Brokerzy dostali od giełdy propozycję nie do odrzucenia
Rynek kapitałowy
Potwierdziły się informacje DGP: zarząd GPW jest gotów skrócić sesję giełdową. Propozycja, jaką złożył wczoraj domom maklerskim, zakłada, że mogłoby to nastąpić w dniu uruchomienia nowego systemu transakcyjnego UTP, co jest obecnie planowane na 15 kwietnia. Handel na GPW miałby się kończyć pół godziny wcześniej niż obecnie, czyli o godzinie 17.05 (ostatnie 5 minut stanowiłaby dogrywka). Przyjmowanie zleceń zaczynałoby się natomiast o godzinie 8.30, czyli pół godziny później niż teraz. Dodatkowo notowania na rynku terminowym rozpoczynano by nie o 8.30 jak obecnie, ale kwadrans później.
Taki harmonogram obowiązywałby do końca roku, a później giełda miałaby zbadać, jakie są rynkowe skutki skrócenia sesji oraz opinie inwestorów na ten temat. Na tej podstawie giełda zdecydowałaby o pozostaniu przy nowych godzinach notowań lub powrocie do dłuższej sesji.
Wczoraj członkowie rady Izby Domów Maklerskich poznali warunki zaproponowane przez giełdę. Szefostwo GPW czeka teraz na decyzję brokerów. Jeśli powiedzą dzisiaj "tak", sesja zostanie eksperymentalnie skrócona, w przeciwnym razie żadnych zmian w harmonogramie nie będzie. Krótki termin na decyzję ma wynikać, jak wyjaśnił prezes GPW Adam Maciejewski, z konieczności przyjęcia przez giełdę uchwał w tej sprawie. Przyznał jednocześnie, że jego oferta wobec domów maklerskich może zostać przez nie odebrana jako swoiste ultimatum.
- Jest to jednak wyraz kompromisu. Przy czym każdy kompromis ma swoje granice, których przekroczyć nie można. Propozycja GPW to takie właśnie granice - dodał szef GPW.
Przedstawiciele domów maklerskich nie chcą się wypowiadać. Na razie wiadomo tylko, że sposób zgłoszenia propozycji faktycznie uważają za rodzaj szantażu. Jak wynika z informacji DGP, wczoraj do późnych godzin wieczornych pomiędzy brokerami członkami giełdy trwały konsultacje. Kolejne rozmowy planowane są na czwartkowe przedpołudnie.
Biura maklerskie od dawna domagały się przywrócenia godzin handlu na GPW, które obowiązywały przed rokiem 2011. Chodzi o to, by sesja nie trwała dłużej niż osiem godzin, bo tylko wtedy możliwe będzie według nich zmniejszenie kosztów funkcjonowania.
Bartłomiej Mayer
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu