Mały gazowy potentat z Chojnic
Polska firma stawiła czoła zagranicznym koncernom. Wiedza zdobyta od znajomego z Olsztyna, który przejął POM wraz z urządzeniami do wytwarzania gazów, była początkiem utworzenia firmy wytwarzającej gazy w Chojnicach. Stopniowe modernizowanie i udoskonalanie procesów produkcyjnych pozwoliło Tadeuszowi Skajewskiemu i jego żonie zbudować przedsiębiorstwo skutecznie rywalizujące z wielkimi koncernami - producentami gazów technicznych. Dziś do chojnickiego Spawmetu należy spora część rynku gazów technicznych, spożywczych i medycznych w województwach kujawsko-pomorskim, zachodniopomorskim i pomorskim. Firma jest dostawcą dla kilkuset firm spożywczych, szpitali i zakładów spawalniczych.
- Zaczynaliśmy od wytwarzania dwutlenku węgla wykorzystywanego przez wytwórców piwa, wody mineralnej oraz w gaśnicach śniegowych. Stopniowo opanowaliśmy wytwarzanie argonu i mieszanek niezbędnych przede wszystkim w spawalnictwie - opowiada Tadeusz Skajewski.
Jak wspomina nasz rozmówca, początki nie były najłatwiejsze, zagraniczni konkurenci niechętnie dzielili się wiedzą. By robić kolejne kroki w rozwoju technologicznym firmy i powiększaniu asortymentu, konieczne było samokształcenie, praktyka i pomysłowość. - To się opłacało. Dziś zatrudnienie w firmie wynosi 26 osób, a startowaliśmy z pięcioma pracownikami. Stale współpracujemy z 26 hurtowniami gazu. Pomagamy w tworzeniu nowych hurtowni farmaceutycznych, m.in. w Gnieźnie, Olsztynie czy Gdyni - opisuje skalę działania firmy.
Kluczem do sukcesu Spawmetu okazały się niższe koszty niż u konkurencji oraz własny ponad 25-tysięczny park butli do napełniania. - Dla Spawmetu rynek jest ustabilizowany pod względem popytu, nie mamy problemu ze sprzedażą, ale też nie poszukujemy nowych klientów za wszelką cenę - mówi Skajewski.
Mimo że firma jest lokalnym potentatem, jeśli chodzi o gazy techniczne dla przemysłu spożywczego i szpitali, zarządzana jest niemal jednoosobowo - przez właściciela. Osobiście nadzoruje tak sprawy technologii, jak i marketingu. A wynika to z trudności w znalezieniu odpowiednich ludzi. Nasz rozmówca nie ukrywa, że taka sytuacja to niestety konieczność, ponieważ pozyskanie odpowiednich pracowników jest niezwykle trudne czy niemal niemożliwe.
Ważnym elementem strategii chojnickiej firmy są inwestycje. Od ponad trzech lat, niemal rok w rok, firma rozbudowuje swój majątek. Jest to zarówno majątek trwały - taki jak budynek biurowo-administracyjny, jak i produkcyjny - nowe zbiorniki na gaz, tłocznie do ich napełniania czy też butle.
- Najważniejszy cel na przyszłość to utrzymanie naszej dotychczasowej pozycji na rynku opanowanym przez czterech dużych graczy zagranicznych i dziewięć polskich firm - zdradza Skajewski.
@RY1@i02/2014/120/i02.2014.120.13000060i.804.jpg@RY2@
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu