Wypalony mechanizm generuje długi firm
Przedsiębiorcy apelują o reformę Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. W obecnej formule stawia on firmy w trudnej sytuacji
Przedsiębiorca, który traci płynność finansową, szybko sam może popaść w długi, a wtedy jednym z jego wierzycieli może stać się Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych (FGŚP). Składki uiszczone do niego nie chronią bowiem przed obowiązkiem zwrotu należności, które gwarant wypłaca pracownikom upadającej firmy w zastępstwie wynagrodzeń czy odpraw. W pewnym sensie to mechanizm wyjątkowy. Obowiązkowe składki opłacane na Fundusz Ubezpieczeń Społecznych czy Fundusz Pracy, choć uciążliwe, mają jednak charakter ubezpieczeniowy. Ich uregulowanie nie wiąże się z koniecznością dopłaty lub zwrotu w sytuacji uszczuplenia stanu środków tam zgromadzonych. Tak jednak nie jest w przypadku FGŚP. W wypadku niewypłacalności firmy świadczenia uiszczone na rzecz pracowników są następnie windykowane od pracodawców. Zdaniem przedsiębiorców konieczne są zmiany.
To jest podatek
- Na tle innych funduszy obowiązek zwrotu środków do FGŚP jest rzeczywiście nietypowy, choć uzasadniony niską wysokością składki. Mechanizm ten jest jednak wątpliwy z innego punktu widzenia. Skoro istnieje obowiązek wyrównania strat dla funduszu, to nie należy nazywać tego ubezpieczeniem czy obowiązkową składką, ale po prostu podatkiem. Obecna konstrukcja to zamydlanie oczu - przekonuje Zbigniew Żurek, ekspert Business Centre Club.
Z kolei Dorota Wolicka, ekspertka Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, twierdzi, że mechanizm ten powoduje, iż przedsiębiorca narażony jest na podwójną płatność. - Ten, kto rzetelnie płaci składki, powinien móc oczekiwać, że w kryzysowej sytuacji nie będzie obciążony finansowo - dodaje ekspertka ZPP.
Jej zdaniem przedsiębiorcy często do ostatniej chwili próbują ratować swoje firmy i zadłużają się jeszcze bardziej. Tymczasem egzekucja z FGŚP może nie tylko ich pogrążyć, ale także utrudniać wyjście z trudnej sytuacji ekonomicznej i odrodzenie biznesu w przyszłości.
- To kopanie leżącego - mówi Dorota Wolicka. Podkreśla przy tym, że do niewypłacalności często prowadzą nie działania upadłej firmy, ale okoliczności zewnętrzne, np. nieregulowanie zobowiązań przez kontrahentów.
Niska ściągalność
Ustawa z 13 lipca 2006 r. o ochronie roszczeń pracowniczych (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 272) nakazuje FGŚP dochodzenie od pracodawców należności wypłaconych na rzecz zatrudnionych. Jak jednak pokazują statystyki, ściągane są stosunkowo niewielkie kwoty, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę wysoki ogólny stan zasobności funduszu, który w 2013 r. wynosił 4,7 mld zł. Dodatkowego smaczku dodaje to, że kwoty ściągane od firm są niekiedy dwu-, a nawet trzykrotnie niższe niż te umarzane z powodu niemożliwości lub niecelowości windykacji.
- Słabe wyniki egzekucji dowodzą, że działalność funduszu należy zreformować i zracjonalizować. Warto się zastanowić, czy nie zrezygnować z całej procedury dochodzenia zwrotu środków - uważa Zbigniew Żurek.
Część pracodawców uważa, że likwidacja systemu windykacji środków wypłacanych z funduszu nie byłaby dobrym pomysłem. Ich zdaniem system powinien zostać utrzymany.
- Gdybyśmy zrezygnowali z dochodzenia roszczeń, mogłoby się okazać, że w okresie kryzysu i wielości wypłat z funduszu zachwiana zostanie jego płynność finansowa - stwierdza Grażyna Spytek-Bandurska, ekspert Konfederacji Lewiatan.
- Należy jednak poprawić ściągalność należności - dodaje Witold Polkowski, ekspert Pracodawców RP.
Zastrzeżenia firm
Przedsiębiorcy są jednak zgodni, że FGŚP w obecnej formule już się wypalił i potrzebna jest zmiana jego filozofii.
- Obecnie zarządzają nim tylko urzędnicy. Aby lepiej służył firmom, należałoby zwiększyć wpływ reprezentacji przedsiębiorców na jego działalność oraz pozwolić organizacjom pracodawców decydować o wydatkowaniu tych środków - uważa Witold Polkowski.
Jego zdaniem zmiany wymaga cała konstrukcja funduszu. - Powinien on działać nie na zasadzie pożyczek czy dotacji, ale jako fundusz poręczeniowy, który ułatwiałby przedsiębiorcom uzyskanie kredytu. Wówczas pomoc dla firm stałaby się bardziej dostępna, również w razie przejściowych trudności - przekonuje.
@RY1@i02/2014/105/i02.2014.105.18300100b.802.jpg@RY2@
Dochodzenie przez FGŚP zwrotu świadczeń
Karolina Topolska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu