Inwestycje i dbałość o jakość
Nowosądecki mięsny gigant Holding Konspol traktuje polski rynek priorytetowo.
Drób na dobre zagościł na polskich stołach w latach 80. Z kulinarnych przyzwyczajeń skorzystał nowosądecki producent drobiu. Od 2000 roku konsekwentnie inwestuje w produkcję drobiu w sposób rzadko spotykany w kraju. - Jesteśmy procentem paszy dla drobiu, który hodujemy. Odpowiadamy za jego ubój, przerób i pakowanie. Cały proces jest w naszych rękach - opowiada Konrad Pazgan, wiceprezes holdingu.
Dzięki temu Konspol potrafi utrzymać wysokie standardy jakościowe swoich produktów, sprzedawanych tak za granicą, jak i w kraju. - Od 2008 roku, kiedy eksporterzy przeszli załamanie sprzedaży z powodu mocnego złotego, postawiliśmy wejść na polski rynek - mówi Pazgan. W tej chwili firma 70 proc. produkcji lokuje w kraju a 30 proc. za granicą. I taką strukturę sprzedaży chce utrzymać w najbliższych latach.
Na liście odbiorców produkowanych przez holding wyrobów, a są to m.in.: kabanosy z kurczaka, parówki, kiełbasy regionalne, panierowane skrzydełka, nugetsy, filety drobiowe, a także świeże mięso oparte o kurczaka hodowanego wyłącznie na niemodyfikowanej pszenicy i kukurydzy i chłodzonego powietrzem, znajdują się największe polskie sieci handlowe - Biedronka, Tesco, Grupa Metro, Żabka, Eurocash. Poza nowoczesnym handlem największym odbiorcą mięsa drobiowego z Konspolu są europejskie sieci gastronomiczne.
Nowosądecki holding jako jeden z nielicznych producentów drobiu postawił na najwyższą jakość swoich wyrobów. Jak opowiada Konrad Pazgan, od momentu zaproponowania sieci nowego produktu do jego ulokowania na sklepowej półce mija czasami nawet rok. - Najpierw sami testujemy produkt, sprzedajemy go lokalnie. Jeśli sprzedaje się dobrze, wtedy proponujemy go sieci handlowej. Następnie przechodzi on testy w sieci, odbiorca kieruje do nas swoje uwagi i sugestie. My je uwzględniamy, niektóre rzeczy korygujemy zgodnie z życzeniem i po 6 do 12 miesiącach wchodzi do sprzedaży - wyjaśnia cały proces Konrad Pazgan. Tak się dzieje np. w przypadku dostaw do sieci Biedronka. Audyt procesu produkcji przez odbiorców odbywa się w całym okresie współpracy na miejscu, w zakładach wytwórczych holdingu, i jest dokonywany nawet parę razy w miesiącu.
W ciągu minionej dekady Konspol wydał na inwestycje blisko 80 mln zł. Z tych środków sfinansował m.in. zakup i instalację czterech nowych linii produkcyjnych, uruchomienie nowego centrum dystrybucyjnego o powierzchni 6 tys. mkw. oraz zatrudnienie dodatkowych 400 pracowników. W tym roku wyda kolejne 10-20 mln zł. Firma korzysta z unijnych środków, ale nie są one celem samym w sobie. Dzięki tak dużym nakładom zakłady holdingu były w stanie w ostatnich 10 latach z roku na rok utrzymywać nawet 10-20 proc. dynamikę przychodów. Szedł za tym wzrost zatrudnienia, choć był on trzymany w ryzach ze względów efektywnościowych. Dziś Konspol zatrudnia 1500 pracowników.
Konspol nie ukrywa, że dzięki współpracy z dużymi sieciami handlowymi rozwinął skrzydła. Odniósł wymierne korzyści. Poza zwielokrotnieniem przychodów poprawił efektywność produkcji dzięki długim seriom produktów dla jednego odbiorcy. - To pozwala nam produkować ekonomicznie, czyli po niskich kosztach, przekładających się na atrakcyjne ceny dla klientów - zauważa Pazgan.
@RY1@i02/2013/123/i02.2013.123.000000400.802.jpg@RY2@
Konrad Pazgan, wiceprezes Holdingu Konspol
DS
@RY1@i02/2013/123/i02.2013.123.000000400.103.gif@RY2@
Tekst z cyklu comiesięcznych publikacji pt. "Prezentacje - rozwój polskiego rynku" opisującego przykłady dynamicznego rozwoju polskich firm
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu