Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Z zawodu prezes. Po prostu

28 czerwca 2018

Wojciech Heydel kiedyś handlował papierosami i gazetami. Teraz zadomowił się w energetyce - ponownie został prezesem Zespołu Elektrociepłowni Wrocławskich "Kogeneracja"

Rada nadzorcza wrocławskiej spółki zdecydowała, że przez kolejne lata będzie nią kierował dotychczasowy prezes Wojciech Heydel. Na czele energetycznej firmy stoi stosunkowo krótko, bo zaledwie od jesieni 2012 r., kiedy zastąpił na stanowisku prezesa Philippea Gagneux, który zrezygnował z pełnienia tej funkcji.

Zanim trafił do Kogeneracji, Heydel przez dwa lata stał na czele Ruchu, największej grupy zajmującej się kolportażem prasy w Polsce. Kiedy w styczniu 2012 r. niespodziewanie zrezygnował z tego stanowiska, powszechne było przekonanie, że zrobił to, by zostać prezesem PGNiG. Najważniejszy fotel w gazowniczym koncernie stał od kilku tygodni pusty, bo prezes Michał Szubski złożył w grudniu 2011 r. rezygnację, uprzedzając tym samym odwołanie go z tej funkcji. Heydel faktycznie wydawał się bardzo mocnym kandydatem na nowego szefa gazowego koncernu - po pierwsze jego dotychczasowa kariera zawodowa była związana głównie z sektorem paliwowym, po drugie - obejmował już wcześniej najwyższe menedżerskie stanowiska w ogromnych koncernach. Takiego doświadczenia nie można przecenić.

Po studiach na wydziale transportu samochodowego Politechniki Śląskiej zaczynał pracę w krakowskim Instytucie Technologii Nafty. Startując od stanowiska asystenta, po kilku latach doszedł do kierownika laboratorium silnikowego, a później... zrezygnował z nieźle zapowiadającej się kariery naukowej. Dzięki stażowi w BP Oil International, na jaki trafił w 1990 r., dostał się do biznesu. W brytyjskim koncernie spędził aż 14 lat, w tym cztery w londyńskiej centrali grupy. Doszedł do stanowiska prezesa BP Polska. - Przesiąkł wręcz przez lata typowo brytyjską kulturą korporacyjną, której później bardzo mu brakowało - mówi nam jeden z jego byłych współpracowników. Niektórzy twierdzą nawet, że do dziś w jego zachowaniu daje się zauważyć angielską flegmę.

- Wojtek może sprawiać wrażenie introwertyka, jestem jednak przekonany, że wynika to w dużym stopniu stąd, że szanuje innych ludzi i jest daleki od tego, żeby im narzucać swe poglądy - podkreśla niegdysiejszy szef Orlenu Igor Chalupec, dziś prezes Ruchu. - Umie słuchać i słucha co najmniej tak samo często, jak mówi - dodaje.

Podwładni Heydla wspominają go nieco inaczej. - Bycie introwertykiem nie przeszkadzało mu czasami wybuchnąć - wskazuje jeden z nich. - Zawsze jednak szybko się uspokaja i można z nim merytorycznie porozmawiać - dodaje.

Jak to się stało, że Heydel tak dobrze odnalazł się w branży energetycznej, z którą wcześniej nie miał wiele do czynienia? - Pracując w Orlenie, zajmował się w moich czasach głównie sprzedażą, ale przy okazji nauczył się sporo o energetyce. I to z pewnością pomaga mu w nowej pracy - twierdzi Igor Chalupec. Dodaje, że Heydel jest w pełni profesjonalnym menedżerem. - Mocno przeżywa, gdy nie udaje mu się sprostać temu, do czego się zobowiązał. Nawet jeśli są to sprawy drobne - dodaje eksprezes Orlenu.

Jego poczucie odpowiedzialności można było zauważyć kilka lat temu, gdy wygrał konkurs na prezesa Orlenu i został następcą Piotra Kownackiego. Do zarządu wszedł wtedy Jacek Krawiec, jako wiceprezes, i kilku innych menedżerów z nim związanych. Przez kilka kolejnych miesięcy między szefem i jego zastępcami dochodziło do sporów. W końcu Heydel złożył rezygnację. W uzasadnieniu napisał, że wyczerpała się formuła "współpracy w ramach zarządu" i postanowił odejść "dla dobra firmy".

Heydel - podobnie jak wielu menedżerów - lubi jeździć na nartach. Czasami jednak uprawia sporty mało popularne wśród prezesury. Pracując w Orlenie, przez kilka tygodni chodził z nogą w gipsie, ponieważ nadwerężył sobie staw skokowy... jeżdżąc na łyżwach.

- Znam go jako człowieka religijnego, który nie traktuje swych przekonań fasadowo. Ta sfera życia jest dla niego bardzo ważna - dodaje Chalupec. Głęboką wiarę Heydel wyniósł z domu. Jego brat Maciej (były wiceminister skarbu w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza) jest członkiem Związku Polskich Kawalerów Maltańskich.

@RY1@i02/2014/098/i02.2014.098.000001600.803.jpg@RY2@

WOJTEK GÓRSKI

Heydel przez lata był też związany z sektorem paliwowym

Bartłomiej Mayer

bartlomiej.mayer@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.