Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Małe firmy korzystające z chwilówek muszą uważać szczególnie

21 stycznia 2014
Ten tekst przeczytasz w 110 minut

Przedsiębiorców zaciągających pożyczki w parabankach nie chroni ustawa o kredycie konsumenckim. Tym samym wszystkie wynikające z niej zabezpieczenia powinni przeforsować w umowie

Na polskim rynku usług finansowych pojawia się coraz więcej firm oferujących łatwe i szybkie pożyczki. Wprawdzie trafiają one ze swoją ofertą głównie do osób fizycznych, lecz obecnie coraz częściej z ich usług zaczynają korzystać także przedsiębiorcy, a niektóre z firm pożyczkowych kierują swoją ofertę głównie do tych właśnie podmiotów. Prowadzą one działalność gospodarczą polegającą na oferowaniu usług i produktów finansowych podobnych do bankowych. Jednakże fakt, że działają bez odpowiedniej licencji i w obszarze nieobjętym nadzorem finansowym powoduje, iż należy ze szczególną ostrożnością podchodzić do korzystania z instrumentów finansowych przez nie oferowanych.

Prawie to za mało

"Szybka pożyczka, minimum formalności, bez BIK" - są to najczęstsze skojarzenia, jakie nasuwają się ludziom pytanym o to, czym są instytucje pozabankowe. Mimo iż w ostatnich miesiącach ujawniono kilka dużych afer związanych z parabankami, nadal znaczna część przedsiębiorców nie wie, jak one funkcjonują i dlaczego nie wolno ich mylić z bankami.

Nie ma jednej, formalnej, a tym bardziej prawnej definicji określającej parabank. W najprostszy sposób można powiedzieć, iż jest to prywatna firma udzielająca pożyczek na dowolny cel. Obecnie na rynku można je spotkać w różnych formach. Systematyzując wszystkie podmioty działające w sektorze finansowym (zwanym również okołobankwym), niebędące bankami, możemy je podzielić na:

typowe parabanki;

firmy pożyczkowe;

chwilówki;

spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe (SKOK-i);

instytucje pośrednictwa finansowego;

pracownicze kasy zapomogowo-pożyczkowe.

Jak wyraźnie wskazuje przedrostek "para", tego typu firmy są prawie bankami. Jednak - posługując się sloganem z pewnej kampanii reklamowej - "prawie robi wielką różnicę". Parabanki oferują produkty podobne do tych bankowych (stąd częste ich mylenie), jednak korzystanie z ich usług wiąże się ze sporym ryzykiem. Wymienić można kilka podstawowych różnic, które ewidentnie wskazują, iż banki i parabanki prowadzą działalność w zupełnie przeciwstawnych kierunkach. [grafika 1]

W przypadku zawierania umów z firmami pożyczkowymi czy też parabankami szczególną ostrożność powinni zachować przede wszystkim przedsiębiorcy, którzy w takiej sytuacji są słabiej chronieni niż konsumenci.

Istniejące regulacje

W pierwszej kolejności należy zauważyć, iż pożyczka zawierana przez przedsiębiorcę z parabankiem nie będzie regulowana ustawą z 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim (Dz.U. z 2011 r. nr 126, poz. 715 ze zm.). W takim przypadku właściwe są przepisy art. 720-724 kodeksu cywilnego, dotyczące umowy pożyczki, będące bardzo lakonicznymi regulacjami. Powoduje to, iż osoby prawne pozbawione są wielu przywilejów, z których może skorzystać konsument. Ustawa o kredycie konsumenckim nakłada na parabanki wiele obowiązków, jak m.in polegający na dokładnym i rzetelnym określeniu w kontrakcie całkowitego kosztu kredytu, w szczególności informacji o wszelkich odsetkach, opłatach i prowizjach. W związku z tym, że w przypadku gdy umowa zawierana jest przez przedsiębiorcę, obowiązek taki nie powstaje, należy bardzo dokładnie przeanalizować jej treść i przeliczyć wnikliwie wszelkie zawarte w niej koszty we własnym zakresie. Często mogą pojawiać się w niej postanowienia nie do końca zrozumiałe, powodujące po pewnym czasie powstanie po stronie pożyczkobiorcy zobowiązań, których w ogóle się on nie spodziewał albo które nie wynikały jasno z umowy. Przykład takiego działania to choćby opłata przygotowawcza za rozpatrzenie wniosku pożyczkowego lub obowiązek ustanowienia zbyt wysokich zabezpieczeń.

Złe praktyki

Jednym z częstych przykładów negatywnej działalności parabanków jest pobieranie opłat przed wydaniem decyzji i wypłaceniem gotówki. Jeszcze przed podpisaniem umowy pożyczkodawca często wymaga wniesienia opłaty przygotowawczej, czy to w formie umowy przedwstępnej, czy już właściwej umowy pożyczki. Po jej uregulowaniu przez przedsiębiorcę może się okazać, iż wymagane jest ustanowienie dodatkowych zabezpieczeń, często praktycznie nierealnych do zrealizowania, a polegających np. na poręczeniu wekslowym przez trzy osoby, które mogą udokumentować odpowiedni dochód czy też przedstawienie majątku o określonej wartości. Tak wysokie wymagania (z jakimi firmy nie spotkają się w bankach) mogą spowodować, że zabezpieczenia nie zostaną zrealizowane, a przez to pożyczkodawca nie wypłaci gotówki, jednocześnie odmawiając zwrotu wniesionej wcześniej opłaty przygotowawczej. Wprawdzie zwrotu tej kwoty można dochodzić na drodze sądowej, jednak będzie to utrudnione, ponieważ przepisy nie zabraniają stosowania takich opłat, a od osób prowadzących działalność gospodarczą ustawodawca w szczególności wymaga profesjonalizmu i odpowiedzialności za podpisane umowy.

Innym istotnym aspektem jest prawo odstąpienia od umowy przysługujące konsumentowi na mocy ustawy o kredycie konsumenckim. Wolno mu w ciągu 14 dni od zawarcia umowy od niej odstąpić. Ponadto ma możność wcześniejszej spłaty pożyczki, co wiąże się z proporcjonalnym zmniejszeniem jej kosztów. W przypadku osób prowadzących działalność gospodarczą, aby skorzystać z powyższych przywilejów, muszą one wynikać z samego kontraktu. Jeżeli przed jego podpisaniem strony nie wynegocjują takich regulacji, to powyższe prawo nie będzie im przysługiwało. W postanowieniach umowy zawsze można zastrzec dodatkowe prawa, które będą chroniły interesy pożyczkobiorcy, a które niestety z racji statusu podmiotu gospodarczego nie przysługują z mocy samej ustawy.

Grożą koszty

Mówiąc o pozabankowych sposobach na pozyskanie środków, należy wyraźnie rozróżnić i wskazać odmienne zasady funkcjonowania firm pożyczkowych i parabanków. [tabela] Pomimo tego, że różnica pomiędzy nimi jest znacząca, to wiele osób nadal myli oba pojęcia. Niewiedza w kwestii podstawowych definicji związanych z udzielaniem pożyczek czyni przedsiębiorców nieświadomymi konsumentami na rynku finansowym, a co więcej, może spowodować obciążenie ich znacznymi kosztami.

Na pytanie o dokładną definicję parabanku nie ma jednoznacznej odpowiedzi i w określeniu zasad i praw jego działania zdania są podzielone. Komitet Stabilności Finansowej (KSF), państwowy organ powołany ustawą z 7 listopada 2008 r. o Komitecie Stabilności Finansowej (Dz.U. z 2008 r. nr 209, poz. 1317), uznaje, że parabankiem nazwać można instytucję, w której oferuje się klientom produkty podobne do proponowanych przez banki, z tą różnicą, że nie podlegają one regulacjom prawa bankowego oraz kontroli Komisji Nadzoru Finansowego. Poza tym występuje dość duże ryzyko utraty zgromadzonych i zdeponowanych środków finansowych powierzonych parabankowi przez klientów. Ponadto główną zasadą działania parabanków jest to, że gromadzą one depozyty oraz prowadzą działalność zarezerwowaną wyłącznie dla tradycyjnych banków oraz SKOK, transakcje przeprowadzając tylko w oparciu o pieniądze zebrane od swoich klientów. KSF stwierdza także, że firmy tego typu funkcjonują z naruszeniem prawa, na zasadach działania piramidy finansowej. Warto też podkreślić, że KNF gromadzi również informacje na temat parabanków i publikuje je na liście ostrzeżeń publicznych.

Instytucje parabankowe zbierają od swoich klientów indywidualnych lub przedsiębiorców depozyty obarczone ryzykiem utraty zdeponowanych środków finansowych. Zdeponowane pieniądze stanowią podstawę pożyczek udzielanych przez parabanki. Zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem bankowym, przyjmowanie przez firmy prywatne wkładów środków pieniężnych jest zarezerwowane wyłącznie dla banków i kas oszczędnościowo-kredytowych, do których parabanki nie należą. Ze względu na fakt, że parabanki nie są objęte prawem bankowym nie podlegają one również nadzorowi bankowemu, który gwarantuje konsumentom bezpieczeństwo w postaci wymogów prawnych i gwarancji ochrony wniesionych środków.

Firma pożyczkowa jest zaś instytucją udzielającą pożyczek gotówkowych z własnych środków, a nie tych zdeponowanych przez klientów. Własne środki finansowe pochodzą od właścicieli i akcjonariuszy danego podmiotu, dzięki czemu ryzykiem utraty funduszy obarczony jest wyłącznie ich właściciel, a nie klient. Firmy pożyczkowe działają w oparciu o ustawę o kredycie konsumenckim.

Środki własne na działalność firm pożyczkowych są tym, co przede wszystkim odróżnia legalnie działającą instytucję finansową od parabanku (ten ostatni gromadzi środki klientów, a nie własne).

Chociaż obydwie instytucje funkcjonują na odrębnych zasadach, to przez osoby korzystające z ich produktów są często mylone. Prawdopodobnie dlatego, iż zarówno parabanki, jak i firmy pożyczkowe udzielają swoim klientom pożyczek gotówkowych obarczonych odpowiednim oprocentowaniem i terminem zwrotu. Nagminnie popełniane błędy związane z nazewnictwem i klasyfikacją obu instytucji finansowych skłoniły firmy pożyczkowe do utworzenia Związku Firm Pożyczkowych. Stowarzyszenie zrzesza firmy, które wspólnie dążą do zmiany wizerunku branży pożyczek pozabankowych, jak również chcą wypracować renomę wysokiej jakości oferowanych przez siebie usług.

Utrudniony kontakt

Powszechnie korzystanie z usług finansowych w instytucjach innych niż bank kojarzy się głównie z zaciąganiem pożyczek. Zgadza się to w przypadku korzystania z usług firm pożyczkowych, w parabankach zaś można również zainwestować swoje środki i skorzystać z produktów podobnych do lokat. To często nic innego jak piramidy finansowe utrzymujące się na ryku dzięki temu, że kolejni klienci wpłacają do nich swoje pieniądze. Aby uśpić czujność swoich klientów, deklarują często fikcyjne inwestycje, zyski z depozytów i tworzą złudną wiarygodność, podpierając się specjalnie przygotowanymi dokumentami, niemającymi żadnego odzwierciedlenia w rzeczywistości. Poza tym parabanki mocno inwestują w marketing, stwarzają pozory solidnej firmy godnej zaufania, posiadają okazałe siedziby i szkolą odpowiednio obsługę. Dopiero, gdy dany klient zechce wycofać swoje środki, kontakt z parabankiem zaczyna być utrudniony - firma robi wszystko, aby do tego nie dopuścić.

Ograniczone zaufanie

Parabanki, mimo swych wad, stanowią alternatywę dla banków. Są wprawdzie mniej bezpieczne, ale za to czasem mogą zaproponować wyższe oprocentowanie. Jeżeli klient świadomie chce podjąć większe ryzyko (lokując środki w parabankach zamiast w bankach) w zamian za wyższe zyski, powinien mieć możliwość dokonania takiego wyboru. Problem w tym, że nasze prawo zabrania funkcjonowania parabanków. Nie zezwala bowiem na przyjmowanie depozytów i obarczanie ich ryzykiem. W konsekwencji firmy pozabankowe oraz piramidy finansowe, czyli zwykli oszuści, są wrzucane do jednego worka.

Jeśli przedsiębiorca planuje skorzystanie z usług firmy pożyczkowej lub parabanku, powinien uważnie przyjrzeć się oferowanym przez nie warunkom. Firmy pożyczkowe bardzo często reklamują się hasłami mówiącym wprost, iż pożyczkę u nich może dostać dosłownie każdy. Zostało już jednak udowodnione, iż reklamy te wprowadzają bardzo często klientów w błąd.

Jednym ze sposobów na przyciągnięcie klientów jest nieinformowanie o opłatach, jakie musi ponieść pożyczkobiorca. Firmy nie informują o pobieraniu opłat przygotowawczych, rejestracyjnych, ubezpieczeniowych, za obsługę poza placówką danej instytucji itp. Firmy pożyczkowe często też nie wywiązują się z wymogów, jakie narzuca im ustawa o kredycie konsumenckim, nie informując o wysokości oprocentowania pożyczki, wysokości rat czy całkowitym jej koszcie. Należy więc starać się dodatkowo zabezpieczyć własne interesy. W związku z powyższym warto dokładnie przeanalizować przedstawioną umowę, przede wszystkim pod kątem kosztów, z jakimi będzie ona się wiązała, a także czy nie wymaga ustanowienia zbyt wysokich zabezpieczeń. Dodatkowo warto próbować negocjować warunki umowy tak, aby jak najkorzystniej ukształtować uprawnienia. Przede wszystkim należy jednak pamiętać o tym, aby dokładnie obliczyć całkowity koszt pożyczki, a także by nie podpisywać umowy, która budzi jakiekolwiek wątpliwości.

Czujność i weryfikacja

Zanim przedsiębiorca zechce skorzystać z usług firmy parabankowej, powinien dokładnie ją sprawdzić, aby ustrzec się przed niebezpieczeństwem oszustwa lub wysokimi kosztami, czy też, aby odrzucił firmy rzetelnie działające od tych z czarnych list. Najlepszym źródłem wiedzy na temat ich działalności będzie zawsze internet, w którym informacje dotyczące skarg na działalność instytucji finansowych rozpowszechniają się najszybciej.

Oprócz standardowo stosowanego korzystania z wyszukiwarki i przeglądania wyników pojawiających się po wpisaniu nazwy przedsiębiorcy, warto również rozważyć możliwość sprawdzenia źródeł informacji. [grafika 2]

Chwilówkowy zawrót głowy

Inną obecnie coraz bardziej popularną grupą firm z grupy parabanków są tzw. chwilówki. Podstawową różnicą pomiędzy firmami pożyczkowymi a chwilówkami są przede wszystkim koszty - nawet kilkadziesiąt tysięcy procent RRSO, czyli rocznej rzeczywistej stopy oprocentowania, która mówi o faktycznym koszcie kredytu. KNF chyba po raz pierwszy tak jasno i dobitnie postanowiła uwydatnić, że na rynku finansowym w Polsce jest miejsce dla szybkich pożyczek, ale w pewnych granicach prawnych. Eksperci z KNF nie chcą walczyć z firmami tego typu, mają świadomość, że rynek ten rozwinął się głównie przez przejście części klientów banków do firm pożyczkowych w wyniku procesu samoregulacji banków, który spowodował ograniczenie kredytowania klientów o najniższym standingu finansowym.

Poza tym w jednym z raportów KNF czytamy, że "firmy pożyczkowe są naturalnym elementem gospodarki wolnorynkowej, a RRSO nie jest właściwą miarą do oceny chwilówek". Głównym założeniem KNF na najbliższe miesiące jest normalizacja sytuacji na rynku pożyczek finansowych, ich rejestracji, a także licencjonowania. W jej opinii najlepszym sposobem na zabezpieczenie interesów klientów byłoby licencjonowanie usług pożyczkowych. Branża ta jest obecnie bardzo zróżnicowana. Są firmy o stabilnych fundamentach, mające transparentne umowy i oferujące wysoką jakość usług, ale także gracze nastawieni na szybki zysk, którzy nie inwestują w relacje z klientem. Dziś odpowiednie urzędy nie mają kontroli nad firmami pożyczkowymi, przez co cierpią klienci nieuczciwych pożyczkodawców. Tracą również na tym firmy, gdzie RRSO to nie 30 tysięcy procent, tylko 100-130 procent. Oczywistą kwestią jest to, że to biznes, zresztą bardzo dochodowy. Żadna z firm nie reklamuje się jako najtańsza na rynku, bo taka być nie może. Czerpie zyski z wysokiego oprocentowania udzielanych pożyczek. Przedsiębiorca, który skorzysta z jej usług, musi mieć świadomość, że cena za ten produkt finansowy jest wysoka.

Firmy pożyczkowe zgadzają się w jednej podstawowej kwestii - limit RSSO, który wskazuje się jako jeden z pomysłów na ukrócenie lichwiarskiego oprocentowania w wielu nierzetelnych chwilówkach jest dla nich nie do przyjęcia. Szczególnie straciłyby na tym podmioty pożyczające pieniądze na krótki termin (stąd nazwa chwilówki) i w zasadzie musiałyby zaprzestać działalności.

Walka o uczciwość

Jeśli klienci danego parabanku poczują się oszukani, nadzieję daje im jedynie art. 58 par. 2 kodeksu cywilnego (względnie art. 388 k.c. normujący prawne pojęcie wyzysku), mówiący, iż nieważna jest czynność prawna sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Sądy jednak sięgają po artykuł 58 par. 2 k.c. z ostrożnością, w przypadkach naprawdę uzasadnionych. Ponadto nie wystarczy powołać się ogólnie na zasady współżycia społecznego, trzeba wskazać konkretnie tę, która została naruszona.

W przypadku niekorzystnej umowy pomiędzy dwoma podmiotami (czyli przedsiębiorcą i firmą pożyczkową) z pewnością mamy do czynienia z naruszeniem zasady równości stron. Nie każda jednak dysproporcja musi prowadzić do uznania, iż umowa jest nieważna. Wszystko zależy od okoliczności danej sprawy.

Co zatem może zrobić przedsiębiorca, który płaci wygórowane stawki za zaciągnięte zobowiązania? Wolno mu wykonać takie ruchy, jak:

próba zmiany warunków podpisanej umowy z parabankiem w przypadku trudności ze spłatą rosnącego zobowiązania,

skorzystanie z usług kancelarii, która oceni celowość złożenia pozwu i prawdopodobieństwo odzyskania pieniędzy,

złożenie pozwu do sądu z wnioskiem o unieważnienie podpisanych umów.

Najnowsze uregulowania

4 grudnia bieżącego roku prezydent podpisał ustawę z 23 października 2013 r. o zmianie ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym oraz niektórych innych ustaw. Podstawowym jej założeniem jest zapewnienie skuteczniejszej ochrony interesów konsumentów korzystających z produktów i usług finansowych.

