wśród przedsiębiorców, to takie działania będą w kolejnej perspektywie w znacznym stopniu zdecentralizowane - pieniędzmi na wsparcie małych i średnich firm mają teraz dysponować głównie wojewodowie.
PARP się nie poddaje. Ma pomysł na działanie w nowej perspektywie i będzie do niego chciała przekonać resorty gospodarki i rozwoju regionalnego. - Chcemy m.in. pobudzać fundusze kapitału zalążkowego (seed capital) i venture capital oraz aniołów biznesu do angażowania się w projekty wysokiego ryzyka, ale o dużym potencjale wzrostu - tłumaczy Miłosz Marczuk, rzecznik agencji. - Finansowane powinny być głównie nowo powstające firmy oparte na innowacyjnych pomysłach - dodaje.
Agencja chciałaby wspierać środkami z Unii fundusze, które inwestują w dobrze rokujące start-upy, czyli powstające firmy. Niewykluczone, że pomoc od PARP byłaby zwrotna, czyli przedsiębiorca z czasem musiałby oddać te pieniądze wraz z odsetkami.
PARP w nowej perspektywie unijnej chce także odgrywać rolę swatki, która pomaga przedsiębiorcom i jednostkom naukowym połączyć siły przy tworzeniu wspólnych projektów. - Chcielibyśmy również prowadzić więcej konkursów, w których inwestycję ocenia się nie na podstawie złożonych wniosków, ale rozmów przedsiębiorców z ekspertami - przekonuje Miłosz Marczuk.
Taki właśnie sposób oceny projektów w nowej perspektywie postulują organizacje przedsiębiorców. Uważają, że obecny system oparty na analizie wniosków powoduje, iż dotacje dostają nie innowacyjni przedsiębiorcy, tylko tacy, którzy zatrudnili sprawniejszych doradców.
33 mld zł przekracza budżet Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka
15,9 mld zł wynosi kwota podpisanych umów przez przedsiębiorców z PARP w ramach PO IG, to 89,6 proc. dostępnych środków
11,7 mld zł wynosi kwota podpisanych umów przez przedsiębiorców z NCBiR w ramach PO IG, to 93 proc. dostępnych środków
Beata Tomaszkiewicz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu