Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Zewnętrzne finansowanie floty

30 czerwca 2018

Przybywa firm, które rezygnują z prostego leasingu na rzecz wynajmu długoterminowego (FSL). Jest to widoczne zwłaszcza w sektorze aut

W efekcie po III kwartale tego roku firmy działające w branży wynajmu długoterminowego, skupione w Polskim Związku Wynajmu i Leasingu Pojazdów odnotowały wzrost o 10,3 proc. w porównaniu z 2013 r. Tym samym wygenerowały prawie 1/3 łącznej sprzedaży nowych samochodów służbowych. Od stycznia do września firmy specjalizujące się w wynajmie długoterminowym zakupiły prawie 40 tys. aut. A to oznacza, że łączna flota samochodów branży wynajmu długoterminowego, zrzeszonej w PZWLP, wynosi po III kw. tego roku 121,5 tys., a wspólnie z nienależącą do związku, ale z nim raportującą firmą Masterlease, jest to ponad 143 tys. aut. Oznacza to, że wynajem długoterminowy ma już około 40-proc. udział w całym rynku leasingu aut. To niewiele, albowiem w Europie Zachodniej w ten sposób użytkowanych jest nawet 70-80 proc. wszystkich samochodów firmowych.

- Sektor ten w Polsce, niezmiennie od kilku lat, rozwija się w tempie 10-12 proc. rocznie. Obserwujemy, że konsekwentnie zastępuje on starsze i mniej rozwinięte formy zewnętrznego finansowania floty, takie jak kredyt czy klasyczny leasing finansowy - tłumaczy Michał Jankowski, dyrektor biura Polskiego Związku Wynajmu i Leasingu Pojazdów.

Zalety rozwiązania

Tak się dzieje z powodu większej opłacalności oraz kompleksowości tego rozwiązania, które pozwala firmie nie tylko na zewnętrzne finansowanie pojazdów, ale również zlecenie pełnej obsługi serwisowej i administracyjnej floty firmie wynajmu długoterminowego (CFM). Przedsiębiorstwa, które zdecydują się na usługę wynajmu długoterminowego, zyskują od 10 do 30 proc. oszczędności w łącznych kosztach finansowania oraz utrzymania floty aut służbowych, w porównaniu z innymi formami jej finansowania, czyli zakupu za gotówkę czy leasingu finansowego, gdzie obsługa serwisowa i administracyjna samochodów służbowych pozostaje wciąż w zakresie firmy. Stopień oszczędności zależy oczywiście od wielu czynników np. wielkości floty czy polityki zarządzania nią.

Oszczędności wynikają m.in. z tego, że powierzając finansowanie i zarządzanie aut wyspecjalizowanemu dostawcy parku samochodowego, przedsiębiorcy mogą liczyć na korzystniejsze ceny od tych, które uzyskaliby samodzielnie. Firma taka ma wynegocjowane atrakcyjne warunki współpracy z dostawcami paliwa, opon czy też serwisami. Poza tym dostawca usług wynajmu długoterminowego (CFM) przejmuje na siebie wszelkie obowiązki związane z codzienną obsługą serwisową floty m.in. naprawy, rejestracje, przeglądy, ubezpieczenia czy assistance, dzięki czemu przedsiębiorca zyskuje czas, który musiałby poświęcić na administrację floty. Bardzo ważną zaletą jest również stałość kosztów przez cały okres użytkowania floty. Firma korzysta z aut służbowych w ramach stałej miesięcznej opłaty, uwzględniającej finansowanie oraz pełną obsługę i serwisowanie samochodów. Przedsiębiorca zyskuje też większą kontrolę nad wydatkami na samochody. Firmy, specjalizujące się w wynajmie długoterminowym, wykorzystują bowiem systemy pozwalające na precyzyjne zarządzanie flotą oraz np. kontrolę zakresu i kosztów napraw w serwisach. - Przedsiębiorcy odchodzi też problem późniejszej odsprzedaży użytkowanych aut. Tym zajmuje się firma dostarczająca auta w ramach wynajmu długoterminowego, co pozwala na uniknięcie długotrwałego procesu zbywania aut na rynek wtórny oraz ryzyka związanego z wartością jaką uzyskają samochody sprzedawane po zakończeniu eksploatacji - komentuje Michał Jankowski.

Wreszcie nie musi płacić od razu za nową flotę aut i zamrażać znacznych środków finansowych. Umowa zawierana jest zazwyczaj na okres trzech lat. Na ten czas rozkładana jest w związku z tym również płatność za dostarczone samochody. Poza tym przedsiębiorcy spłacają nie całą wartość samochodu, a tylko część równą wartości, jaką przez okres użytkowania traci auto.

Potencjał wzrostu

To wszystko sprawia, że wynajem długoterminowy zyskuje coraz więcej zwolenników w sektorze MSP oraz wśród instytucji publicznych. Do tego stopnia, że połowa klientów niektórych członków PZWLP pochodzi już właśnie z sektora MSP.

O tym, że wynajem długoterminowy dociera do nowych klientów, także tych mniejszych, świadczy choćby ostatni raport Instytutu Keralla Research przeprowadzony na zlecenie Carefleet SA. Zgodnie z nim ponad 77 proc. mikro, małych i średnich przedsiębiorstw deklaruje już znajomość usługi wynajmu długoterminowego samochodów. Jeszcze pięć lat temu odsetek ten stanowił 56 proc. badanych, a 42 proc. respondentów otwarcie przyznawało, że nie ma wiedzy na ten temat. Tymczasem ponad 63 proc. przedsiębiorstw z sektora MSP dysponuje flotą liczącą od 1 do 5 aut, 12 proc. ma park liczący 20 pojazdów, a 6,4 proc. - liczący ponad 21 samochodów.

Równie duży potencjał branża upatruje w sektorze publicznym, w którym obecnie w wynajmie długoterminowym jest szacunkowo zaledwie 150-200 aut. Liczbę wszystkich samochodów ocenia się na około 50 tys. Dla porównania w Europie Zachodniej w wynajmie długoterminowym jest nawet 1 samochodów służbowych tego sektora.

Skąd zatem tak niska na razie popularność tego rozwiązania w Polsce? Eksperci tłumaczą to brakiem zrozumienia, a niekiedy nawet niską świadomością wśród przedstawicieli tego sektora, na temat tego, czym jest wynajem długoterminowy. Poza tym specyfikacje zamówień przetargowych są w przeważającej liczbie niedostosowane do tego rozwiązania. Są tworzone w odniesieniu do zakupu nowych pojazdów, w efekcie wyklucza to możliwość wzięcia udziału w przetargu firm wyspecjalizowanych w wynajmie długoterminowym samochodów służbowych. Konstrukcja warunków przetargu powoduje, że tego rodzaju firmy nie są wstanie przygotować oferty, która dawałaby klientowi zamawiającemu maksymalizację oszczędności w całkowitych kosztach związanych z flotą, tj. sfinansowaniu zakupu pojazdów oraz późniejszej ich eksploatacji.

Finansowanie i zarządzanie flotą

Niezmiennie najpopularniejszą formą finansowania i zarządzania flotą aut firmowych pozostaje leasing operacyjny z pełną obsługą. W łącznej flocie firm PZWLP samochody znajdujące się w tej opcji stanowią 77 proc. i po III kwartale jest to ponad 93 tys. aut.

Na drugim miejscu są auta w usługach leasingu z serwisem. Ich udział to 13 proc. Trzecią pozycję z udziałem na poziomie 10 proc. zajmują samochody znajdujące się w wyłącznym zarządzaniu.

Dwie ostatnie formy przeżywają obecnie najbardziej dynamiczny rozwój. Dlatego też w tych segmentach przybywa najwięcej nowych produktów. Zapewne jest to związane z tym, że obie formy są skierowane do klientów indywidualnych i MSP, na pozyskanie których firmy, specjalizujące się w wynajmie i leasingu aut, najbardziej są nastawione.

- Leasing z usługami dodatkowymi wprowadziliśmy jako pierwsi na polski rynek. Chcemy pokazać mniejszym firmom, że również mogą korzystać z udogodnień, jakie mają korporacje, ale na wybranych przez siebie warunkach. Dlatego proponujemy im wybór co do usług, o które chcą rozszerzyć finansowanie zakupu aut. W przypadku korporacji obowiązuje full service - tłumaczy Konrad Karpowicz, dyrektor handlowy Grupy Masterlease, która ma 29,5 proc. udziałów w rynku samochodów służbowych udzielonych w usłudze leasingu z serwisem. Jak dodaje, przedsiębiorcy najczęściej decydują się na usługę likwidacji szkód komunikacyjnych.

Na drugim miejscu jest serwis mechaniczny w trakcie i po wygaśnięciu gwarancji, a na trzecim sezonowa wymiana opon. - Edukujemy przy okazji naszych klientów, uświadamiając ich, co zyskują decydując się na takie rozwiązanie - dodaje Konrad Karpowicz.

Najnowszym produktem, który wprowadził Masterlease, jest leasing elastyczny. To oferta dla firm, które wygrały kontrakt i potrzebują samochodu służbowego, ale na okres krótszy niż 3 lata, czyli minimalny czas na jaki udzielane są auta w wynajmie długoterminowym. - Dzięki leasingowi elastycznemu firmy nie są narażone na dodatkowe koszty, które musiałyby pokrywać także po realizacji danego zlecenia, do którego zwiększona flota byłaby potrzebna. Umożliwiamy im ich wynajem np. na dwa lata, ale w opcji po trzy miesiące. To pozwala wypowiedzieć umowę w dowolnym, dogodnym dla firmy czasie - tłumaczy Konrad Karpowicz.

W przypadku usługi wyłącznego zarządzania, po III kwartale tego roku wzrost sięga aż 43,6 proc. w porównaniu z 2013 r. Zdaniem ekspertów PZWLP, przyczyną takiego ożywienia w tym segmencie jest pojawienie się na rynku zupełnie nowego rodzaju oferty spełniającej kryteria usługi wyłącznego zarządzania, kierowanej przede wszystkim do najmniejszych przedsiębiorców wykorzystujących floty liczące od jednego do kilku samochodów. Polega ona na zapewnieniu małym firmom stałej obsługi serwisowej ich samochodów flotowych w ramach zryczałtowanych, stałych kosztów.

Taki produkt proponuje Volkswagen Leasing, za pośrednictwie salonów dealerskich Grupy Volkswagen, dzięki którym sektor MSP wciąż kupuje bezpośrednio najwięcej samochodów służbowych. - W przypadku pakietów serwisowych umowa jest zawierana na okres od 3 do 5 lat, tak jak w wynajmie długoterminowym. Koszty serwisowe klienci mogą pokryć z góry w formie opłaty jednorazowej, albo w ratach miesięcznych. Dogodna jest również możliwość doliczenia opłaty serwisowej do wybranej przez siebie formy finansowania pojazdu, leasingu albo kredytu - tłumaczy Daniel Trzaskowski, dyrektor sprzedaży flotowej Volkswagen Leasing.

A to, co odróżnia ten produkt od wynajmu długoterminowego, to zakres usług, które obejmuje serwis. Są one bardzo dokładnie wyszczególnione. Z tego względu pakiety mogą być albo mniej albo bardziej zaawansowane. - Dla przykładu w salonach dealerskich Skody pakiety oferowane są w trzech wersjach, a w Audi, Seata i Volkswagena w dwóch- dodaje Daniel Trzaskowski. Na razie, jak podkreśla, usługa znalazła zainteresowanie wśród klientów indywidualnych i sektora MPS. Volkswagen Leasing chce jednak dotrzeć z nią również do korporacji. Dlatego niewykluczone jest rozszerzenie liczby pakietów w salonach Audi i Volkswagena o te najbardziej rozbudowane, na wzór obowiązujących w wynajmie długoterminowym.

Patrycja Otto

patrycja.otto@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.