Przędzenie gastronomicznej sieci
Najpopularniejsze marki wzbogacą się o ponad 200 placówek, to 50 proc. więcej niż w 2014 r.
Ponad 300 mln zł zostanie zainwestowane w nowe punkty otwierane w ramach sieci - wynika z szacunków DGP. Będzie to głównie zasługą McDonald’s, który w Polsce ma już ponad 350 restauracji. Sieć zamierza utrzymać tempo z ubiegłego roku, kiedy uruchomiła 27 nowych obiektów. Koszt jednego to 6-7 mln zł. - Wydatki rosną, w sytuacji gdy restaurację trzeba wybudować od podstaw - tłumaczy Krzysztof Kłapa, rzecznik McDonald’s Polska.
Spółka Sfinks Polska, właściciel marek Sphinx, Chłopskie Jadło i WOOK, deklaruje wydanie ok. 30 mln zł. Podpisane lub bliskie finalizacji są umowy na 18 nowych restauracji własnych. W 2014 r. uruchomiła pięć. - Ta liczba może się zmienić. Nie wliczamy w te szacunki restauracji franczyzowych - mówi Sylwester Cacek, prezes Sfinks Polska.
Inwestycji na podobnym poziomie można się spodziewać ze strony AmRestu, właściciela ponad 800 restauracji, z których ponad 320 jest w Polsce. Spółka poinformowała, że otworzy w tym roku ok. 90 lokali, z czego część w Polsce.
Przyspieszyć chce też Wojtex, mający w kraju ponad 130 placówek franczyzowych pod czterema markami. W 2015 r. planuje powiększenie sieci Biesiadowo o 20 pizzerii, tyle samo przybędzie lokali Crazy Piramid Pizza. Sieć Western Chicken rozrośnie się o 30 lokali, na rynku pojawi się też 20 Rybkodajni.
Nie tylko najwięksi przyspieszają. Perspektywy na rynku gastronomicznym dostrzegają też mniejsi gracze. Mocno na rozwój stawia m.in. Grupa Gastromall. Chce zamknąć ten rok liczbą 50 lokali Olimp. W 2014 r. firma otworzyła pod tą marką 11 restauracji i na koniec grudnia było ich 30. Poza tym ruszyła z czterema nowymi restauracjami Companeros. Kolejne otworzy m.in. w Warszawie i Krakowie.
W 2013 r. Polacy na jedzenie poza domem wydali 25,1 mld zł. W ubiegłym według szacunków ok. 26 mld zł. Według zarządców sieci inwestycja w małą restaurację może się zwrócić w mniej niż rok, a w większą - w ciągu dwóch lat. Kilka lat temu było to 3-5 lat.
- Upodobania kulinarne Polaków zmieniają się wraz ze zmianami w stylu życia: coraz dłużej pracujemy, coraz dalej jeździmy na wakacje, coraz chętniej testujemy dania, mniej sceptycznie podchodzimy do egzotycznych potraw, rzadziej gotujemy w domu - tłumaczy Izabela Domaradzka z Grupy Gastromall.
Sylwester Cacek dodaje, że im mocniejsza i lepiej rozpoznawalna marka, tym łatwiej o gości. Również wynajmujący powierzchnię w obiektach handlowych czy usługowych zabiegają o markę, która przyciąga klientelę i generuje ruch. - Po kryzysie wielu właścicieli czy operatorów uelastyczniło swoje podejście w negocjacjach - wskazuje prezes Sfinks Polska.
Restauracje zyskują coraz bardziej jako miejsce spotkań ze znajomymi. Eksperci są przekonani, że zyskiwać będą przede wszystkim sieciowe, markowe lokale, które budzą największe zaufanie konsumentów, jeśli chodzi o jakość jedzenia. Co roku zwiększa się o kilka procent odsetek Polaków regularnie odwiedzających sieciówki. Obecnie jest to ponad 40 proc.
@RY1@i02/2015/043/i02.2015.043.000000800.802.jpg@RY2@
Co rok więcej
Patrycja Otto
Małgorzata Kwiatkowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu