Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Eksporterzy i importerzy boją się ryzyka, ale się nie zabezpieczają

30 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 9 minut

Warto sięgnąć po instrumenty pozwalające ochronić się przed wahaniami kursów walut

Ostatnia decyzja Europejskiego Banku Centralnego o obniżce stóp procentowych była efektem nacisku ze strony niemieckiego Bundesbanku, aby zahamować wzrost wartości euro. Jednak może się ona okazać czynnikiem krępującym wzrost polskiego eksportu w tym roku. Tym bardziej że członkowie polskiej Rady Polityki Pieniężnej studzą nadzieje na obniżkę stóp procentowych w naszym kraju. Mówią, że najważniejsza jest ich stabilność, co oznacza, że nie zamierzają prowadzić działań mających osłabić złotego. W efekcie, wraz z decyzją EBC nastąpiło umocnienie złotego do euro - o ok. 8 groszy, co oznacza, że europejska waluta straciła prawie 2 proc., i to w niespełna miesiąc. Równocześnie w tym samym czasie lekko umocniła się zarówno wobec czeskiej korony, jak i węgierskiego forinta. W konsekwencji zbijanie ceny euro przez EBC na pewno utrudni handel przedsiębiorstwom sprzedającym za zachodnią granicę Polski.

- Wysoka wycena złotego w stosunku do euro może się okazać determinantą zmniejszającą konkurencyjność polskich towarów na tle innych państw Europy Środkowej, w szczególności w porównaniu np. z czeskimi produktami, których ceny będą znacznie korzystniejsze ze względu na niski kurs korony utrzymywany przez Czeski Bank Narodowy - uważa Monika Krzywda, analityk firmy Akcenty.

Osłabienie euro nakłada się na problem handlu ze Wschodem, w szczególności z Rosją. W konsekwencji eksporterzy powinni pomyśleć nie tylko na zabezpieczeniu płatności, lecz także o ryzyku walutowym.

Według raportu Obsługa transakcji walutowych i narzędzia minimalizowania ryzyka walutowego w oczach polskich eksporterów i importerów, przygotowanego przez Akcentę, instytucję płatniczą obsługującą transakcje walutowe, 32,1 proc. eksporterów i importerów twierdzi, że zmiany kursów walut są jednym z największych niebezpieczeństw dla ich biznesu. Ale jednocześnie aż 45 proc. polskich firm nie zabezpiecza się przed ryzykiem kursowym, a ponad 40 proc. prezesów lub właścicieli nigdy nie słyszało o takich możliwościach.

W grupie przedsiębiorstw, które nie zabezpieczają się przed ryzykiem kursowym, co trzeci prezes lub właściciel twierdzi, że nie widzi takiej potrzeby. - Badanie pokazuje jednoznacznie, że nie tylko praktyczna znajomość konkretnych narzędzi, które służą minimalizowaniu ryzyka walutowego, jest bardzo niska, ale też, że nadal potrzebna jest na temat tego zagadnienia większa wiedza - mówi Radosław Jarema, dyrektor zarządzający Akcenty w Polsce. Warto zauważyć, że nawet w grupie firm deklarujących stosowanie zabezpieczeń (37,6 proc. wszystkich firm objętych badaniem) aż 38,8 proc. respondentów nie potrafiło wskazać stosowanego sposobu zabezpieczenia.

W grupie firm niestosujących zabezpieczeń przed ryzykiem kursowym, oprócz braku takiej potrzeby, stosunkowo często wskazywanymi powodami niewykorzystywania tych narzędzi były ich wysokie koszty oraz zbyt mała liczba przeprowadzanych transakcji. Wokół zabezpieczeń przed ryzykiem kursowym krąży wiele mitów. Mówi się np., że forwardy są dla największych firm. Nieprawda. Do niedawna rzeczywiście tak było, bo rynek usług finansowych był niezbyt dobrze przygotowany do obsługi segmentu MSP. Ale teraz z forwardów mogą korzystać także mali eksporterzy i importerzy. Pokutuje też opinia, że forwardy sporo kosztują. Znów nieprawda, bo na polskim rynku można znaleźć tę usługę za darmo.

Forward jest umową pomiędzy stronami, gdzie jedna zobowiązuje się do kupna, a druga do sprzedaży. W tej umowie może być jeszcze trzecia strona - dealer, czyli pośrednik.

Jak podkreślają eksperci Banku Millennium, forward walutowy jest instrumentem, który pozwala na całkowite wyeliminowanie ryzyka kursu walutowego, bez konieczności ponoszenia kosztów zabezpieczenia. Forward jest umową, w ramach której strony transakcji zobowiązują się do przeprowadzenia transakcji kupna lub sprzedaży określonej kwoty waluty, w określonym dniu w przyszłości, po z góry określonym kursie wymiany walut.

Kurs wymiany walut w transakcji forward jest zawsze kursem terminowym i pozostaje niezmienny do dnia rozliczenia transakcji, niezależnie od zmian kursu walutowego w czasie trwania umowy. Na wysokość kursu terminowego w momencie zawarcia transakcji forward oraz późniejszą zmianę wartości rynkowej transakcji wpływ ma przede wszystkim bieżący poziom kursu walutowego, poziom stóp procentowych walut zaangażowanych w transakcję na termin odpowiadający długości transakcji oraz długość transakcji.

Forward walutowy może być rozliczony poprzez fizyczną dostawę waluty lub poprzez rozliczenie różnic kursowych (w jednej z walut transakcji) do bieżącego kursu walutowego.

Innym sposobem zabezpieczenia się przed ryzykiem kursowym są opcje walutowe. - Od czasu, kiedy głośno było o kilku przypadkach niewłaściwego stosowania opcji walutowych, minęło sporo czasu, ale jedna prawda będzie zawsze aktualna: transakcje terminowe pod żadnym pozorem nie powinny i nie mogą służyć spekulacji - mówi Radosław Jarema. Natomiast swobodnie można je wykorzystywać do zabezpieczania transakcji handlowych.

To umowa przedsiębiorcy nie z zagranicznym odbiorcą, a np. z bankiem czy inną instytucją obsługującą transakcje handlowe. Dla eksporterów obawiających się umocnienia złotego są tak zwane opcje put. Dają one prawo do sprzedaży waluty po określonym kursie. Jeśli np. obecnie cena rynkowa euro wynosi 4,10 zł i teraz zawieramy umowę na opcje, a za dwa miesiące osłabi się do 4 zł, to eksporter sprzeda ją nabywcy po dzisiejszym kursie.

Problem z opcjami polega na tym, że wysokość premii, którą trzeba zapłacić przy zakupie opcji, zależy m.in. od kursu, jaki chce zabezpieczyć klient, rodzaju opcji i czasu do realizacji. Opłata jest tym wyższa, im wyższe ryzyko, że przedsiębiorca skorzysta z opcji. Jednak w przeciwieństwie do umów forward, w przypadku opcji klient nie musi decydować się na ich realizację. Z tego powodu opcje są często porównywane do ubezpieczeń.

@RY1@i02/2014/116/i02.2014.116.13000080r.802.jpg@RY2@

Firmy nie boją się wahań notowań walut

Beata Tomaszkiewicz

beata.tomaszkiewicz@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.