Dziennik Gazeta Prawana logo

Przedsiębiorcy szybciej upominają się o należności

29 czerwca 2018

O ile jeszcze kilka lat temu długi starsze niż rok stanowiły ponad 64 proc. wszystkich notowanych w Krajowym Rejestrze Długów, to teraz ten wskaźnik nie przekracza 25 proc.

Szybsza windykacja ma racjonalne uzasadnienie. Zaległości przekazywane do windykacji przed upływem trzech miesięcy od powstania są regulowane w 72 proc. Jeśli natomiast z podjęciem zdecydowanych działań poczekamy rok i dłużej, to wtedy szanse na odzyskanie pieniędzy maleją do 26 proc.

Ta zmiana to w dużej mierze efekt działania obowiązującej od 27 kwietnia 2013 r. ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych, która przewiduje możliwość obciążenia dłużnika prowizją wypłacaną windykatorowi za odzyskane pieniądze.

- I coraz więcej firm korzysta z tej możliwości. Dotychczas wielu właścicieli mikro i małych firm zwlekało z podjęciem zdecydowanych działań, m.in. bojąc się tego, że będą musieli ponieść dodatkowe koszty, które traktowali jako powiększenie straty. To była niesłuszna obawa, bo prowizję firmie windykacyjnej płaci się tylko za odzyskany dług, ale teraz nie ma to już znaczenia. Kosztami można obciążyć dłużnika - wyjaśnia Radosław Koński, dyrektor Departamentu Usług Windykacyjnych Kaczmarski Inkasso.

Koszty nie wzrosną

Zmiana zapisów ustawy to ukłon w kierunku wierzycieli, którzy do tej pory obawiali się kosztów związanych z pomocą wyspecjalizowanej firmy windykacyjnej. Argument ten podniosło prawie 20 proc. przedsiębiorców zapytanych w 2013 r. przez Kaczmarski Inkasso o powód rezygnacji ze zlecenia obsługi należności na zewnątrz. Możliwość obciążenia dłużnika kosztami dochodzenia długu wielu wierzycieli uznało za społecznie sprawiedliwe. Zyskali nie tylko dodatkowy argument w rozmowie z dłużnikiem, którego dług może się jeszcze powiększyć o wynagrodzenie firmy windykacyjnej, ale też zweryfikowali swoje podejście i nastawienie do tego, jak szybko należy rozpocząć działania windykacyjne. Coraz większa ich liczba rozumie, że im szybciej rozpoczną proces odzyskiwania należności, tym większe szanse na to, że dłużnik odda pieniądze.

Tezę tę potwierdzają również statystyki Krajowego Rejestru Długów. Widać w nich wyraźnie, że im szybciej rozpocznie się proces odzyskiwania należności, tym większe są szanse na spłatę pieniędzy. Rozpoczęcie odzyskiwania długów, których termin płatności minął do trzech miesięcy temu, powoduje, że spłacanych jest ok. 72 proc. wpisanych do KRD zobowiązań.

W przypadku należności starszych, przeterminowanych od trzech do sześciu miesięcy, odzyskiwane jest ich 67 proc. Spośród długów starszych niż sześć miesięcy, ale jeszcze przed upływem roku, do wierzycieli wraca 53 proc., a w przypadku długów starszych niż rok - już tylko 26 proc. Widać więc wyraźnie, że im szybciej i bardziej konsekwentnie reaguje wierzyciel, tym większe stają się jego szanse na odzyskanie pieniędzy.

W oparciu o zapisy ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych Krajowy Rejestr Długów i Kaczmarski Inkasso uruchomiły pod koniec 2013 r. usługę Wezwanie do zapłaty PLUS na koszt dłużnika. Jest to kompleksowa oferta, która obejmuje działania Krajowego Rejestru Długów, Kaczmarski Inkasso oraz współpracującej z nimi kancelarii prawnej Via Lex. W ramach tego pakietu przedsiębiorcy uzyskują dostęp do bazy danych Krajowego Rejestru Długów, a obsługę należności przejmują profesjonalni negocjatorzy z Kaczmarski Inkasso. Rozmowy z dłużnikiem prowadzone są za pomocą różnych technik - począwszy od samego monitoringu należności, czyli sprawdzenia, czy na pewno otrzymał fakturę i pamięta, że powinien ją zapłacić, poprzez windykację polubowną, na wpisie do KRD kończąc.

Takie łączone usługi pokazują też, jak zmienia się aktualnie podejście wierzycieli do biur informacji gospodarczych. Do tej pory traktowane były jako ostateczny straszak względem dłużnika. Od jakiegoś czasu służą jako mocny argument w negocjacjach.

- Bardzo długo w naszej bazie danych dominowały długi mocno przeterminowane, takie, w których od daty płatności minęły dwa, trzy lata, a niekiedy i więcej. Byliśmy traktowani jako ostatnia deska ratunku, po którą sięgano, gdy zawiodły wszystkie inne sposoby odzyskania pieniędzy. Zmiana zapisów ustawy spowodowała, że firmy przestały bać się odzyskiwać swoje pieniądze, a dłużnik widzi, jak skuteczne sposoby ma wierzyciel, aby wyegzekwować należne mu pieniądze - mówi Adam Łącki, prezes zarządu KRD.

Nadal sporo zaległości

Jak wynika z badania "Portfel należności polskich przedsiębiorstw" prowadzonego cyklicznie przez Krajowy Rejestr Długów i Konferencję Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce, problem opóźnień w płatnościach dotyczy obecnie w mniejszym lub większym stopniu 75,1 proc. badanych firm. I choć liczba nie jest niska, są to i tak jedne z najlepszych wyników prowadzonego od 2009 r. badania. Również te wyniki pokazują, że firmy coraz bardziej świadomie podchodzą do problemu niepłacących kontrahentów. Tak dobre wyniki nie oznaczają jednak, że polskie firmy mogą spać spokojnie. Wciąż jeszcze 3/4 z nich ma do odzyskania pieniądze od zalegających im z płatnościami partnerów biznesowych. Świadomość, że szybkie działanie radykalnie zwiększa ich szansę na skuteczne wyegzekwowanie płatności, powinno stać się mottem każdego przedsiębiorcy, który spotkał się z opóźnieniami ze strony swoich kontrahentów.

@RY1@i02/2014/240/i02.2014.240.20000030e.101.gif@RY2@

Kornelia Hendżak Krajowy Rejestr Długów

Kornelia Hendżak

Krajowy Rejestr Długów

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.