Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Curacao i Filipiny lepsze niż wypad na narty do Austrii

2 lipca 2018

Coraz bardziej popularne stają się wśród Polaków wyprawy tematyczne

Rośnie popyt na wyjazdy do dalekich krajów. Jak to wygląda z pana perspektywy?

Ruch turystyczny w kierunkach egzotycznych wzrasta bardzo dynamicznie - choć nadal stanowią one kilkuprocentowy odsetek wypraw polskich turystów. W 2013 r. zainteresowanie klientów TravelPlanet.pl wzrosło o 114 proc. w stosunku do roku 2012. Liczby te byłyby znacznie wyższe, gdyby progiem nie była kwota 8695 zł. To oficjalny próg dla wyjazdów określanych jako luksusowe, ustalony przez KPMG. Poniżej tej ceny, w kwotach od 6,5 tys. zł do 8,6 tys. zł na osobę, sprzedano trzykrotnie więcej ofert wakacyjnych. Ale i tak średnio na egzotyczny wyjazd polski turysta wydawał ok. 12-13 tys. zł. W tym roku od 1 stycznia do 12 sierpnia nastąpił 18,8-proc. wzrost tego typu wyjazdów w porównaniu z analogicznym okresem roku 2013.

Z czego wynika rosnący wzrost zainteresowania wyjazdami egzotycznymi?

Turyści odkrywają, że zwłaszcza jesienią lub zimą można wyruszyć na drugi koniec świata, wydając czasem pieniądze niewiele większe niż na tygodniową samolotową eskapadę narciarską w Alpy.

Bo np. przelot do austriackiego czy szwajcarskiego kurortu zimowego, noclegi w dobrym hotelu ze skipassem i wyżywieniem może kosztować ok. 4-4,5 tys. zł od osoby. Za podobne lub ciut większe pieniądze można zwiedzić Oman, poopalać się na Curacao albo polecieć na Filipiny.

Z czego jeszcze wynika większy popyt?

Polacy w ogóle przekonali się, że wyjazdy z touroperatorami nie muszą być droższe niż te przygotowywane samodzielnie. Branża odbudowała zaufanie turystów, wreszcie podaż jest taka, że ceny wszystkich wyjazdów zagranicznych, i to w szczycie sezonu, spadły średnio o ponad 100 zł. A w wypadku samodzielnego przygotowania sobie wakacji trudno w tym czasie znaleźć wyjątkowo korzystny cenowo przelot, który stanowi połowę kosztów wyprawy.

Jakie trendy obserwuje pan w upodobaniach Polaków?

Oprócz typowo pobytowych wypraw, z wypadami na wycieczki fakultatywne, coraz bardziej popularne stają się wyprawy tematyczne. Turystów coraz bardziej interesują nie tyle egzotyczne miejsca, co oryginalne programy, jak np. marszruta z mułami i tragarzami szlakiem Inków, z noclegiem u tubylców nad jeziorem Titicaca (cena 2-tygodniowego wypadu to 13 tys. zł), rajd zabytkowymi kabrioletami po przecudnych włoskich miasteczkach (6 dni, ok. 7,5 tys. euro), narty w Argentynie (7 dni, 3250 dol. plus 4 tys. zł przelot) albo konna wyprawa przez Kapadocję z noclegami w obozowiskach (1550 euro plus 1,5 tys. zł przelot), rejs od Alaski po Hawaje (18 dni, 17 tys. zł), podróż szlakiem piratów po Wyspach Dziewiczych na pokładzie luksusowego katamarana (ok. 1,5 tys. dol. plus 4 tys. zł przelot). Często nie chodzi tylko o astronomiczny koszt wyprawy czy egzotyczny kierunek, który w wielu kręgach buduje prestiż, lecz właśnie o unikatowy, niepowtarzalny program. Wyprawy w egzotyczne zakątki połączone np. z przemierzaniem trasy motorem lub konno, mieszkaniem w nietypowych miejscach itp. budują potrzebę konsumpcji z najwyższej półki, jaką jest spełnianie marzeń o poznawaniu najdalszych zakątków świata.

@RY1@i02/2014/158/i02.2014.158.000000800.802.jpg@RY2@

MATERIAŁY PRASOWE

Radosław Damasiewicz, dyrektor TravelPlanet.pl

Rozmawiała Patrycja Otto

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.