W ustawie rozszerzono m.in. przepis określający cel nadzoru, wskazując, iż jest nim zapewnienie prawidłowego funkcjonowania rynku finansowego oraz zapewnienie ochrony interesów jego uczestników, w tym również poprzez rzetelną informację dotyczącą funkcjonowania rynku finansowego. W nowych regulacjach katalog zadań Komisji Nadzoru Finansowego został rozszerzony o nieodpłatne publikowanie w publicznym radiu i telewizji ostrzeżeń i komunikatów dotyczących zagrożeń w zakresie funkcjonowania rynku finansowego.

Ponadto komisja zyskała uprawnienie do podawania do publicznej wiadomości informacji o złożeniu zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstw określonych w ustawach regulujących funkcjonowanie instytucji finansowych. Informacja ta nie będzie mogła jednak zawierać danych osobowych. Powyższe dane będą zamieszczane na wyodrębnionej stronie internetowej komisji pod nazwą "Lista ostrzeżeń publicznych Komisji Nadzoru Finansowego".

Ustawa przewiduje też m.in., że przy udzielaniu kredytów konsumpcyjnych należy dokonywać oceny zdolności kredytowej klientów - mają to czynić banki i SKOK-i. Uregulowano również kwestie ważności terminu obowiązywania formularza informacyjnego mówiącego o parametrach i warunkach pożyczki. Projekt umowy, który klient otrzymuje od instytucji kredytowej (czyli też firm pożyczkowych), obowiązywałby jeden dzień. Doprecyzowano też termin "stopa oprocentowania kredytu" oraz kwestie ochrony danych osobowych klienta i danych związanych z sytuacją klientów.

Ważne

Już na etapie podpisywania umów przedwstępnych, a w szczególności podczas samego zaciągania pożyczki, powinno się zwrócić uwagę na jej postanowienia i w przypadku jakichkolwiek niejasności lub ustanowienia zbyt wysokich wymogów bądź kosztów odmówić jej podpisania

Różnice pomiędzy podmiotami oferującymi pożyczki

gromadzi depozyty i prowadzi działalność, wykorzystując pieniądze pozyskane od klientów

środki na pożyczki pochodzą z pieniędzy klientów firmy pożyczkowej

funkcjonuje na zasadach naruszających prawa konsumenta

ryzyko utraty środków leży po stronie klienta

nie gromadzi depozytów od klientów

środki na kredyty pochodzą z pieniędzy założycieli firmy pożyczkowej

działa w oparciu o ustawę o kredycie konsumenckim

ryzyko utraty pieniędzy leży po stronie właściciela firmy pożyczkowej

Grafika 1

@RY1@i02/2014/013/i02.2014.013.215000400.805.jpg@RY2@

Porównanie banków i parabanków

Grafika 2

@RY1@i02/2014/013/i02.2014.013.215000400.806.jpg@RY2@

Źródła informacji, które warto sprawdzać

Jest alternatywa dla komercyjnego kredytu

W obliczu kryzysu coraz częściej właściciele firm zgłaszają się do instytucji finansowych, które funkcjonują na innych zasadach niż nastawione głównie na zysk banki. Działające na zasadzie spółdzielczości i wzajemności SKOK-i, ze swoją polityką skoncentrowaną na społecznościach lokalnych, przyciągają również przedsiębiorców, których rozczarowały typowo komercyjne działania banków lub których banki po prostu odrzuciły.

Zasady działania

Spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe zajmują się gromadzeniem środków pieniężnych, udzielaniem pożyczek i kredytów oraz pośrednictwem ubezpieczeniowym. W odróżnieniu od większości instytucji finansowych SKOK-i nie funkcjonują jednak jako spółki akcyjne, ale są spółdzielniami. Oznacza to, że aby korzystać z usług przez nie oferowanych, trzeba zostać ich członkiem, czyli m.in. uiścić wkład finansowy w wysokości określonej przez statut danej kasy. Obecnie w Polsce funkcjonuje 56 SKOK-ów, a od października 2012 r. nadzór nad nimi sprawuje Komisja Nadzoru Finansowego. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) również przygląda się ich ofertom i kontroluje zgodność z przepisami umów podpisywanych z konsumentami.

