Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosyjski Acron znowu skupuje akcje tarnowskich Azotów

26 czerwca 2018

Spółki zależne od producenta z Rosji wydały w ostatnich tygodniach około 100 mln zł na walory polskiej firmy

Konsolidacja spółek chemicznych z Tarnowa i Puław w ramach Grupy Azoty nie zniechęciła Rosjan. Acron, jedna z największych firm nawozowych w Europie Wschodniej, wciąż ma apetyt na polskie zakłady. Na rynku huczy od plotek o planowanym przejęciu kolejnych pakietów akcji Azotów Tarnów (ATT).

W ostatnich dniach marca spółki Acronu, związane z rosyjskim miliarderem Władimirem Kantorem, kupiły prawie 1,8 mln walorów, których wartość wedle kursu z tych dni mogła sięgnąć 100 mln zł. Rosjanie zwiększyli swoje udziały o niemal 2 proc., do ok. 11,5 proc. I raczej na tym nie poprzestaną. - Zbierają akcje nie tylko na rynku regulowanym, ale także poza nim, a to może oznaczać, że skupili lub skupią ich więcej, niekoniecznie za pośrednictwem spółek bezpośrednio powiązanych z Acronem - sugeruje jeden z ekspertów branży chemicznej.

Łukasz Prokopiuk, analityk IDM SA, przyznaje, że Acron jest zdeterminowany, by przejąć kontrolę nad Azotami. - Świadczy o tym ostatnia, marcowa transakcja - przekonuje. Władimir Kantor nie potwierdza jednak tej teorii. - Zdecydowaliśmy się dokupić pakiet akcji, ponieważ w wyniku konsolidacji Tarnowa i Puław nasz udział został rozwodniony - wyjaśnia DGP.

Faktycznie, w ubiegłorocznym wezwaniu spółki związane z Kantorem zdobyły 12 proc. ATT, a potem - w wyniku przejęcia ZA Puławy przez Tarnów - ich udział stopniał do 9 proc.

Dziś mało prawdopodobne jest, by Acronowi udało się przejąć kontrolę nad chemicznym koncernem. - Pozycja Skarbu Państwa jest niezagrożona. Choć zejdzie on prawdopodobnie z obecnych 45 do 33 proc., to zmieniony w marcu status spółki gwarantuje mu, że żaden inny akcjonariusz nie może wykonywać na walnym zgromadzeniu więcej niż 20 proc. ogólnej liczby głosów - tłumaczy Łukasz Prokopiuk. Nawet po zejściu do 33 proc. Skarb Państwa będzie miał ok. 40 proc. głosów. - To oznacza, że Rosjanie przez trzy niezależne spółki musieliby zebrać po 20 proc. akcji Azotów, a to wydaje się niemożliwe - zaznacza.

Po co więc Acron zwiększa zaangażowanie w polskiej chemii? Janusz Wiśniewski, wiceprezes Krajowej Izby Gospodarczej, były członek zarządu ZA w Tarnowie i prezes ZA Kędzierzyn, uważa, że to czysta inwestycja. - Rosjanie zrobili świetny biznes, wchodząc kapitałowo do Tarnowa. W wezwaniu w maju 2012 r. oferowali za akcje 36 zł, w lipcu podnieśli cenę do 43,8 zł. Dziś akcje spółki notowane są na poziomie 57,5 zł - zaznacza. - Byłoby dobrze, gdyby to zaangażowanie kapitałowe przełożyło się na współpracę biznesową - dodaje.

@RY1@i02/2013/068/i02.2013.068.00000130a.802.jpg@RY2@

Azoty Tarnów - struktura akcjonariatu (w proc.)

Michał Duszczyk

michal.duszczyk@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.