Rok 2014 w ubezpieczeniach: skutki rywalizacji na ceny odbiją się na branży
Jeśli wojna cenowa szybko się nie zakończy, kilka towarzystw będzie miało problemy z rentownością - twierdzą prezesi firm ubezpieczeniowych
- Obawiam się, że w tym roku wciąż odczuwać będziemy skutki wojny cenowej, jako że są one zazwyczaj rozłożone w czasie i nie kończą się na spadku przypisu składki - wyjaśnia Artur Olech, prezes Generali.
Witold Jaworski, prezes Allianzu, dodaje, że ci, którzy dziś stawiają walkę o udziały w rynku ponad dbałość o rentowność, muszą się liczyć z pogorszeniem tej ostatniej. - Aby móc odpowiedzialnie traktować nasz biznes i zapewniać klientom świadczenia na odpowiednim poziomie, nie możemy wyceniać ryzyka na granicy opłacalności lub poniżej niej - argumentuje Jaworski.
Taka polityka - jak zaznacza Andrzej Cyganik, prezes Concordia Ubezpieczenia -tylko pogłębia nieadekwatność cen w stosunku do oferowanej ochrony ubezpieczeniowej, w szczególności w ubezpieczeniach obowiązkowych.
Artur Olech podkreśla, że na początku niska cena może cieszyć klienta, na dłuższą metę jednak powoduje, że ceny zaczynają się mocno zmieniać, co utrudnia planowanie. - Jest to szczególnie dotkliwe w obszarze ubezpieczeń korporacyjnych, ale ma swoje odniesienie z pewnością także do klientów detalicznych, kupujących ubezpieczenia komunikacyjne - twierdzi szef Generali.
Towarzystwa zamierzają więc uciec od wojny cenowej. - W mojej firmie położymy zdecydowany nacisk na ubezpieczenia życiowe oraz bancassurance - wyjaśnia szef Allianzu. - W tych pierwszych będziemy kontynuować oferowanie produktów łączących opiekę zdrowotną z uniwersalną ofertą oszczędnościowo-ochronną - dodaje. Allianz zamierza też zacieśniać współpracę z bankami, aby rozszerzać sprzedaż produktów poprzez ten kanał.
Generali z kolei deklaruje, że chce wyróżniać się na rynku czymś więcej niż niską ceną. Czym? - Liczę na nowe otwarcie dla naszej firmy, szczególnie w segmencie ubezpieczeń majątkowych - odpowiada tajemniczo Olech.
Zapewnia, że może się to stać m.in. dzięki mądremu wykorzystaniu nowych technologii. - Technologia zbliża ubezpieczycieli do klienta - zaznacza prezes Generali. - Dotychczas ubezpieczyciel kontaktował się z klientem tak naprawdę raz albo dwa razy w roku. Jeżeli tego brakuje, trudno jest budować dobrą relację, a zwłaszcza lojalność. To wyzwanie dla branży na nadchodzący rok - dodaje.
Niejedyne. Franz Fuchs, prezes Compensy, chciałby, aby ubezpieczyciele wspólnie wypracowali model bezpośredniej likwidacji szkód, który będzie odpowiadał potrzebom klientów i zawierał transparentne zasady współpracy pomiędzy likwidującymi szkody zakładami. Z kolei Andrzej Cyganik, prezes Concordia Ubezpieczenia, liczy na wprowadzenie regulacji dotyczącej dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych. - Mogłyby one być impulsem do napisania zupełnie nowego rozdziału ubezpieczeń na polskim rynku- zaznacza Cyganik.
O tym, czym zakłady zaskoczą klientów w tym roku, żaden z prezesów nie chce mówić wprost. Każdy deklaruje, że ma gotową strategię i w odpowiednim momencie ją ujawni.
- Od wielu lat specjalizujemy się w ubezpieczeniach inwestycyjno-oszczędnościowych, zapewniając naszym klientom optymalne, dopasowane do potrzeb rozwiązania w tym zakresie - wyjaśnia Sławomir Łopalewski, prezes Nordei. - Od pewnego czasu intensywnie pracujemy nad nowościami w ramach produktów ochronnych: na życie i dożycie. Już niebawem będziemy mogli pochwalić się efektami. W naszej ocenie bowiem to właśnie na tych produktach skupi się w najbliższym czasie rynek i takiej ochrony będzie szukał klient - dodaje.
@RY1@i02/2014/012/i02.2014.012.00000150a.802.jpg@RY2@
Ubezpieczenia w Polsce
Elżbieta Glapiak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu