Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Niewielki rynek trudnych obligacji dla odważnych

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Inwestycje

Jedyny na polskim rynku fundusz specjalizujący się w inwestycjach w przecenione obligacje firm w kłopotach zakończył w piątek kolejną emisję certyfikatów. To trzecia emisja Distressed Assets FIZ AN z oferty Noble Funds TFI od powstania tego zamkniętego funduszu pod koniec 2012 r.

- Z dwóch emisji zebraliśmy ok. 50 mln zł. Liczymy, że z bieżącej uzyskamy od 20 do 30 mln zł - szacuje Mariusz Staniszewski, prezes Noble Funds TFI.

Fundusz, który lokuje środki m.in. w papiery dłużne firm, których kondycja, mimo problemów, pozwala na wyjście na prostą i wykup obligacji, wyszedł już z kilku inwestycji. Od pierwszej wyceny w grudniu zarobił 4,3 proc., ale mimo dobrych wyników nie znalazł jeszcze naśladowców.

Rozmówcy DGP z rynku TFI przyznają, że wolą obserwować produkt Noble Funds, niż tworzyć własny, mimo że spowolnienie gospodarcze mocno odbija się na sytuacji finansowej spółek. Główne przyczyny to ograniczona liczba potencjalnych inwestorów oraz małe rozmiary i niewielka płynność rynku obligacji korporacyjnych, zwłaszcza przecenionych, ale dających szansę na zyski.

- Na obligacjach korporacyjnych trudno szybko przeprowadzić transakcje i je wycenić, co oznacza, że nie można zagwarantować inwestorom możliwości szybkiego wyjścia z takiego funduszu. Polscy inwestorzy mają też nikłe doświadczenie w inwestowaniu w trudne aktywa dłużne. Grupa osób, które zdają sobie sprawę z ryzyka, nie jest duża - wskazuje członek zarządu jednego z TFI.

Na doświadczonych inwestorów postawił Noble Funds. Minimalna wpłata do funduszu to 40 tys. euro. TFI zakłada, że przy aktualnym stanie rynku obligacji korporacyjnych fundusz przestanie pozyskiwać inwestorów, kiedy jego aktywa osiągną wartość ok. 100 mln zł. Dla porównania wartość całego polskiego rynku obligacji korporacyjnych na koniec 2012 r. wyniosła 31,6 mld zł. - Jeśli sam rynek obligacji będzie się rozwijać, wówczas można pomyśleć o czymś więcej - dodaje Mariusz Staniszewski.

Małgorzata Kwiatkowska

 malgorzata.kwiatkowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.