Drugie giełdowe podejście Brastera
Spółka z branży medycznej, zarządzana przez Marcina Halickiego, pewnym krokiem zmierza na warszawski parkiet
Intensywnie pracujemy, aby odwiesić postępowanie nad zatwierdzeniem prospektu emisyjnego. Na rynek główny powinniśmy trafić w drugiej połowie marca - zapowiada Marcin Halicki, który stanowisko prezesa firmy Braster objął niespełna trzy miesiące temu. Od tego czasu udało się już opracować nową strategię rozwoju i podjąć decyzję o wznowieniu planów związanych z emisją akcji oraz przejściu na główny parkiet.
Wznowieniu, ponieważ plan przeniesienia notowań Brastera z NewConnect na GPW pojawił się już w ubiegłym roku, gdy firmą zarządzał jego poprzednik Krzysztof Pawelczyk. Przede wszystkim ze względu na poziom kursu spółki planowana emisja akcji serii F we wrześniu została zawieszona. Z nowym prezesem podbój giełdy ma się wreszcie udać.
Tester wykryje nowotwór
- Braster nie będzie już tylko producentem urządzenia. Zbuduje przede wszystkim usługi telemedyczne - tłumaczy nowy prezes i dodaje, że wysokomarżowe usługi mają według planów generować ok. 70 proc. przychodów firmy. Pozostała część ma pochodzić ze sprzedaży urządzenia Braster Tester.
Zadaniem Testera jest wczesne wykrywanie nowotworowych patologii piersi u kobiet. Można będzie z niego skorzystać w warunkach domowych lub bezpośrednio w gabinecie lekarskim. Po wykonaniu badania kobieta będzie mogła przesłać wyniki do analizy, a w przypadku podejrzenia zaistnienia zmian patologicznych będzie kierowana na dalsze badania diagnostyczne.
Skuteczność urządzenia ma zdecydowanie przewyższać tradycyjną metodę manualną. - Efektywność Testera już teraz jest na poziomie pozwalającym na jego komercjalizację. W najbliższych miesiącach chcemy jednak jeszcze podnieść jego czułość, nawet do poziomu przekraczającego 90 procent. Pomagać będzie nam w tym grupa fachowców z Politechniki Warszawskiej - zapewnia prezes spółki.
Tester trafi na polski rynek w drugiej połowie 2016 r. Rok później Halicki chciałby wejść na wybrane rynki unijne. Kluczowy ma być rok 2018, w którym wedle założeń Braster ma działać w całej Unii i w Stanach Zjednoczonych. Urządzenie będzie można kupić zarówno na stronie internetowej, jak i w punktach aptecznych i drogeriach.
Najpierw były finanse
Braster to nie pierwsza przygoda Halickiego z rynkiem medycznym. Wcześniej przez ponad 10 lat związany był ze spółką Luxmed, w której w latach 2003-2008 sprawował funkcję prezesa zarządu. Odpowiadał tam m.in. za przeprowadzenie początkowej akwizycji spółki i zarządzanie rozwojem poprzez restrukturyzację modelu biznesowego. Przeprowadził także proces sprzedaży spółki do funduszu zarządzanego przez MidEuropa Capital, a po odejściu ze stanowiska prezesa zasiadał w radzie nadzorczej.
Zanim trafił do medycyny, długo związany był z finansami. Karierę zawodową rozpoczął w 1992 r. w Ministerstwie Przekształceń Własnościowych jako menedżer programu prywatyzacyjnego "Prywatyzacja przez Restrukturyzację - program prywatyzacji menedżerskiej". Następnie w latach 1993-1999 pracował w Banku Handlowym, gdzie pełnił funkcję dyrektora Biura Inwestycji Kapitałowych. W latach 1999-2001 był dyrektorem Emerging Europe Private Equity Funds w Templeton Direct Advisors.
Halicki sam siebie określa jako osobę koncyliacyjną. - W każdej organizacji ludzie ciągną w swoją stronę, a to często główny hamulec sukcesu. Zawsze staram się zjednoczyć zespół wokół wspólnego celu - deklaruje prezes Brastera. Podkreśla przy tym, że sam nie ma problemu ze swoim ego. - Po latach doświadczeń jest wręcz przeciwnie. Chciałbym, aby pracownicy byli lepsi ode mnie - wyznaje.
Chwali się także, że przyjaciół ma na całym świecie, co jest konsekwencją jego niecodziennej ścieżki kształcenia. Halicki przez kilka lat mieszkał w Budapeszcie i na miejscowym Corvinus University ukończył handel zagraniczny. Następnie wyjechał do Nowego Jorku, gdzie na Hofstra University zdobył tytuł MBA. Jest jednym z założycieli i byłym prezesem zarządu Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Prywatnej Służby Zdrowia przy Pracodawcach RP (dawniej Konfederacja Pracodawców Polskich). W 2006 r. otrzymał prestiżowe wyróżnienie "Menedżer Roku 2006 w medycynie prywatnej".
Wolny czas poświęca trójce dzieci i hobby. - Od 9 lat trenuję karate kyokushin. Teraz już w oldbojach, ale wciąż sprawia mi to mnóstwo frajdy - śmieje się Halicki. Ponadto interesuje się historią. - Czytam dużo książek. Trzykrotnie zdecydowałem się nawet spędzić wakacje na Cambridge University, uczestnicząc w kursach historycznych - dodaje.
24,12 mln zł wynosi obecnie kapitalizacja spółki Braster
9,097 mln zł takie dofinansowanie na unowocześnienie swojego Testera Braster otrzymał od NCBiR
1,93 proc. taki pakiet akcji spółki Braster posiada Marcin Halicki
@RY1@i02/2015/012/i02.2015.012.00000160a.806.jpg@RY2@
mat. prasowe
Marcin Halicki, prezes firmy Braster
Damian Furmańczyk
Sylwetki innych znanych przedsiębiorców
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu