Współpraca bez ryzyka
USŁUGI FINANSOWE Faktoring pełny zyskuje coraz więcej zwolenników. W ubiegłym roku, po raz pierwszy od kryzysu finansowego w 2009 r., wysunął się na prowadzenie, pokonując niepełny
Wartość umów faktoringu pełnego wyniosła w 2015 r. 67 528 mln zł, czyli była o prawie 26 proc. większa niż w 2014 r. W tym samym czasie faktoring niepełny zwiększył się o niecałe 10 proc. z 59 141 mln zł w 2014 r. do 65 006 mln zł w 2015 r. Według wyników za pierwszy kwartał tego roku dominująca pozycja pełnego faktoringu została utrzymana. Był wręcz głównym motorem wzrostu z dynamiką na poziomie 23 proc. (osiągnął wartość 14 634 mln zł) - wynika z raportów Polskiego Związku Faktorów.
Zdaniem ekspertów źródeł wzrostu należy upatrywać w kilku czynnikach. Po pierwsze w mniejszej stabilności gospodarki światowej, co może mieć przełożenie na gospodarkę krajową. Po drugie jest to związane z poszukiwaniem przez przedsiębiorców nowych odbiorców, co z kolei jest konsekwencją postępujących konsolidacji oraz upadłości na rynku, a także obowiązujących ograniczeń w eksporcie.
- Nie bez znaczenia jest to, że mali i średni przedsiębiorcy, stanowiący większość w kraju, coraz częściej kooperują z dużymi firmami, np. z sieciami handlowymi. Tymczasem to zdolność płatnicza odbiorcy jest najważniejsza dla faktorów - komentuje Ewa Kraińska, kierownik zespołu produktów PKO BP Faktoring. Jej zdaniem powodów należy też upatrywać w dynamicznym rozwoju faktoringu eksportowego. Większość faktorów bowiem oferuje go w wersji pełnej. Tymczasem w ubiegłym roku był to najdynamiczniej rozwijający się segment rynku. Jego wartość zwiększyła się o 26,8 proc., do 28 731 mln zł.
Wystawieni na coraz większe ryzyko przedsiębiorcy poszukują coraz bardziej korzystnych i bezpiecznych dla siebie sposobów finansowania działalności. Faktoring do takich należy, gdyż jego zalety polegają już nie tylko na finansowaniu, ale i przejęciu ryzyka niewypłacalności dłużników. W największym stopniu ma to miejsce właśnie przy faktoringu pełnym, który w związku z tym lepiej się sprawdza w sytuacji, gdy kontrahenci, z którym współpracuje przedsiębiorca, ciągle się zmieniają. Do tego są nowymi partnerami biznesowymi i brakuje wiedzy na temat ich sytuacji finansowej oraz wywiązywania się z zaciągniętych zobowiązań.
Przy faktoringu pełnym ryzyko niewypłacalności odbiorcy przejmuje na siebie instytucja faktoringowa, która odkupuje od klienta faktury z odroczonym terminem płatności. Tym samym faktorant zyskuje pewność dysponowania otrzymaną zaliczką nawet w przypadku wystąpienia kłopotów z wypłacalnością odbiorcy. Ta bardziej komfortowa opcja ma jednak odzwierciedlenie w kosztach. Jest dodatkowa opłata za przejęcie ryzyka, tzw. ubezpieczenie za przyjęcie ryzyka niewypłacalności, która jest wskazana osobno lub wliczona w inne prowizje. Średnio opłata z tego tytuły waha się od 0,1 do nawet 0,5 proc. wartości faktury. Poza tym, jak dodaje Jerzy Dąbrowski, dyrektor generalny Bibby Financial Services, na koszty faktoringu pełnego, podobnie jak tego w wersji niepełnej składa się prowizja od przyznanego limitu, odsetki za finansowanie oraz prowizja od administrowania wierzytelnościami, która jest uzależniona od terminu płatności faktury.
Należy przyjąć, że całkowity koszt usługi faktoringu niepełnego wynosi 1,5 proc. od faktury z 60-dniowym terminem płatności i limitem ustalonym do 2-3 mln zł. Oczywiście, im wyższy limit, tym cena jest niższa. W faktoringu pełnym do opłaty tej trzeba jeszcze doliczyć wspomnianą już prowizję za przejęcie ryzyka. Koszt ubezpieczenia stanowi w niej średnio 60-70 proc.
Przy wyborze faktora przedsiębiorcy zwracają najczęściej uwagę tylko na podstawowe opłaty pobierane przez usługodawców. A to błąd. Firmy faktoringowe mają bowiem tego świadomość, w związku z czym na rynku można spotkać oferty, w których deklarują, że nie pobierają w ogóle prowizji za nawiązanie współpracy czy odsetek. Tymczasem prawda jest inna - opłaty te są ukryte, a przekonać się o tym można, przeglądając tabele opłat i prowizji za usługi, które w ramach umowy zwykle proponuje faktor. Chodzi np. o przelewy czy sporządzanie raportów. A jak zauważają eksperci, faktoring to usługa codziennego kontaktu.
Poza opłatami istotny jest też system rozliczeniowy obowiązujący w danej firmie, to, w jaki sposób następuje przesyłanie danych do banku faktora. Jak podpowiada Paweł Kacprzak, dyrektor ds. faktoringu w Raiffeisen Polbanku, najlepiej, gdy cała procedura będzie odbywała się elektronicznie.
Kolejną istotną sprawą jest to, jak często następuje rozliczanie spłat nadesłanych przez dłużników oraz jakie są warunki rozwiązywania umowy. Bywa, że faktorzy każą sobie płacić za odstąpienie przed czasem.
Wyższy koszt faktoringu pełnego to tylko jedna z wad. Zdarza się też, że w tego rodzaju finansowaniu faktor nie chce przejąć na siebie pełnego ryzyka wypłacalności, wówczas w umowie faktoringowej określa się wysokość maksymalnych kwot dla poszczególnych dłużników, które z kolei zależne są przede wszystkim od kondycji finansowej tych podmiotów. Faktoring pełny nakłada też wyższe wymagania co do jakości włączonych odbiorców niż niepełny, a jego efektywność w niemałym stopniu zależy od uzyskania dla odbiorców limitów w pożądanej wysokości.
- Jakość odbiorców jest oceniana bardziej skrupulatnie. Każdy jest poddawany szczegółowej weryfikacji kondycji finansowej- komentuje Ewa Kraińska.
Poza tym w sytuacji, gdy faktor jest częścią banku, instytucja finansowa ocenia odbiorcę w taki sposób, jakby starał się o kredyt. Dla partnera biznesowego firmy, która stara się o faktoring na poczet wspólnych transakcji, oznacza to, że musi złożyć wniosek kredytowy, który posłuży do nadania mu raitingu.
@RY1@i02/2016/118/i02.2016.118.13000030d.802.jpg@RY2@
Rynek faktoringu w Polsce
Patrycja Otto
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu