Łódź jeszcze sobie polata
Michał Marzec wrócił z Warszawy do rodzinnego miasta i przekonuje linie lotnicze, że nie tylko z Okęcia warto startować w świat. Jego doświadczenie mówi mu, że będzie to opłacalny biznes
Na podłódzkim porcie w Lublinku od początku ciążyła klątwa stolicy. Od kiedy obydwa miasta połączyła autostrada, sens istnienia portu stał się jeszcze bardziej wątpliwy, a gdy ruszył jeszcze Modlin, mało kto daje tej inwestycji szanse na przetrwanie. Michał Marzec myśli inaczej. - Łódź ma szansę być regionalnym portem lotniczym. Bliskość Warszawy to raczej problem mentalny, a nie rzeczywisty - uważa szef Portu Lotniczego Łódź.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.