Kolejowe premiery i najnowsze kontrakty
Podczas targów kolejowych Trako w Gdańsku nie zabrakło nowego taboru ani umów. Oto nasz przegląd najciekawszych wydarzeń podczas tych drugich co do wielkości targów kolejowych w Europie
To była najbardziej oczekiwana premiera Trako. Plan jest taki, że od nowego rozkładu na 2015 r. takie elektryczne pociągi pasażerskie Pesy Bydgoszcz będą obsługiwać część linii TLK, np. z Warszawy do Białegostoku, Lublina i Bielska-Białej. Na 20 składów Dart czeka przewoźnik PKP Intercity. Za 20 pociągów wraz z 15-letnim serwisem Intercity zapłaci 1,3 mld zł, z czego ponad pół miliarda złotych stanowi dotacja UE. W wersji dla PKP Intercity składy będą przystosowane do prędkości maksymalnej 160 km/godz. Prezes Pesy Tomasz Zaboklicki zapowiadał jednak, że na bazie tej konstrukcji jest w stanie skonstruować w przyszłości skład dużych prędkości.
Na razie Pesa ma jednak trudności związane z tym kontraktem. Wyprodukowanych jest na razie tylko osiem z 20 Dartów. Na razie ani jeden nie został odebrany przez PKP Intercity. Skład nie posiada też wymaganych dopuszczeń do ruchu. Termin zakończenia dostaw, który został przesunięty z końca października na koniec grudnia, będzie więc trudny do dotrzymania.
Rynkowy rywal Darta, który podczas Trako prezentował się na sąsiednim torze, nazywa się Flirt. Skład został wyprodukowany przez szwajcarsko-polskie konsorcjum Stadlera i Newagu. PKP Intercity zamówiło ich także 20 sztuk, i też dla połączeń TLK m.in. między Warszawą i Bydgoszczą oraz Gdynią i Katowicami (przez Łódź i Bydgoszcz). Kontrakt PKP Intercity na 20 składów Flirt jest wart 1,6 mld zł, z czego 465 mln zł będzie kosztowało ich serwisowanie przez 15 lat.
Stadler wywiązuje się z terminów lepiej od Pesy. Ukończonych jest już 18 z 20 Flirtów. Drugiego dnia targów Trako odbyło się uroczyste przekazanie pierwszego do PKP Intercity. Prezes Stadler Polska Christian Spichiger powiedział wtedy, że nie widzi przeszkód, by wszystkie składy zostały włączone do eksploatacji w grudniu tego roku. Z terminami udało się już w latach 2014-2015, kiedy taką samą liczbę składów Flirt - w innej wersji - odebrała Łódzka Kolej Aglomeracyjna.
Ostatniego dnia Trako PKP sfinalizowały prywatyzację PKP Energetyki, która budzi w branży spore kontrowersje. Spółka została sprzedana funduszowi CVC Capital Partners za 1,4 mld zł. Część kwoty posłuży na spłatę historycznego zadłużenia PKP, reszta ma być przeznaczona na projekty inwestycyjne grupy PKP, głównie na tabor dla Intercity. Początkowo PKP sugerowały, że w grę wchodzi dokupienie 10 składów Dart, ale potem się z tej deklaracji wycofały. Na razie nie wiadomo, na jaki tabor zostaną wykorzystane pieniądze.
Spore zainteresowanie podczas Trako wzbudził Impuls 45WE produkcji Newagu Nowy Sącz. Ten pociąg miesiąc temu pobił rekord prędkości taboru polskiej produkcji, rozpędzając się na Centralnej Magistrali Kolejowej do 225,2 km/h. Koleje Mazowieckie zamówiły 12 takich pięcioczłonowych składów. To nie jest ostatni zakup tego przewoźnika. Podczas prezentacji Impulsu Czesław Sulima z zarządu Kolei Mazowieckich zapowiedział zakupy taborowe do 2023 r. o wartości ok. 1,8 mld zł. Impulsy jeżdżą na razie - w różnych wersjach - m.in. w SKM Warszawa, Przewozach Regionalnych i Kolejach Śląskich.
Na targach Trako prezes PKP Cargo Adam Purwin ogłosił, że nowe elektryczne lokomotywy wielosystemowe (jeżdżące pod różnymi systemami napięcia) dla tego przewoźnika towarowego dostarczy Siemens. Chodzi o zakup 15 sztuk, z opcją na pięć kolejnych. Lokomotywy będą wykorzystywane do obsługi zleceń na przewozy m.in. do Niemiec, Czech, Słowacji, Austrii, Belgii, Węgier i Holandii. Przetarg podzielony był na trzy zadania, dla których osobno mogli składać oferty producenci. Siemens zadeklarował dostawę lokomotyw Vectron dla wszystkich części, a polski Newag pojazdu Griffin - do jednego. Ostatecznie giełdowa spółka PKP Cargo nie da jednak szansy Newagowi. Pierwsze dwie lokomotywy mają zostać dostarczone do PKP Cargo w 2016 r.
Bydgoski producent podczas Trako pokazał po raz pierwszy swój wagon piętrowy. Koleje Mazowieckie zamówiły w Pesie 22 wagony piętrowe i dwie lokomotywy Gama za 62 mln euro. Bo pociąg piętrowy będzie składał się właśnie z piętrowych tzw. wagonów środkowych (zazwyczaj sześciu), lokomotywy elektrycznej Gama (KM to drugi przewoźnik pasażerski po PKP Intercity, który zdecydował się na jej zakup), piętrowego wagonu sterowniczego. Pojazdy przystosowane są do jazdy z prędkością do 160 km/h, a w zestawie 7-wagonowym może podróżować ok. 1,7 tys. pasażerów. Termin dostaw pierwszych wagonów piętrowych został wyznaczony na sierpień, ale nie został przez Pesę dotrzymany. Wcześniej jedynym dostawcą piętrowych wagonów i lokomotyw do ich obsługi dla KM był kanadyjski Bombardier. Produkowane przez Pesę piętrusy mają być z nimi kompatybilne, czyli da się zestawić pociąg z wagonów obu producentów.
@RY1@i02/2015/188/i02.2015.188.000001000.803.jpg@RY2@
Mat. Prasowe
Konrad Majszyk
@RY1@i02/2015/188/i02.2015.188.000001000.804.gif@RY2@
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu