Dziennik Gazeta Prawana logo

Unijne dotacje trafią do firm z doświadczoną kadrą i certyfikatami

27 czerwca 2018

Szkolenia

Koniec z finansowaniem przez Unię Europejską szkoleń niskiej jakości. Ministerstwo Rozwoju Regionalnego i Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) pracują nad stworzeniem standardu usług szkoleniowych dotowanych przez UE.

Wyższą jakość ma zapewnić bon edukacyjny. Będą go otrzymywali przedsiębiorcy chcący szkolić pracowników. Zakupią dla nich dowolne szkolenie, studia podyplomowe lub doradztwo, a wykonawców tych usług wybiorą z publicznego rejestru instytucji szkoleniowych. Obecnie przedsiębiorcy muszą wybierać szkolenia z oferty zakontraktowanej przez urzędy marszałkowskie i wojewódzkie urzędy pracy.

- Ta oferta nie zawsze pokrywa się z rzeczywistymi potrzebami - podkreśla prof. Zenon Wiśniewski z Wydziału Nauk Ekonomicznych i Zarządzania Uniwersytetu im. M. Kopernika w Toruniu.

PARP w trwających właśnie konsultacjach społecznych zaproponowała katalog zasad, na jakich ma być dokonywany wpis do publicznej bazy instytucji szkoleniowych. Trafić do niej będzie mogła każda firma z rynku, ale ta, która chce korzystać z unijnego dofinansowania, musi spełniać określone kryteria. Powinna mieć co najmniej 3-letnie doświadczenie na rynku szkoleniowym oraz roczne obroty nie niższe niż 60 tys. zł. Jej wiarygodność będzie wyceniana w systemie punktowym.

- Zależało nam na tym, aby kryteria wiarygodności instytucji szkoleniowych były mierzalne - podkreśla Anna Świebocka-Nerkowska, dyrektor departamentu rozwoju kapitału ludzkiego w PARP.

Aż połowę wymaganej liczby punktów będzie można uzyskać za zatrudnianie doświadczonej kadry. PARP uznaje za taką trenerów, którzy zrealizowali co najmniej 500 godzin szkoleń. Wysoko punktowane będzie doświadczenie firmy wyznaczane przez wielkość przychodów, referencje, a także posiadane certyfikaty i akredytacje (np. MEN lub ISO). Z badania Bilans Kapitału Ludzkiego zrealizowanego na zlecenie PARP wynika, że obecnie certyfikat jakości lub akredytację posiada zaledwie co trzeci podmiot działający na rynku szkoleniowym.

Beata Jakubowska z Firmy 2000 podkreśla, że zaostrzenie kryteriów jest potrzebne, bo na rynku działają podmioty tworzone doraźnie tylko dla zysku.

- Pomysł, aby oddzielić je od instytucji, które mają duże doświadczenie i dysponują publicznymi pieniędzmi z rozwagą, jest dobry - ocenia.

Zdaniem Jerzego Kwiecińskiego, eksperta ds. funduszy unijnych w Business Centre Club (BCC), wymagania powinny być bardziej elastyczne.

- Sztywne kryteria zawężą krąg podmiotów i spowodują, że tylko bardzo mocne podmioty będą korzystać z unijnego dofinansowania, a o jego przyznaniu ostatecznie będzie decydować niska cena usługi - wskazuje ekspert BCC.

Konsultacje potrwają jeszcze dwa miesiące. System ma zacząć obowiązywać w kolejnej perspektywie finansowej na lata 2014-2020.

Beata Lisowska

beata.lisowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.