Ciemniejsza strona biznesu

Działalność kas, podobnie jak opisywanych wcześniej parabanków, ma również swoje negatywne dla przedsiębiorców strony. W 2013 r. prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wydał siedem decyzji ich dotyczących. Do najczęściej zauważanych nieprawidłowości należało między innymi błędne informowanie o wysokości rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania (RRSO), zbyt krótki termin ważności formularzy informacyjnych i zapewnianie sobie przez SKOK-i możliwości wypowiedzenia umowy w przypadku wycofania pożyczki z oferty. Warto zwrócić uwagę, że większość skontrolowanych przedsiębiorców zdecydowała się zaniechać kwestionowanych przez urząd praktyk, unikając kar finansowych. Wśród innych wykrytych przez urząd niekorzystnych dla klientów kas praktyk należy wymienić:

błędne założenie, że kredytowane koszty pożyczki były uwzględnione w kwocie wypłaty - konsumenci wprowadzeni w błąd co do wysokości RRSO mogli uznać, że pożyczka oferowana przez kasę jest dużo korzystniejsza od proponowanych przez konkurencję;

narażenie przedsiębiorców na nadmierne koszty w przypadku odstąpienia od umowy kredytu - jedna z kas niezgodnie z prawem pobierała odsetki liczone nie tylko od całkowitej kwoty kredytu, ale również od kredytowanej prowizji i ubezpieczenia;

określenie jednodniowy termin ważności formularzy informacyjnych - zdaniem urzędu konsumenci zainteresowani ofertą mieli zbyt mało czasu na zastanowienie się i porównanie jej z propozycjami innych przedsiębiorców;

zastrzeżenie w umowie mówiące, że w okresie trwania umowy pożyczki jej stopa procentowa może być dowolnie zmieniona m.in. z powodu każdego ruchu stóp procentowych NBP czy wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych, ogłaszanego przez prezesa Głównego Urzędu Statystycznego. W takiej sytuacji nawet niewielka zmiana stóp procentowych przez bank centralny mogła być pretekstem do znacznego podniesienia przez SKOK oprocentowania pożyczki.

Propozycje i oferta

Mówiąc o SKOK-ach, nie można jednak pominąć ich zalet i argumentów, które przyciągają do nich przedsiębiorców. Banki twierdzą, że ich propozycja skierowana dla małych firm jest bardzo bogata. Z kolei polscy przedsiębiorcy narzekają na brak elastycznej oferty i wskazują na trudności w otrzymaniu produktów finansowych. SKOK-i oferują korzystne rozwiązania i usługi finansowe. Ich działalność stanowi alternatywę dla oferty bankowej i ochronę przed często lichwiarską ofertą firm parabankowych. Dodatkowe korzyści kasy oferują członkom o długim stażu. Im dłużej jest się członkiem kas, tym korzystniejsze warunki pożyczki się otrzyma.

Fundusz zapłaci

Od czerwca ub.r. obowiązuje (w znacznej większości) nowelizacja ustawy z 5 listopada 2009 roku o spółdzielczych kasach oszczędnościowo-kredytowych (Dz.U. z 2013 r. poz. 613). Głównym jej założeniem jest zwiększenie bezpieczeństwa gromadzonych przez klientów na rachunkach kas pieniędzy. Dzięki wejściu w życie nowych przepisów pieniądze zdeponowane w kasach przez przedsiębiorców będą chronione dzięki gwarancjom Bankowego Funduszu Gwarancyjnego (BFG). W przypadku upadku SKOK-u klienci odzyskają swoje pieniądze.

Ważne

Obecnie działa już obowiązkowy system gwarantowania depozytów złożonych w SKOK-ach w formie odrębnego funduszu własnego BFG. Fundusz ten finansowany jest z obowiązkowych corocznych opłat wnoszonych przez SKOK-i

Adrian Mazur

dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.